Były właściciel Wisły Kraków aresztowany

/ pixabay.com/CC0/Ichigo121212

  

Sąd uwzględnił wniosek prokuratora i zastosował tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy wobec byłego właściciela Wisły Kraków Jakuba M. - poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Łukasz Łapczyński.

Były właściciel Wisły Kraków jest podejrzany o oszustwo znacznej wartości i posłużenie się fałszywym dokumentem. W poniedziałek prokurator przedstawił Jakubowi M. dwa zarzuty.

- Pierwszy dotyczy oszustwa w stosunku do mienia znacznej wartości na szkodę firmy leasingowej oraz posłużenia się podrobionym dokumentem. Podejrzany, posługując się podrobionym pełnomocnictwem notarialnym, rzekomo uprawniającym go do działania w imieniu spółki z o.o., wyłudził samochód marki Porsche Cayenne o wartości ponad 500 tys. zł. Chodzi o czyn z dnia 2 kwietnia 2019 r.

– poinformował prokurator Łapczyński.

Drugi zarzut dotyczy usiłowania oszustwa w stosunku do mienia znacznej wartości na szkodę tej samej firmy leasingowej oraz posłużenia się podrobionym dokumentem.

- W tym przypadku podejrzany, posługując się podrobionym pełnomocnictwem notarialnym, rzekomo uprawniającym go do działania w imieniu spółki z o.o., usiłował wyłudzić dwie drukarki o wartości ponad 240 tys. zł. Zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na zatrzymanie go przez funkcjonariuszy policji. Chodzi o czyn z dnia 13 maja 2019 r.

 – przekazał PAP prokurator Łapczyński.

Łapczyński dodał, że Jakub M. przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśniania zbieżne ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym.

Były właściciel Wisły Kraków Jakub M. został zatrzymany przez stołecznych policjantów w poniedziałek przed południem w jednej z instytucji finansowych. Informację o tym pierwsze podało radio RMF FM 24. Jakubowi M. grozi do 8 lat więzienia.

W kwietniu były właściciel Wisły został skazany za przywłaszczanie klubowych pieniędzy. Sąd ukarał go za to grzywną w wysokości 60 tys. zł. Jakub M. dobrowolnie poddał się karze i zwrócił Wiśle prawie pół miliona złotych, które przywłaszczył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier Hiszpanii zgodził się przyjąć statek z migrantami. Spadła na niego fala krytyki

/ Von Gregor Rom - Eigenes Werk, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=67851365

  

Hiszpańskie media oraz politycy, głównie opozycji, nie szczędzą rządowi Pedro Sancheza krytyki w związku z wydaniem w niedzielę zgody na przyjęcie statku organizacji Open Arms ze 107 migrantami na pokładzie. Ale wątpliwości co do decyzji ma nawet wicepremier Carmen Calvo.

Wiceszefowa hiszpańskiego rządu potwierdziła, że socjalistyczny gabinet zgodził się na otwarcie portów na Balearach dla jednostki z nielegalnymi migrantami, której przyjęcia przez dwa tygodnie odmawiały Włochy. Wcześniej w niedzielę rząd Sancheza zgodził się na wpłynięcie jej do portu w Algeciras, ale kapitan statku Open Arms odrzucił tę propozycję, twierdząc, że to zbyt odległy kierunek.

Calvo zaznaczając, że do poniedziałkowego południa rząd nie otrzymał odpowiedzi ze strony Open Arms, nie ukrywała niezadowolenia z możliwości przyjęcia statku z migrantami. Zarzuciła kapitanowi jednostki, jak i kierownictwu tej pozarządowej organizacji “nieodpowiedzialność”.

- Statek mógł dotrzeć do Malty, aby część pasażerów została przyjęta przez ten kraj. Open Arms wolał jednak płynąć do Włoch

 - powiedziała w rozmowie z radiem “Cadena Ser” Calvo.

W poniedziałek krytyki Sanchezowi nie szczędzą posłowie opozycji parlamentarnej, a także media. Dzienniki “El Mundo” i “ABC” wskazują, że premier uległ naciskom międzynarodowym, aby przyjąć Open Arms, która “w przeszłości złamała już porozumienie” z Madrytem w sprawie dostarczania migrantów do hiszpańskich portów.

- Wystarczyły słowa krytyki ze strony aktora Richarda Gere i lewicowych aktywistów, aby Sanchez chciał upiększyć swój wizerunek (…). Jego rząd pokazuje, że nie prowadzi poważnych działań w polityce migracyjnej i jest uległy na naciski określonych grup

 - napisał “El Mundo”.

W czerwcu hiszpańska pozarządowa organizacja Open Arms złamała warunki porozumienia z władzami w Madrycie, na podstawie którego w kwietniu wypuszczony został z portu w Barcelonie jej statek. Aktywiści, którzy zobowiązali się odstąpić od działań polegających na wyławianiu płynących do Europy migrantów, wypłynęli w kierunku Libii. Jednostka miała zakaz prowadzenia misji na Morzu Śródziemnym od stycznia 2019 r.

- Jesteśmy zablokowani sześć miesięcy. Nie wytrzymamy już dłużej. Podnosimy kotwicę i płyniemy. Prędzej zostaniemy uwięzieni niż staniemy się wspólnikami

 - oświadczył w czerwcu w komunikacie szef Open Arms Oscar Camps.

Zgodnie z hiszpańskimi przepisami za nielegalne wypłynięcie w morze jednostki Open Arms organizacji tej grozi grzywna do 901 tys. euro.

Zablokowanie w porcie w Barcelonie statku organizacji Campsa to nie pierwsza sytuacja z uniemożliwieniem tej jednostce pływania po Morzu Śródziemnym. W przeszłości przez miesiąc była ona blokowana we Włoszech, gdzie tamtejszy rząd oskarżył Open Arms o udział w procederze przerzucania do UE nielegalnych migrantów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl