Chamski atak na abp. Jędraszewskiego

/ Adam Bujak/Wydawnictwo Biały Kruk [Public domain]

  

Wiceszef SLD Andrzej Szejna zaapelował do metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego, aby "odszedł dla dobra Kościoła, a przede wszystkim Polaków". - Udajesz, że nie widzisz problemu pedofilii w Kościele - zwrócił się do metropolity Szejna na konferencji prasowej w Krakowie.

Tematem konferencji był problem pedofilii w Kościele, który poruszony został w filmie dokumentalnym "Tylko nie mów nikomu" braci Sekielskich. Przedstawione zostały w nim przypadki wykorzystywania seksualnego małoletnich przez osoby duchowne.

"Kościół katolicki jest bogaty. Miliardy przekazywane są również z budżetu państwa polskiego. I co? Kościół katolicki nie ma pieniędzy na to, żeby zadośćuczynić ofiarom tak straszliwej zbrodni, jaką jest pedofilia?"

- pytał Szejna, kandydat Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego w okręgu małopolsko-świętokrzyskim.

"Nie chcę, żeby moja wypowiedź została odebrana jako atak na wiarę. Moja wypowiedź jest po prostu żądaniem oczyszczenia Kościoła dla wiernych, ponieważ wierni dzisiaj są zagubieni"

- podkreślił polityk Sojuszu. Zwracał się także do metropolity krakowskiego, abp. Marka Jędraszewskiego. "Jeśli chodzi o pana arcybiskupa, metropolitę krakowskiego Marka Jędraszewskiego - proszę, odejdź. Odejdź i przestań szkodzić" - apelował wiceszef postkomunistycznego SLD.

"Tak jak obrażałeś kobiety, które w czarnym marszu walczyły o swoje prawa, tak jak dziś udajesz, że nie widzisz problemu pedofilii w Kościele, tak jak byłeś bliskim współpracownikiem pana arcybiskupa Juliusza Paetza - odejdź dla dobra Kościoła, wiary, a przede wszystkim Polaków"

- dodał Szejna.

W ocenie filozofa i bioetyka, prof. Jana Hartmana, "trzeba sobie powiedzieć jasno, że mimo ogromnych walorów, film Tylko nie mów nikomu nie powiedział niczego nowego". "Informacje o co najmniej dziesiątkach, bardzo dobrze udokumentowanych przypadkach pedofilii wśród księży katolickich w Polsce docierały do nas za pośrednictwem prasy już od lat 90., a w ostatnich latach w ogromnej liczbie" - zauważył.

Prof. Hartman podkreślał także szkodliwość tzw. kłamstwa pedofilskiego. "Stop kłamstwu pedofilskiemu. Jest ponad wszelką wątpliwość udowodnione, że wśród kleru katolickiego zjawisko to występuje częściej i to znacznie częściej, niż w innych grupach zawodowych" - ocenił profesor.

Zwracał również uwagę na kwestię wspólnictwa.

"Prostym kryterium tego, czy Kościół chce w dobrej wierze współpracować z władzami cywilnymi jest to, czy te władze cywilne, władze śledcze, policyjne o znanych sobie przypadkach informuje. Otóż nadal nie informuje, nadal obowiązują instrukcje, które powstrzymują biskupów od informowania władz śledczych, władz państwowych o znanych ich przypadkach pedofilii. To jest wspólnictwo" - uważa Hartman. Dodał, że w takiej sytuacji "nie można mówić o dobrej woli Kościoła katolickiego".

Zdaniem prof. Hartmana "testem dobrej woli Kościoła jest to, że z całą gorliwością podejdzie do sprawy wypłaty odszkodowań".

"Wzywam wszystkie osoby, które były molestowane przez księży - a nie jest ich tysiąc, dwa, trzy czy pięć, wiemy, że jest ich znacznie więcej - macie obowiązek dokonać coming outu, zgłosić się do takich miejsc jak Fundacja Nie lękajcie się"

- apelował. Ocenił, że "potrzebne są pozwy zbiorowe, potrzebny jest zorganizowany nacisk na Kościół, aby tak jak w innych krajach, takie odszkodowania zostały na Kościele wymuszone".

Przypominamy: Jan Hartman na blogu portalu tygodnika "Polityka" wieszczył swego czasu upadek "kazirodczego tabu", deklarując:

- Nie mówię, że jestem za legalizacją związków kazirodczych. Twierdzę tylko, że warto rozpocząć dyskusję na ten temat.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Gwardia Putina zabłysnęła w „komedii”. Tłumaczą, że to ktoś inny, ale kto im uwierzy?

  

Prawdziwe czy inscenizacja? W każdym razie bardzo zabawne. W rosyjskim internecie krąży nagranie, na którym funkcjonariusze służb specjalnych - Rosgwadrdii - podlegającej bezpośrednio prezydentowi Federacji Rosyjskiej, próbują zatrzymać podejrzanego. Obejrzyjcie sami! Zabawa gwarantowana.

Nagranie na swoim profilu na Twittrze opublikował m.in. rosyjski opozycjonista, założyciel Fundacji ds. Walki z Korupcją Aleksiej Nawalny.

Zasadzka pokazana na filmie natychmiast kończy się porażką: podejrzany zauważa funkcjonariuszy sił specjalnych, wsiada do samochodu i rusza z miejsca. Żołnierze Rosgwardii udają się w pościg, tylko zamiast wsiąść do swojego samochodu biegną za odjeżdżającym podejrzanym, który szybko wyjeżdża przez bramę. Tymczasem siły bezpieczeństwa tejże bramy „pokonać” nie mogą prze kilka minut. Na końcu filmu okazuje się, że funkcjonariusze zapomnieli... jednego ze swoich kolegów. Próbuje on biec za odjeżdżającym busem.

Przedstawiciele Rosgwardii twierdzą, że przeprowadzili swoją kontrolę, która miała wykazać, że to nie są ich żołnierze. 

Rosgwardia została utworzona w 2016 r. Zgodnie z ustawami do zadań gwardii należy zapewnienie, wspólnie z policją, porządku i bezpieczeństwa publicznego, udział w walce z terroryzmem i ekstremizmem oraz obrona terytorialna kraju. Inne funkcje to np. ochrona szczególnie ważnych obiektów i ładunków czy wspieranie jednostek Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) przy ochronie granic państwowych.

Rosgwardia ma prawo do używania broni w tłumie ludzi w celu np. zapobieżenia aktowi terrorystycznemu, uwolnienia zakładników, odparcia ataku na ważne obiekty państwowe. Funkcjonariusze mogą zatrzymywać osoby podejrzane na czas do trzech godzin, przeprowadzać kontrolę dokumentów i środków transportu.

Mimo dyskusji o tym czy na nagraniu są prawdziwi funkcjonariusze sił specjalnych, w sieci pojawiły się zabawne przeróbki.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezlezna.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl