Jak żyją tęczowe rodziny w Polsce? Propagandowe seminarium na uniwersytecie

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/VolunteerMatch.org/CC BY-SA 2.0

  

Na Uniwersytecie Warszawskim odbędzie się ideologiczne seminarium o "tęczowych rodzinach" - zapowiada w czwartkowym wydaniu "Nasz Dziennik".

W przyszły czwartek w Kampusie Głównym UW, w budynku Samorządu Studentów, ma się odbyć konferencja poświęcona związkom homoseksualnym pt. "O co chodzi tęczowym rodzinom?". Organizatorem wydarzenia jest sekcja "Queer UW" - pisze dziennik.

"Jak żyją tęczowe rodziny w Polsce? Czego wymaga od nich życie w kraju, w którym według litery prawa pozostają wobec siebie obcymi osobami? Wiele par homoseksualnych wychowuje dzieci. Jak radzą sobie w szkole, w urzędzie, w przychodni? Czym różnią się od tradycyjnego modelu rodziny i dlaczego tak dużo osób LGBT je wybiera?"

- takie treści mają pojawić się na seminarium.

"W pierwszym bloku chodzi o to, żeby przybliżyć sytuację rodzin, które wychowują dzieci w Polsce lub chcą te dzieci mieć. Jakie mają problemu prawne, a jakie wynikające z sytuacji, jaka panuje w społeczeństwie. Jak sobie radzą z tymi problemami, ile da się załatwić albo dogadać. Można by przedstawić wyniki badań np. ile około takich rodzin jest w Polsce, jaka jest ich sytuacja, gdzie mieszkają"

- pisze szerzej o tematach seminarium "ND".

Do tej pory nie ma informacji, kim są prelegenci. Jak jednak zauważa dziennik, całe wydarzenie ma charakter propagandowy i jedynym jego celem jest przedstawienie homoseksualistów jako grupy rzekomo dyskryminowanej w społeczeństwie.

"Nasz Dziennik" informuje, że według informacji podanych na jednym z portali społecznościowych konferencja została sfinansowana z budżetu Samorządu Studentów UW.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tu w niedzielę poziom wody będzie najwyższy

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/monikasmigielska

  

Do nadejścia wielkiej wody szykują się władze i mieszkańcy powiatu tarnobrzeskiego. Najwyższy poziom wody w Wiśle spodziewany jest w niedzielę o piątej rano – powiedziała Sylwia Rawska z powiatowego zespołu zarządzania kryzysowego w Tarnobrzegu (woj. podkarpackie).

Rawska poinformowała, że w powiecie obowiązuje zagrożenie powodziowe, alarm powodziowy w gminie Grębów.

Tam jest najcięższa sytuacja ze względu na bardzo wysoki poziom rzeki Łęk, która zagraża zabudowaniom 

– powiedziała.

Zaznaczyła, że służbom powiatowym i gminnym pomagają żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.

W gminach Baranów i Gorzyce monitorowane są wały przeciwpowodziowe. W razie problemów uszczelniane są śluzy i podnoszone wały. "Na przykład teraz w Ślązakach jest podwyższany wał"– zaznaczyła Sylwia Rawska.

Urzędniczka powiedziała, że w sobotę sytuacja jest monitorowana w miejscach, gdzie istnieje realne zagrożenie wystąpienia podtopień. Dodała, że wszystkie zauważone problemy są na bieżąco likwidowane. "Walczymy w Skrawcach, Jamnicy i Zapoledniku, bo tam jest najcięższa sytuacja" – powiedziała Rawska.

Sylwia Rawska przekazała, że poziom wody w Wiśle wciąż rośnie. Dodała, że stan alarmowy zostanie przekroczony około godz. 17.00 w sobotę, a rzeka najwyższy poziom osiągnie o piątej rano.

Tomasz Pikus, mieszkaniec Wrzaw, gdzie w sobotę umacniano wały przeciwpowodziowe, mówił, że na razie jest w miarę bezpiecznie. "Jeżeli jednak woda przeleje się przez wały, to i tereny 2 kilometry od niego mogą zostać zalane" – dodał. "Na razie jeździ tu straż i policja. Jest monitorowane, czy jest bezpiecznie, czy nie, czy trzeba się ewakuować, czy nie" – powiedział.

Jak poinformował w sobotę rzecznik prasowy Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak, w ciągu ostatniej doby w woj. podkarpackim strażacy interweniowali 780 razy. W akcjach brało udział niemal 5 tys. strażaków. Sobotnie interwencje polegały m.in. na wypompowywaniu wody w powiecie mieleckim, a w powiecie stalowowolskim i tarnobrzeskim profilaktycznie umacniano i podwyższano wały przeciwpowodziowe.

Rzecznik prasowy podkarpackiego komendanta PSP mł. bryg. Marcin Betleja zaznaczył, że najwięcej pracy strażacy mają w powiecie mieleckim, gdzie są prowadzone pompowania rozlewisk zagrażających budynkom. Chodzi o miejscowości: Ziempniów, Wola Mielecka, Borowa, Gliny Małe. "W powiecie stalowowolskim podwyższamy i umacniamy profilaktycznie wały na rzece Łęg" – powiedział

Dodał, że w powiecie tarnobrzeskim zabezpieczane jest profilaktycznie ujście Sanu do Wisły w miejscowości Wrzawy, a także wały na rzece Łęg w miejscowości Krawce i Jamnica.

"Do powiatu mieleckiego zostały skierowane dwie kompanie strażaków z województwa do wypompowywania rozlewisk. To 11 zastępów PSP i 15 zastępów OSP" – powiedział. "Cały czas funkcjonuje i działa sztab akcji, powołany przez podkarpackiego komendanta wojewódzkiego PSP, który koordynuje prace strażaków w powiecie mieleckim. Nigdzie nie ma konieczności ewakuacji mieszkańców" – zapewnił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl