Przed nami Festiwal Mozartowski. To już 29. edycja!

Festiwal Mozartowski rozpocznie się 9 czerwca koncertem galowym / fot. WOK/mat.pras.

  

Już 9 czerwca w Warszawie po raz 29. zabrzmią najważniejsze i najpiękniejsze dzieła Wolfganga Amadeusza Mozarta. Organizatorem Festiwalu Mozartowskiego jest Warszawska Opera Kameralna.

Rozpoczęcie Festiwalu odbędzie się z niezwykle mocnym akcentem operowym, choć w formie koncertu galowego. Stefan Plewniak przygotował program, którym poprowadzi słuchaczy w świat mozartowskich oper. Poszczególne dzieła sceniczne prezentowane będą w formie wyboru arii, ansambli i chórów. Dobrane kompozycje stanowią często najciekawsze muzycznie, a czasem najbardziej znane elementy danej opery. Stefan Plewniak chce pokazać świat opery mozartowskiej od jej strony dramaturgicznej, pragnie wciągnąć odbiorcę w muzyczny świat "Don Giovanniego", "Wesela Figara", "Uprowadzenia z Seraju", "Idomeneusza" i "Czarodziejskiego fletu". Wszystko to z udziałem wybitnych solistów, znakomitego zespołu wokalnego Warszawskiej Opery Kameralnej oraz orkiestry MACV.  

Słuchacze będą mogli rozpoznać znane arie, genialne mozartowskie ansamble, piękno melodyki, żywość rytmów oraz specyficznie stonowaną mozartowską lirykę. Wszystkie te walory obok mistrzostwa interpretacji wokalno-instrumentalnej będą jednym z ważnych elementów koncertu galowego. Kolejnym punktem odniesienia jest dramat operowy: akcja i sceniczne ”dzianie się” dzieła operowego. Stąd w programie koncertu znalazły się całe sceny zaczerpnięte z oper, np.: pokazujące bardzo barokowe jeszcze pojawienie się potwora morskiego (Ideomeneo Finał II Aktu); dynamiczny, ujęty w typowym dla Mozarta układzie „łańcuchowym” finał z IV Aktu "Wesela Figara", scena pojedynku z Komnadorem z I Aktu "Don Giovanniego" czy emocjonujący ale i zabawny finał z I Aktu "Czarodziejskiego fletu".  

Te „wielkie”, dramaturgicznie niezwykle spójne elementy oper Mozarta uzupełnione zostały w programie gali o arie i ansamble o zróżnicowanych typach emocji. Melomani będą mogli zatem posłuchać nieśmiertelnych melodii w rodzaju „Non piu andrai” z "Wesela Figara", znanych arii Papagena, Hrabiny czy duetu „Laci darem la mano”. W kontraście do tego pozytywnego świata plasują się demoniczne arie zemsty: Donna Anna („Or sai chi l’onore”), Elektra („D’ Oreste, d’Ajace”) czy przebój wszechczasów Królowej Nocy („Der Hölle Rache”). Odbiorca może zatem wsłuchać się w mozartowskie typy charakterów operowych, poznać ich emocje, ich wzajemne relacje. Całość programu uzupełniają błyskotliwe i dynamiczne uwertury z oper, zawsze chętnie słuchane i pokazujące mozartowskie mistrzostwo operowania orkiestrą.  

Gala rozpoczynająca Festiwal Mozartowski jest wydarzeniem wyjątkowym ze względu na skalę przedsięwzięcia, wartości wykonawcze oraz znakomitą ofertę programową. Odbiorcy, którzy z różnych przyczyn nie mogliby wziąć udziału w spektaklach mogą otrzymać niejako „cztery opery w pigułce”. Pomysł wyjątkowy i nader atrakcyjny dla współczesnego operomana, dający jednocześnie wykonawcom wielkie możliwości pokazania całej gamy wykonawczych niuansów wynikającej z genialnej konstrukcji muzyki Mozarta.

START: 09 czerwca 2019 19:00 ( niedziela )

Festiwal Mozartowski KONCERT

Teatr Polski  

Dyrygent – Stefan Plewniak

Aleksandra Kubas – Sopran

Edyta Piasecka – Sopran

Emil Ławecki – Tenor  

Michał Partyka – Baryton  

Zespół Instrumentów Dawnych Warszawskiej Opery Kameralnej: Musicae Antiquae Collegium Varsoviense

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Warszawska Opera Kameralna, informacja prasowa
Tagi

Wczytuję komentarze...

PiS walczy o mandaty w Wielkopolsce

/ Telewizja Republika

  

- Polacy zaczęli doceniać wagę wyborów do Parlamentu Europejskiego. Wiedzą, że zapada tam wiele ważnych decyzji, ale i widzą, co można tam wyprawiać, jeśli ma się złą wolę – mówiła w Suchym Lesie (woj. wielkopolskie) ubiegająca się o mandat do europarlamentu posłanka Prawa i Sprawiedliwości, Joanna Lichocka.

Na spotkaniu z wyborcami przekonywała, że w niedzielnych wyborach Polacy powinni poprzeć ludzi, "którzy głosują za Polską, a nie przeciw Polsce". Oceniła też, że Koalicja Europejska może – także w Wielkopolsce – zdobyć w nadchodzących wyborach mniejsze poparcie od prognozowanego, bo "Polacy mają dosyć budowania konfliktu politycznego na nienawiści, szczuciu i pogardzie".

Mam wrażenie, że Polacy zobaczyli, że to jest jednak ważne, żeby w PE byli ludzie, którzy mówią tak, jak teraz mówi na przykład prezes Jarosław Kaczyński czy premier Mateusz Morawiecki: że nie zgadzamy się na nierówność w traktowaniu nas w Europie. Nie zgadzamy się, żeby Komisja Europejska przekraczała swoje uprawnienia i wtrącała się w sprawy, które są zarezerwowane dla wewnętrznej polityki - jak na przykład reforma wymiaru sprawiedliwości

 – mówiła.

Poseł zauważyła, że "społeczeństwo zaczęło wreszcie doceniać wagę tych wyborów - to jest zasługa ostatniej kadencji, kiedy zobaczyliśmy, co można wyprawiać w Parlamencie Europejskim, jeżeli się ma złą wolę".

Ludzie zobaczyli też, jak wiele ważnych rzeczy może się zdarzyć w PE i jak to jest ważne, żeby tam byli ludzie, którzy głosują za Polską a nie przeciw Polsce. Że to jest bardzo ważne, czy popiera się taką filozofię działania, żeby w imię partykularnych, partyjnych interesów sprowadzać na Polskę kłopoty, usiłować uruchomić sankcje, ograniczyć lub zamrozić fundusze europejskie - po to, żeby pognębić Polskę. Bo wtedy być może ludzie odwrócą się od rządzących i zagłosują na tych, którzy wzniecają te negatywne działania wobec naszego kraju

 - mówiła.

Posłanka oceniła, że Polacy "mają dosyć budowania konfliktu politycznego na nienawiści na szczuciu, na pogardzie".

Takie są moje doświadczenia z podróży po Wielkopolsce - jeśli ludzie nie zderzają się z kampanią, z politykami to mówią mi: proszę zobaczyć jak nam się dobrze żyje, jak działają programy społeczne. Ten konflikt oparty na sprawach światopoglądowych, negatywnych emocjach, który proponuje opozycja, jest dysonansem, wtrąceniem fałszywego dźwięku, fałszywej nuty w codzienność Polaków i to też - mam wrażenie - w znacznej mierze ich irytuje. Być może spowoduje to, że Koalicja Europejska nie wygra wyborów - również w Wielkopolsce

 - powiedziała.

Joanna Lichocka przypomniała, że PiS w Wielkopolsce walczy o "co najmniej dwa mandaty do PE", obecnie ma jeden mandat. Podkreśliła też, że wynik wyborów do PE będzie miał "bezpośredni wpływ" na wynik wyborów do polskiego parlamentu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl