"Nie damy grać ustawą 447 w kampanii wyborczej". Odpowiedzialny głos wiceszefa polskiej dyplomacji

/ tammon

  

- Nie damy grać ustawą 447 w kampanii wyborczej. Stosunki między Polską a USA są zbyt poważną sprawą, by pozwolić jakiejkolwiek formacji politycznej grać tym tematem, to jest niepoważne i nieodpowiedzialne - powiedział wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk.

Wicemarszałek Sejmu i rzeczniczka PiS Beata Mazurek poinformowała, że projekt Kukiz'15 dotyczący ochrony własności RP przed roszczeniami został zdjęty z porządku obrad obecnego posiedzenia Sejmu. "Ze względu na to, że marszałek Sejmu nie otrzymał wystarczających dokumentów czy opinii do ustawy Kuiz'15 w związku ze sprawą roszczeń bezspadkowych, czyli słynnej sprawy związanej z ustawą 447, ten projekt został zdjęty z obecnych obrad Sejmu" - powiedziała Mazurek po zakończeniu Konwentu Seniorów.

O sytuację wokół ustawy 447 i sprawę projektu Kukiz'15 dziennikarze pytali w Sejmie Szynkowskiego vel Sęka.

Wiceszef MSZ ocenił, że temat ustawy 447 "jest zamknięty". "Nie ma żadnych podstaw do tej ustawy poza przyczynami kampanii wyborczej. Jak rozumiem, niektórzy uważają, że to dobry powód, by o niej dyskutować. Z punktu widzenia polskiej polityki zagranicznej ta kwestia została jednoznacznie zamknięta w latach 60. W sensie moralnym i prawnym nie ma podstaw do tego, by wracać do sprawy restytucji mienia" - powiedział Szynkowski vel Sęk.

Podkreślił, że ustawa 447 "nie jest ustawą międzynarodową i nie ma dla Polski skutków prawnych". "Na gruncie prawa nic nas w tej sprawie nie niepokoi" - dodał wiceminister. Według niego nie ma innego powodu, by obecnie podejmować w Polsce temat ustawy 477 i restytucji mienia, niż próba wykorzystania go w kampanii wyborczej.

"Nie damy grać ustawą 447 w kampanii wyborczej. Stosunki między Polską a USA są zbyt poważną sprawą, by pozwolić jakiejkolwiek formacji politycznej grać tym tematem, to jest niepoważne i nieodpowiedzialne"

- oświadczył. "Ci, którzy to robią, powinni się zastanowić, czy warto zdobywać punkty w kampanii wyborczej kosztem polskiej polityki zagranicznej i interesu Polski" - dodał wiceszef MSZ.

Przyjęta przez Kongres USA i podpisana w maju 2018 r. przez prezydenta Donalda Trumpa ustawa o sprawiedliwości dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono (Justice for Uncompensated Survivors Today — JUST Act, potocznie zwana ustawą 447), dotyczy zwrotu mienia ofiar Holokaustu ich prawowitym właścicielom bądź ich spadkobiercom, ale jej przepisy mają głównie symboliczny, deklaratywny charakter.

Na mocy tej ustawy sekretarz stanu USA jest zobowiązany do przedstawienia w dorocznym raporcie o przestrzeganiu praw człowieka w poszczególnych państwach albo w dorocznym raporcie o wolności religijnej na świecie sprawozdania o realizacji ustaleń zawartych w Deklaracji Terezińskiej.

Deklaracja ta, przyjęta w 2009 r. przez 46 państw na zakończenie Praskiej Konferencji ds. Mienia Ery Holokaustu, jest niezobowiązującą listą podstawowych zasad mających przyspieszyć, ułatwić i uczynić przejrzystymi procedury restytucji dzieł sztuki oraz prywatnego i komunalnego mienia przejętego siłą, skradzionego lub oddanego pod presją w czasie Holokaustu.

Ustawa JUST nie przewiduje żadnych sankcji dla państw sygnatariuszy Deklaracji Terezińskiej, które nie spełniły swych obietnic dotyczących zwrotu mienia ofiar Holokaustu ich prawowitym właścicielom bądź ich spadkobiercom i dlatego ma głównie symboliczny charakter.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Gwardia Putina zabłysnęła w „komedii”. Tłumaczą, że to ktoś inny, ale kto im uwierzy?

  

Prawdziwe czy inscenizacja? W każdym razie bardzo zabawne. W rosyjskim internecie krąży nagranie, na którym funkcjonariusze służb specjalnych - Rosgwadrdii - podlegającej bezpośrednio prezydentowi Federacji Rosyjskiej, próbują zatrzymać podejrzanego. Obejrzyjcie sami! Zabawa gwarantowana.

Nagranie na swoim profilu na Twittrze opublikował m.in. rosyjski opozycjonista, założyciel Fundacji ds. Walki z Korupcją Aleksiej Nawalny.

Zasadzka pokazana na filmie natychmiast kończy się porażką: podejrzany zauważa funkcjonariuszy sił specjalnych, wsiada do samochodu i rusza z miejsca. Żołnierze Rosgwardii udają się w pościg, tylko zamiast wsiąść do swojego samochodu biegną za odjeżdżającym podejrzanym, który szybko wyjeżdża przez bramę. Tymczasem siły bezpieczeństwa tejże bramy „pokonać” nie mogą prze kilka minut. Na końcu filmu okazuje się, że funkcjonariusze zapomnieli... jednego ze swoich kolegów. Próbuje on biec za odjeżdżającym busem.

Przedstawiciele Rosgwardii twierdzą, że przeprowadzili swoją kontrolę, która miała wykazać, że to nie są ich żołnierze. 

Rosgwardia została utworzona w 2016 r. Zgodnie z ustawami do zadań gwardii należy zapewnienie, wspólnie z policją, porządku i bezpieczeństwa publicznego, udział w walce z terroryzmem i ekstremizmem oraz obrona terytorialna kraju. Inne funkcje to np. ochrona szczególnie ważnych obiektów i ładunków czy wspieranie jednostek Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) przy ochronie granic państwowych.

Rosgwardia ma prawo do używania broni w tłumie ludzi w celu np. zapobieżenia aktowi terrorystycznemu, uwolnienia zakładników, odparcia ataku na ważne obiekty państwowe. Funkcjonariusze mogą zatrzymywać osoby podejrzane na czas do trzech godzin, przeprowadzać kontrolę dokumentów i środków transportu.

Mimo dyskusji o tym czy na nagraniu są prawdziwi funkcjonariusze sił specjalnych, w sieci pojawiły się zabawne przeróbki.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezlezna.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl