Polańska opuszcza Budowlanych Łódź

/ Zorro2212 [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)]

  

Po pięciu latach siatkarską drużynę wicemistrzyń Polski Grot Budowlanych Łódź opuszcza jej kapitan Gabriela Polańska. W tym czasie środkowa wywalczyła z łódzkim klubem brązowy i dwa srebrne medale mistrzostw kraju oraz Puchar Polski.

Prezes Budowlanych Marcin Chudzik podziękował uroczyście byłej reprezentantce Polski za lata gry klubie z Łodzi. "W życiu sportowca tak jest, że coś się zaczyna i coś się kończy. Gabi w przyszłym sezonie będzie reprezentowała barwy innego klubu, ale nie jest powiedziane, że do Łodzi jeszcze nie wróci. Dziękujemy za te pięć lat" – podkreślił.

30-letnia środkowa miała duży wkład w ostatnie sukcesy Budowlanych. Od prezesa otrzymała pamiątkowe zdjęcie z wypisanymi osiągnięciami, wśród których są m.in. trzy medale mistrzostw kraju, Puchar Polski, dwa Superpuchary oraz występy w europejskich rozgrywkach.

"Te pięć lat minęło bardzo szybko i intensywnie. Grę w Łodzi mogę jednak wspominać tylko dobrze, bo mam mnóstwo dobrych wspomnień, emocji, przyjaciół. Wszystko to zabieram ze sobą w sercu i zawsze będę tu chętnie wracać"

– zapewniła Polańska, która pełniła funkcję kapitana łódzkiego zespołu.

Doświadczona siatkarka nie chciała zdradzić, gdzie będzie występowała w nadchodzącym sezonie, choć - jak przyznała - jest blisko podpisania kontraktu ze swoim nowym klubem.

Prezes Chudzik podkreślił, że obecnie kadra Budowlanych jest w trakcie przebudowy, ale - jak mówił - jeszcze za wcześnie na szczegóły dotyczące zmian. Wiadomo m.in., że oprócz Polańskiej odejdzie również najskuteczniejsza zawodniczka minionych rozgrywek Serbka Jovana Brakocevic. Kontrakt z wicemistrzem kraju przedłużyła za to reprezentacyjna przyjmująca Julia Twardowska. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

PiS walczy o mandaty w Wielkopolsce

/ Telewizja Republika

  

- Polacy zaczęli doceniać wagę wyborów do Parlamentu Europejskiego. Wiedzą, że zapada tam wiele ważnych decyzji, ale i widzą, co można tam wyprawiać, jeśli ma się złą wolę – mówiła w Suchym Lesie (woj. wielkopolskie) ubiegająca się o mandat do europarlamentu posłanka Prawa i Sprawiedliwości, Joanna Lichocka.

Na spotkaniu z wyborcami przekonywała, że w niedzielnych wyborach Polacy powinni poprzeć ludzi, "którzy głosują za Polską, a nie przeciw Polsce". Oceniła też, że Koalicja Europejska może – także w Wielkopolsce – zdobyć w nadchodzących wyborach mniejsze poparcie od prognozowanego, bo "Polacy mają dosyć budowania konfliktu politycznego na nienawiści, szczuciu i pogardzie".

Mam wrażenie, że Polacy zobaczyli, że to jest jednak ważne, żeby w PE byli ludzie, którzy mówią tak, jak teraz mówi na przykład prezes Jarosław Kaczyński czy premier Mateusz Morawiecki: że nie zgadzamy się na nierówność w traktowaniu nas w Europie. Nie zgadzamy się, żeby Komisja Europejska przekraczała swoje uprawnienia i wtrącała się w sprawy, które są zarezerwowane dla wewnętrznej polityki - jak na przykład reforma wymiaru sprawiedliwości

 – mówiła.

Poseł zauważyła, że "społeczeństwo zaczęło wreszcie doceniać wagę tych wyborów - to jest zasługa ostatniej kadencji, kiedy zobaczyliśmy, co można wyprawiać w Parlamencie Europejskim, jeżeli się ma złą wolę".

Ludzie zobaczyli też, jak wiele ważnych rzeczy może się zdarzyć w PE i jak to jest ważne, żeby tam byli ludzie, którzy głosują za Polską a nie przeciw Polsce. Że to jest bardzo ważne, czy popiera się taką filozofię działania, żeby w imię partykularnych, partyjnych interesów sprowadzać na Polskę kłopoty, usiłować uruchomić sankcje, ograniczyć lub zamrozić fundusze europejskie - po to, żeby pognębić Polskę. Bo wtedy być może ludzie odwrócą się od rządzących i zagłosują na tych, którzy wzniecają te negatywne działania wobec naszego kraju

 - mówiła.

Posłanka oceniła, że Polacy "mają dosyć budowania konfliktu politycznego na nienawiści na szczuciu, na pogardzie".

Takie są moje doświadczenia z podróży po Wielkopolsce - jeśli ludzie nie zderzają się z kampanią, z politykami to mówią mi: proszę zobaczyć jak nam się dobrze żyje, jak działają programy społeczne. Ten konflikt oparty na sprawach światopoglądowych, negatywnych emocjach, który proponuje opozycja, jest dysonansem, wtrąceniem fałszywego dźwięku, fałszywej nuty w codzienność Polaków i to też - mam wrażenie - w znacznej mierze ich irytuje. Być może spowoduje to, że Koalicja Europejska nie wygra wyborów - również w Wielkopolsce

 - powiedziała.

Joanna Lichocka przypomniała, że PiS w Wielkopolsce walczy o "co najmniej dwa mandaty do PE", obecnie ma jeden mandat. Podkreśliła też, że wynik wyborów do PE będzie miał "bezpośredni wpływ" na wynik wyborów do polskiego parlamentu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl