W Idea Banku ustanowiono kuratora

/ Adrian Grycuk [CC BY-SA 3.0 pl (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)]

  

Komisja Nadzoru Finansowego jednogłośnie zdecydowała o ustanowieniu w Idea Banku kuratora - poinformowała KNF. - Kuratorem został Bankowy Fundusz Gwarancyjny, posiadający wszelkie niezbędne kompetencje w tym zakresie - dodano.

Komisja Nadzoru Finansowego, realizując swoje ustawowe uprawnienia i dążąc do wzmocnienia nadzoru nad Idea Bankiem SA ("Idea Bank"), na posiedzeniu w dniu 15 maja 2019 r. jednogłośnie zdecydowała o ustanowieniu w Idea Banku kuratora. Kuratorem ustanowiony został Bankowy Fundusz Gwarancyjny, posiadający wszelkie niezbędne kompetencje w tym zakresie

- czytamy w komunikacie.

Jak wyjaśniono, ustanowienie kuratora jest elementem wsparcia przez Komisję Nadzoru Finansowego i Bankowy Fundusz Gwarancyjny organów banku w działaniach nakierowanych na poprawę i ustabilizowanie sytuacji banku.

KNF wyjaśniła w komunikacie, że celem ustanowienia kuratora jest wsparcie organów Idea Banku w działaniach mających na celu doprowadzenie do poprawy jego sytuacji ekonomiczno-finansowej, w szczególności przez opracowanie oraz realizację wiarygodnego planu naprawy będącego alternatywą dla scenariusza inwestorskiego zakładającego szybkie dokapitalizowanie banku, a także zapewnienie efektywnego przepływu informacji między Idea Bankiem a Urzędem Komisji Nadzoru Finansowego oraz stworzenie możliwości bieżącego monitorowania podejmowanych w Idea Banku działań autosanacyjnych.

"Ustanowienie kuratora pozostanie bez wpływu na świadczenie przez Idea Bank usług na rzecz jego klientów" - podkreślono. Zaznaczono, że kurator ustanowiony w Idea Banku nie jest organem banku, a jego działalność nie ogranicza uprawnień organów statutowych.

"Kurator może brać udział we wszystkich posiedzeniach organów Banku. Powyższy sposób określenia zadań kuratora ma celu umożliwienie kuratorowi efektywne wspieranie organów Banku w podejmowanych działaniach restrukturyzacyjnych"

- napisano.

Przewodniczący KNF Jacek Jastrzębski mówił niedawno, że Komisja Nadzoru Finansowego oczekuje, iż Idea Bank jak najszybciej przedstawi „plan B" wytyczający ścieżkę poprawy sytuacji ekonomiczno-finansowej i odbudowy wskaźników kapitałowych w scenariuszu, w którym bankowi nie uda się pozyskać inwestora.

„Jeśli chodzi o Idea Bank, kluczowe jest spełnienie wymogów kapitałowych. Naturalnym i najszybszym sposobem, aby to się dokonało, jest – w przypadku braku dokapitalizowania przez dotychczasowych akcjonariuszy – pozyskanie inwestora. Jest to jednak proces, którego powodzenie zależy także od czynników zewnętrznych wobec banku”

– powiedział Jastrzębski.

Pod koniec kwietnia br. premier Mateusz Morawiecki pytany o to, czy bierze pod uwagę, że jeden z banków należący do Skarbu Państwa może pomóc bankom Leszka Czarneckiego, powiedział, że nie rozważa takich scenariuszy. Dodał, że tutaj muszą działać przede wszystkim siły rynkowe, oferta. Pytany o "fatalne wyniki finansowe" Idea Banku i o to czy, to może zachwiać równowagą sektora, szef rządu powiedział:

"Mamy tutaj bardzo dobre instytucje nadzorcze, mamy jeden z najbardziej dokapitalizowanych sektorów bankowych, jeden z najlepiej zarządzanych funduszy gwarancyjnych bankowych, więc ja się o stabilność sektora bankowego absolutnie nie martwię".

Idea Bank zanotował na koniec 2018 r. skonsolidowaną stratę netto w wysokości 1,892 mld zł, na którą złożyły się głównie czynniki jednorazowe, w tym odpisy i rezerwy - poinformował bank w komunikacie. Potencjalni inwestorzy prowadzą due diligence banku. Wśród zdarzeń jednorazowych Idea Bank wymienia odpisy dotyczące wyceny wartości firm Tax Care i Idea Money (553 mln zł), zmiany w obszarze modeli szacowania strat oczekiwanych (407 mln zł), utworzenie odpisu aktualizującego z tytułu odroczonego podatku dochodowego (399 mln zł) oraz zawiązanie rezerw wynikających z wcześniej sprzedawanych produktów inwestycyjnych i ubezpieczeniowych (358 mln zł).

"Gazeta Wyborcza" napisała 13 listopada ub.r., że w marcu 2018 r. ówczesny przewodniczący KNF Marek Chrzanowski zaoferował Czarneckiemu przychylność dla Getin Noble Banku w zamian za około 40 mln zł - miało to być wynagrodzenie dla wskazanego przez szefa KNF prawnika. Czarnecki nagrał rozmowę, jednak w nagraniu nie znalazła się wypowiedź Chrzanowskiego o tej kwocie. Według biznesmena szef KNF pokazał mu kartkę, na której napisał "1 proc.", co miało stanowić część wartości Getin Noble Banku "powiązaną z wynikiem banku".

Chrzanowski jest podejrzany o przekroczenie uprawnień w związku z rozmową z właścicielem Getin Noble Banku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Ratownicy blisko miejsca, gdzie są grotołazi?

/ By Jerzy Opioła - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=7063357

  

- Ratownicy powoli zbliżają się do miejsca, w którym przewidują, że mogą przebywać poszkodowani - przekazał naczelnik TOPR Jan Krzysztof. Dodał, że ratownikom prowadzącym akcję w jaskini Wielkiej Śnieżnej udało się przesunąć o 5 metrów.

"W tej chwili 11 ludzi - pirotechnicy i ratownicy do pomocy wchodzą do jaskini. Na późne popołudnie planujemy wejście kolejnej grupy, kolejnych dwóch pirotechników i podobne plany mamy na następną dobę"

- powiedział naczelnik TOPR Jan Krzysztof.

Ich zadaniem jest przeprowadzenie mikro wybuchów, które poszerzą i wydłużą korytarz tak, by dotrzeć do miejsca, w którym, według ratowników, mogą przebywać poszukiwani grotołazi.

Jan Krzysztof poinformował, że w tego typu akcjach używa się niewielkiej ilości materiałów wybuchowych.

"Przy tego typu akcjach używa się mikro ładunków, miko zapalników. Dzisiaj dojedzie do nas dostawa kilograma ładunków wybuchowych, co wystarczy na bardzo długo"

- powiedział Jan Krzysztof.

Dodał, że po wyjściu z jaskini otrzymał informację, że ratownikom udało się przesunąć o 5 metrów.

"Dotarli do miejsca trochę wygodniejszego - takiego, w którym można się chwilami wyprostować"

- przekazał naczelnik TOPR.

Poinformował, że tej chwili najwięcej czasu zajmuje transport materiału, który powstaje na skutek wybuchu.

"W wielu miejscach nie ma możliwości przesunięcia nawet małego kamienia obok człowieka (....) To przejście do tego obszerniejszego fragmentu pozwala łatwiej pakować ten materiał"

- mówił Jan Krzysztof.

Podkreślił też, że ratownicy powoli zbliżają się do miejsca, w którym przewidują, że mogą przebywać poszkodowani.

"Przewidujemy, ale oczywiście żadnej pewności nie mamy" 

- zaznaczył naczelnik TOPR.

Jan Krzysztof przekazał, że jednym z problemów, z którym mierzą się ratownicy jest zimno w jaskini. Temperatura wynosi 4 stopnie Celsjusza i jest bardzo wilgotno.

"Pracujemy w lodówce, w pełnej wilgotności. Zobaczymy jak ta sprawa się potoczy"

- stwierdził.

Dodał, że jeżeli kolejnym grupom "uda się zdobywać kolejne metry, to w ciągu kilkudziesięciu godzin powinni dotrzeć z drugiej strony do tego rejonu zaginięcia".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl