"Chcecie Polski pobłażliwej czy sprawiedliwej?!" Premier w Sejmie przycisnął do muru opozycję

/ Twitter/ PremierRP

  

Premier Mateusz Morawiecki zwrócił się dzisiaj w Sejmie do posłów - również Koalicji Europejskiej - żeby głosować za zaostrzeniem kar związanych m.in. z pedofilią, które zostały zaproponowane przez rząd. - Apeluję o głosowanie zgodnie z sumieniem, a nie według partyjnych zaleceń - mówił.

W środę po południu Sejm zajął się rządowym projektem nowelizacji Kodeksu karnego, który przewiduje zaostrzenie kar w tym m.in. za przestępstwa związane z pedofilią.

Premier zaapelował do posłów, aby zagłosowali za zaostrzeniem kar, które zostały zaproponowane przez rząd. "Apeluję również do Koalicji Europejskiej" - dodał.

"Apeluję o głosowanie według tego, co podpowiada wam sumienie, a nie według różnych partyjnych zaleceń" - wskazał szef rządu. Według niego, zaostrzenie kar zmniejszy zakres patologii, które występują w społeczeństwie.

Morawiecki przekonywał również, że dla wszystkich jest oczywiste, że PiS jest tą formacją, która od początku swojego powstania, od czasów Lecha Kaczyńskiego, zabiega o to, żeby "kary były adekwatne do przestępstwa, żeby nie można było dawać kar w zawieszeniu, bo jest to bardzo często urągające elementarnemu poczuciu sprawiedliwości w społeczeństwie".

Jak oświadczył, nie może być tak, że kary ws. ewidentnych przestępstw wobec wolności seksualnej dzieci, są zasądzane w zawieszeniu.

Szef rządu dodał, że należy podnieść kary, które - według niego - w Kodeksie karnym zostały określone "zbyt łagodnie". Chodzi m.in. o pornografię dziecięcą.

Premier nawiązał do filmu Tomasza Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu”. Ocenił, że "charakterystyczne" jest to, że część oprawców dzieci, o których była mowa w tym filmie okazało się być zarejestrowanych jako tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa.

"Pytam dziś wysoką izbę, które formacje polityczne od samego początku opowiadały się za lustracją? Który obóz polityczny opowiedział się za dekomunizacją?"

- pytał szef rządu. Gdy część posłów zareagowała i na sali sejmowej zapanował gwar, premier dodał: "uderz w stół, a nożyce się odezwą, bo gdy do tej pory mówiłem, byliście państwo dość spokojni, ale najbardziej was zabolało, jak widzę, ten element, czyli przypomnienie komunistycznej przeszłości i dlatego hałasujecie. To jest bardzo ciekawe".

Morawiecki zaznaczył, że nie jest to element najważniejszy w przypadku debaty w kwestii pedofilii, ale - jak zaznaczył - przywołuje go, by pokazać "istotny element ideowości" jego formacji, która od dawna "domagała się lustracji i dekomunizacji". "Gdyby była ta lustracja, to moglibyśmy uniknąć szeregu tego typu przypadków, ponieważ ci ludzie nie mogliby być dłużej szantażowani przez prowadzących ich oficerów SB" - podkreślił szef rządu.

Jak przekonywał, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zrobił więcej dla walki z pedofilią niż jego poprzednicy. Podkreślił, że tego zdania są też osoby z nieprzychylnego mu środowiska politycznego.

Według Morawieckiego przyszedł czas, by zadać "kilka fundamentalnych pytań".

"Za jaką Polską z punktu widzenia aksjologii prawa karnego się opowiadamy? Za sprawiedliwą wobec wszystkich, wobec zwłaszcza słabszych, bezbronnych, wobec dzieci, czy za pobłażliwą wobec bandytów, wobec ohydnych występków, wobec haniebnych występków? PiS opowiada się za Polską zdecydowaną, nie za Polską pobłażliwą i tolerancyjna dla tak haniebnych występków jakimi są występki pedofilskie"

- oświadczył Morawiecki.

Zaapelował też o przyjęcie w trybie pilnym zaproponowanych przez rząd zmian. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pożar w studiu animacji. Są ofiary

/ twitter.com screen

  

Co najmniej 10 osób zginęło, a blisko 40 odniosło obrażenia w czwartek w pożarze studia animacji na przedmieściach Kioto w środkowozachodniej części wyspy Honsiu w Japonii - podała lokalna policja i służby ratunkowe, na które powołuje się agencja Kyodo.

Kilkoro spośród poszkodowanych jest nieprzytomnych.

Associated Press, Reuters i AFP piszą o jednej ofierze śmiertelnej i co najmniej 35 rannych, spośród których dziesięcioro jest w stanie ciężkim.

Policja aresztowała już 41-letniego mężczyznę pod zarzutem podpalenia. Podejrzany również doznał obrażeń i został odwieziony do szpitala.

Pożar wybuchł około godz. 10.30 czasu lokalnego (godz. 3.30 w Polsce) w miejscowości Uji, w trzykondygnacyjnym budynku studia animacji, gdy mężczyzna wbiegł do środka i rozlał niezidentyfikowany płyn, który spowodował pożar - poinformowała straż pożarna i policja w prefekturze Kioto.

Telewizja NHK pokazywała zdjęcia, na których widać, jak z budynku studia wydobywa się szary i czarny dym. Płomienie opanowano po kilku godzinach.

Według straży pożarnej w momencie wybuchu pożaru w budynku przebywało ponad 70 osób, ale większość z nich zdołała wydostać się na zewnątrz. Przed siedzibą studia ustawiono namiot, w którym udzielono pierwszej pomocy medycznej.

Kyoto Animation, lepiej znane jako KyoAni, zostało założone w 1981 roku jako studio produkcji animacji i komiksów. Znane jest z megahitowych historii o licealistkach, w tym "Lucky Star", "K-On!" i "Haruhi Suzumiya".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl