Debata kandydatów na szefa Komisji Europejskiej. Timmermans grozi granicami Europie Środkowej

Frans Timmermans / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Jeśli kraje Europy Środkowo-Wschodniej nie będą wykazywały solidarności ws. uchodźców, wcześniej czy później wrócą granice - ostrzegł wiceszef KE Frans Timmermans w debacie czołowych kandydatów na szefa Komisji.

W dyskusji, która odbyła się wczoraj wieczorem w Parlamencie Europejskim wzięli udział też inni pretendenci do objęcia funkcji sprawowanej teraz przez Jeana-Clude'a Junckera: Manfred Weber z Europejskiej Partii Ludowej, Margrete Vestager z Porozumienia Liberałów i Demokratów, Jan Zahradil z Porozumienia Konserwatystów i Reformatorów, Ska Keller z Zielonych oraz Nico Cue z Lewicy Europejskiej.

Najgorętsza część debaty moderowanej przez Emilie Tran Nguyen z France Televisions i Markusa Preissa z niemieckiej ARD dotyczyła migracji i walki z globalnym ociepleniem.

Timmermans, który jest kandydatem na szefa KE Socjalistów i Demokratów (S&D) mówił, że za każdym razem jak ktoś umiera próbując przedostać się przez Morze Śródziemne do UE, Europa traci część swojej duszy. "Przestajemy być tym kim jesteśmy. Tracimy nasze wartości nie rozwiązując tego problemu" - wskazywał.

Jak zaznaczył trzeba przeciwdziałać temu, by migranci wsiadali na łodzie szmuglerów i dlatego potrzebny jest wielki plan wsparcia dla Afryki. Dodał przy tym, że za tego planu, czy ochrony granic, nie da się rozwiązać problemu, dlatego potrzebna jest solidarność w Europie.

"Solidarność jest nie tylko wobec czegoś co się nam podoba, ale czasem wobec czegoś co się nam nie podoba. Jeśli kraje Europy Środkowo-Wschodniej będą nadal odmawiać solidarności, wcześniej, czy później, zostaną przywrócone granice w Europie"

- ostrzegł.

To nie pierwsza groźba wyłączenia państw odmawiających współpracy w sprawie wspólnego systemu azylowego ze strefy Schengen. Podobne sugestie wygłaszał wcześniej prezydent Francji Emmanuel Macron.

O tym, że UE potrzebuje wspólnego podejścia do rozwiązania problemu migracji mówił również kandydat Europejskiej Partii Ludowej. "Dla nas w EPL są dwa filary w tej sprawie: pierwszy, to, że kraje kontrolują, kto dostaje się do Europy, a nie przemytnicy. Musimy odzyskać kontrolę nad naszymi granicami. (...) Drugą rzeczą jest nasza humanitarna odpowiedzialność. (...) To oznacza przesiedlenia z Syrii, wielki plan Marshalla dla Afryki" - mówił Weber.

Obecna komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager podkreślała, że migracja jest problemem, z którym trzeba będzie sobie radzić przez lata ze względu na zmiany klimatyczne, czy gospodarcze. "Potrzebujemy sposobów, by zarządzać migracją, nie możemy pozwolić, żeby ludzie przyjeżdżali i wyjeżdżali bez naszej wiedzy. Do tego potrzebujemy wspólnego systemu azylowego" - przekonywała kandydaka liberałów.

W kontrze do tych wypowiedzi wybrzmiały słowa reprezentanta Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, który ocenił, że narzucanie kwot uchodźców przez KE było błędem, który pogłębił podziały między wschodem i zachodem Europy.

"Musimy znaleźć inne rozwiązanie, respektować suwerenne prawa rządów i parlamentów i krajów dotyczące tego, czy przyznawać, lub nie, azyl"

- oświadczył Zahradil.

Reprezentant Lewicy Europejskiej Nico Cue mówił, że on sam jest dzieckiem migrantów, którzy uciekając z Hiszpanii w czasach dyktatury Franco znaleźli schronienie w Belgii. "Migracja to możliwość dla wielu ludzi, którzy nie mają domu aby rozkwitnąć" - przekonywał Cue.

Ska Keller z Zielonych wskazywała, że potrzebne są europejskie operacje poszukiwawczo-ratunkowe na Morzu śródziemnym, bo to co się obecnie tam dzieje jest nie do zaakceptowania.

Wiele emocji wzbudził też temat walki ze zmianami klimatycznymi. Timmermans pytał dlaczego nie ma podatku od emisji CO2 na każdą firmę w Europie. Apelował do Zielonych, by razem pracować nad tym, by kwestia ta była priorytetem w najbliższych latach.

Zahradil, który pochodzi z Czech apelował by nie ustanawiać nierealistycznych celów. Weber wskazywał, że zgadza się na niezależność gospodarki od węgla do 2050 r., ale nie może być tak, że tracą na tym podejściu emeryci, czy inne słabe grupy.

"Jestem zmęczony tymi wymówkami, że to uderzy w emerytów, czy słabszych. Naprawdę będzie boleć jeśli nie zrobimy nic" - odparowywał mu Timmermnas.

Z kolei Vestager przekonywała, że na walkę z globalnym ociepleniem trzeba patrzeć jako na możliwość tworzenia nowych miejsc pracy, a nie jak na ryzyko. Jako przykład podała rozwijanie szybkiej kolei między miastami w Europie tak, by ludzie korzystali z niej, zamiast z samolotów.

W dyskusji pojawił się też wątek praworządności. Weber zapowiadał wprowadzenie mechanizmu tak by zapewniać jej przestrzeganie i powiązanie tego ze środkami unijnymi. Z kolei Timmermans podkreślał, że mimo bardzo ostrego trzyletniego konfliktu KE z polskimi władzami w tej sprawie, poparcie dla UE w Polsce jest wyższe niż przed trzema latami. "Polacy chcą być częścią tej wspólnoty wartości" - konstatował.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nie milkną echa po skandalicznej wypowiedzi Hartmana. „Powinien stracić miejsce pracy!”

"Studio Prasowe" / screenshot/ Telewizja Republika

  

W programie Adriana Stankowskiego, emitowanym na antenie Polskiego Radia 24 i Telewizji Republika, dyskutowano m.in. na temat niedawnej wypowiedzi Jana Hartmana, który stwierdził, że "w 1920 roku to Polska napadła na Rosję". - Człowiek, który głosi tego typu tezy powinien być otoczony powszechnym ostracyzmem i powinien stracić miejsce pracy, w którym w tej chwili pracuje - mówił Jacek Łęski w "Studiu Prasowym".

Profesor Jan Hartman, znany lewicowy ideolog, słynący z kontrowersyjnych wypowiedzi, w Święto Wojska Polskiego, postanowił być pierwszoplanową postacią w mediach społecznościowych. Naukowiec stwierdził, że... w 1920 roku to Polska napadła na Rosję. Ten temat najbardziej rozgrzewał emocje w dzisiejszym programie "Studio Prasowe".

[polecam:https://niezalezna.pl/283849-kolejna-prowokacja-skandaliczny-wpis-hartmana-zasugerowal-ze-polacy-napadli-na-rosje]

"Jan Hartman jest, jeśli się nie mylę, kierownikiem katedry etyki w Uniwersytecie Jagiellońskim jednej z największych i najbardziej szacownych instytucji polskiej nauki i człowiek, który ma tego rodzaju funkcję, który publicznie występuje, który publicznie jest na tych salonach opozycyjnych fetowany – on wygłasza tezę bolszewicką, sto lat po bitwie warszawskiej"

- podkreślił Jacek Łęski.

"To nie jest kuriozum, tylko to świadczy o jakiejś patologii polskiego życia publicznego. Człowiek, który głosi tego typu tezy powinien być otoczony powszechnym ostracyzmem i powinien stracić miejsce pracy, w którym w tej chwili pracuje. Tak uważam"

- dodał dziennikarz TVP.Info.

Łęski dodał, że jego zdaniem powinno się eliminować z życia publicznego ludzi, którzy propagują ideologię nazistowską i faszystowską. – Mamy to w polskim prawie – mówił.

"Przez to, że taki Hartman potrafi takie rzeczy publicznie opowiadać i się na to nie reaguje, to potem tego typu rzeczy [o tym, że to Polacy zaatakowali Rosję – red.] są powtarzane przez ludzi, którzy nie znają historii"

- wskazał dziennikarz, dodając, że w taki właśnie sposób szerzy się bolszewicka propaganda. - Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego powinien w trybie dyscyplinarnym zająć się ta sprawą - ocenił Łęski.


Skandaliczna wypowiedź ws. polskiej napaści na Rosję, nie jest pierwszą wypowiedzią Hartmana, która budzi ogromne kontrowersje. W przeszłości "zasłynął" on m.in. stwierdzeniem, że należy rozważyć dyskusję o legalizacji związków kazirodczych, szerokim echem odbiły się też jego wypowiedzi o "zdradzie Żydów". A w ostatnim czasie? Prof. Hartman stanął w obronie dziennikarza Kamila Durczoka, który pod wpływem alkoholu (2,6 promila) spowodował kolizję na autostradzie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl