Gigant polskiej rzeźby

Rzeźby Zamoyskiego / mnw.art.pl

  

August Zamoyski (1893–1970) to jeden z najważniejszych polskich rzeźbiarzy XX wieku. Rysunek i rzeźbę studiował w Berlinie i Monachium. W 1918 roku zamieszkał w Zakopanem. Należał do środowiska zakopiańskiej bohemy. Współtworzył grupę Ekspresjonistów Polskich, która wkrótce przyjęła nazwę Formistów. W Muzeum Narodowym w Warszawie można oglądać kolekcję jego prac, które udało się kupić w tym roku. Pierwszej w Polsce prezentacji tej kolekcji towarzyszy pokaz konserwatorski wykonywany na żywo.

Kolekcja składa się z 93 rzeźb pochodzących ze wszystkich okresów twórczości Augusta Zamoyskiego – od wczesnych prac powstałych jeszcze w rodzinnym majątku artysty w Jabłoniu na Lubelszczyźnie, po te z ostatnich lat życia – w tym projekt rzeźby Zmartwychwstanie, którą przygotowywał na swój nagrobek w Saint-Clar-de-Rivière. Na ekspozycji znalazły się m.in. marmurowa Rhea, Ich dwoje w wersji z czarnego marmuru oraz drewna, Portret Sergeʼa Lifara z kersantytu, a także Pochylona z białego marmuru, wykuty z żelaza Krokodyl, Portret formistyczny Antoniego Słonimskiego w diorycie oraz brązowe rzeźby: Święty Jan Chrzciciel i studium do pomnika Fryderyka Chopina. Ogromną zaletą kolekcji jest jej kompletność, możliwość zobaczenia całokształtu twórczości Zamoyskiego, choć oczywiście nie obejmuje wszystkich jego prac.

Muzeum zdecydowało się przy tym na atrakcyjną formę oglądania rzeźb – od 17 maja przez sześć kolejnych tygodni, prace będą po kolei czyszczone, myte i konserwowane na oczach zwiedzających. Konserwatorzy w wydzielonej przestrzeni wystawienniczej będą kolejno przeprowadzać proces renowacji wszystkich eksponowanych rzeźb. Prace konserwatorskie wykonywane na mokro będą się też odbywać się w specjalnie zaaranżowanej przestrzeni na dziedzińcu głównym MNW. Ze względu na różnorodność materiałów, z których rzeźby powstawały – August Zamoyski tworzył m.in. w marmurze, granicie, diorycie, brązie, gipsie i drewnie – pokaz konserwatorski technicznie będzie bardzo zróżnicowany. Po zakończeniu konserwacji dzieła pozostaną w MNW przez kolejne tygodnie do końca sierpnia, aby zwiedzający mogli zapoznać się z efektami przeprowadzonych prac. Jesienią część odrestaurowanych rzeźb trafi na wystawę w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, poszerzoną o bogate archiwum rzeźbiarza: notatniki, szkicowniki, fotografie i korespondencję.

Zamoyski w swojej pracowni/MNW

Na czas trwania wystawy muzealna galeria zmieni się w rzeźbiarską pracownię dzięki zaprezentowanym oryginalnym kawaletom i narzędziom Augusta Zamoyskiego. Artysta często sam wykuwał, hartował i szlifował narzędzia rzeźbiarskie, gdyż dłuta i młotki dostępne w handlu okazały się zbyt prymitywne dla osiągnięcia tego, co chciał wydobyć z twardego kamienia. Jako elementy scenograficzne wykorzystano także skrzynie oraz drewniane klatki, w których transportowano rzeźby z Francji do Polski. Wystawę uzupełniają współczesne wydruki fotografii archiwalnych autorstwa Eustachego Kossakowskiego oraz krótki filmowy reportaż z procesu pakowania i transportu kolekcji do Warszawy. Dopełnieniem całej wystawy są umieszczone na ścianach galerii cytaty z pamiętników, listów i wypowiedzi artysty, pozwalające lepiej zrozumieć twórczość Augusta Zamoyskiego.

Sam Zamoyski bardzo troszczył się o zachowanie swego dorobku: niechętnie pozbywał się rzeźb, a kilka razy nawet odkupił sprzedane prace od właścicieli. Pragnął, aby kolekcja nie uległa rozproszeniu i aby znalazła miejsce odpowiednie dla jej ekspozycji. Choć nie pozostawił testamentu, wiele razy wyrażał nadzieję, że będzie to właśnie Muzeum Narodowe w Warszawie.

– mówi Ewa Ziembińska, kuratorka prezentacji w MNW.

Ciekawostką, którą podaje MNW, jest życie sportowe Zamoyskiego – był zapalonym biegaczem, narciarzem, cyklistą. Do jego najbardziej spektakularnych dokonań należał przejazd rowerem z Paryża do Zakopanego – 2928 kilometrów w ciągu kilkunastu dni, po 130 km dziennie.

W latach 1940–1955 przebywał w Brazylii, gdzie założył i prowadził szkoły rzeźby w Rio de Janeiro, przy Akademii Sztuk Pięknych oraz samodzielną szkołę w São Paulo. Od 1955 roku do śmierci mieszkał i tworzył we Francji.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: mnw.art.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Zmarł poeta Leszek Elektorowicz

  

Leszek Elektorowicz, poeta, prozaik, eseista, tłumacz zmarł w środę w Krakowie w wieku 95 lat – poinformowało Stowarzyszenie Pisarzy Polskich Oddział Kraków.

Pogrzeb poety odbędzie się we wtorek 24 września na cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Leszek Elektorowicz (właśc. Lesław Witeszczak) urodził się 29 maja l924 roku we Lwowie. Jak podaje Stowarzyszenie Pisarzy Polskich na swojej stronie internetowej, w czasie okupacji niemieckiej był żołnierzem Armii Krajowej.

Maturę zdał na tajnych kompletach we Lwowie. Po wojnie ukończył Wydział Filologii Angielskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim z dyplomem magistra filozofii. Ponadto studiował prawo, ekonomię, socjologię, psychologię.

Zadebiutował jako poeta w 1947 r. w „Dzienniku Literackim”, gdzie również drukował recenzje poetyckie. W latach socrealizmu zaprzestał, z własnego wyboru, wszelkich publikacji. W tym czasie pracował jako praktykant w Bibliotece Jagiellońskiej, następnie jako korektor w Polskim Wydawnictwie Muzycznym, a gdy władze komunistyczne reaktywowały filologie zachodnie (zlikwidowane w l952 r.) – jako nauczyciel języka angielskiego, wpierw na kursach spółdzielczych, później jako nauczyciel w I. Liceum Ogólnokształcącym im. B. Nowodworskiego w Krakowie.

W latach 1957-1972 pracował jako publicysta, w dziale zagranicznym tygodnika „Życie Literackie”, skąd został usunięty za poddanie krytyce polityki redakcyjnej redaktora naczelnego Władysława Machejka. Uzyskał pracę kierownika literackiego w teatrze „Bagatela” (l972-1977), którą również musiał opuścić za list protestujący przeciw represjom wobec strajkujących robotników w 1976 r. w Radomiu, skierowany do posła PZPR Tadeusza Hołuja.

Przez następne cztery lata był pozbawiony pracy zarobkowej. Dopiero na fali ruchu NSZZ „Solidarność”, gdy po wieloletnich staraniach powstał miesięcznik „Pismo”, mógł podjąć pracę redakcyjną jako kierownik działu zagranicznego w tym czasopiśmie (1980-83).

W okresie stanu wojennego, jako członek Zarządu Klubu Inteligencji Katolickiej, organizował półoficjalne spotkania literackie i był współorganizatorem Tygodni Kultury Chrześcijańskiej, brał udział w konspiracyjnej działalności związku pisarzy, przekształconego w 1989 r. w oficjalne już Stowarzyszenie Pisarzy Polskich, którego był współzałożycielem.

Współpracował z czasopismami m.in.: „Życiem Literackim”, „Twórczością”, „Tygodnikiem Powszechnym”, „Odrą”, „Pismem”, „Dekadą Literacką”, „Arką” oraz „Arcanami”, jako stały współpracownik. W okresie stanu wojennego drukował w kilku pismach drugiego obiegu („Zapis”, „Miesięcznik Małopolski”, „Czas Kultury).

W 2016 r. został odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla literatury polskiej, za osiągnięcia w działalności na rzecz rozwoju poezji współczesnej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl