Kontrowersyjne hasło na billboardach w Szwecji. Socjaldemokraci zdecydowanie zareagowali

Demonstracja zwolenników Szwedzkich Demokratów / By Emyrin - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=28904767

  

Hasło nacjonalistycznej partii Szwedzcy Demokraci (SD) w kampanii przed wyborami do PE wywołało debatę na temat udziału rządzących Szwecją socjaldemokratów w zajęciu Europy przez hitlerowskie Niemcy podczas II wojny światowej.

- Nie po raz pierwszy socjaldemokraci pomagają Niemcom przejąć Europę

- głosi hasło, jakie pojawiło się w metrze w Sztokholmie na billboardach Szwedzkich Demokratów. Obok tekstu widnieje niemiecka flaga wykorzystywana przez III Rzeszę.

Jak wyjaśnia partia SD, kampania ma na celu pokazanie, że szwedzcy socjaldemokraci bardzo chętnie określają swoich przeciwników politycznych nazistami, zapominając o swojej historii.

"Partia socjaldemokratów jest szwedzkim ugrupowaniem, które w największym stopniu pomogło nazistowskim Niemcom podczas II wojny światowej. Pożyczali wagony kolejowe, zaopatrywali niemieckie siły zbrojne w stal, pozwalali na transport wojsk niemieckich przez Szwecję itd."

- napisali w oświadczeniu Szwedzcy Demokraci.

Według autorów kampanii socjaldemokraci domagali się, aby hitlerowskie Niemcy stemplowały paszporty Żydów literą "J", aby łatwiej było ich odsyłać na granicy. Szwedzki rząd miał także, jak wskazała partia SD, cenzurować media, które próbowały donieść o nazistowskich obozach koncentracyjnych.

"Socjaldemokraci po raz kolejny pomagają europejskim mocarstwom, z Niemcami na czele, budować imperium"

- podkreślili szwedzcy nacjonaliści, odnosząc się do popieranego przez socjaldemokratyczny rząd Szwecji modelu silnej władzy UE.

Hasło kampanii Szwedzkich Demokratów wywołało silną reakcję ze strony szwedzkiej Partii Robotniczej - Socjaldemokraci. Minister sprawiedliwości i ds. migracji Szwecji Morgan Johansson nazwał ją "fałszowaniem historii w duchu Goebbelsa", podkreślając, że gdy Hitler w 1933 roku został w Niemczech dyktatorem, jedyną partią, która głosowała przeciwko, byli socjaldemokraci.

"Tysiące socjaldemokratów oraz działaczy związkowych zostało wygnanych lub zabitych w nazistowskich obozach koncentracyjnych"

- napisał Johansson na Twitterze.

Kampanię SD skrytykowała organizacja Żydowski Związek Młodzieży w Szwecji, protestując przeciwko wykorzystywaniu Holokaustu do celów politycznych.

Według cytowanego przez gazetę "Aftonbladet" historyka prof. Klasa Amarka kwestia odpowiedzialności socjaldemokratów jest niejednoznaczna. Jak podkreślił, podczas II wojny światowej Szwecja miała wspólny narodowy rząd, który oprócz socjaldemokratów tworzyły także ugrupowania ludowe, liberalne oraz konserwatywne. Prof. Amark uściślił także, że Szwecja nie wysyłała do Niemiec stali, lecz rudy żelaza.

Partia Szwedzcy Demokraci jako jedyne ugrupowanie w szwedzkim parlamencie opowiada się za restrykcyjną polityką migracyjną. Z tego powodu jest oskarżana przez socjaldemokratów o “rasizm” lub “nazizm”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Coraz więcej jachtów „made in Poland”

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Coraz więcej jachtów „made in Poland” to jednostki ze stoczni z polskim kapitałem, a nie jedynie u nas produkowane - mówi Wojciech Nowicki z Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu. W Polsce co roku wytwarzanych jest ok. 22 tys. jednostek pływających, co daje nam pozycję europejskiego lidera.

"Jachty i łodzie to sektor polskiej rodzimej gospodarki, który na arenie międzynarodowej uznawany jest za wzór jakości i innowacyjności. Jachty z naszych stoczni są regularnie doceniane w prestiżowych branżowych konkursach, zdobywają nominacje i nagrody" - podkreśla Wojciech Nowicki, ekspert ds. branży jachtowej w PAIH. Jak wskazuje, coraz więcej jachtów „made in Poland” to jachty ze stoczni z polskim kapitałem, a nie jedynie w Polsce produkowane.

Polska Agencja Inwestycji i Handlu organizuje podczas tegorocznych targów Wiatr i Woda w Gdyni w dniach 18-20 lipca 2019 r. misję przyjazdową (tzw. study tour) dla inwestorów z branży jachtów i łodzi ze Stanów Zjednoczonych oraz Chin.

"USA są ważnym rynkiem eksportowym, warto więc utrwalać pozytywny wizerunek jachtów i łodzi z Polski. Natomiast Chiny to przestrzeń dla sektora jachtowego wciąż mało odkryta – kto pierwszy zakorzeni się w tamtejszej świadomości jako producent wysokojakościowych jednostek, ten zyska bardzo wiele" - mówi Nowicki.

Według szacunków PAIH w Polsce każdego roku produkowanych jest ok. 22 tys. jednostek pływających, co daje nam pozycję europejskiego lidera produkcji. "Zostawiamy w tyle kraje mocno kojarzone z branżą, takie jak Norwegia, Holandia czy Francja" - wskazuje Nowicki.

Dodaje, że około 95 proc. produkcji jest eksportowana co oznacza, że jachty produkowane w Polsce "cieszą się niezmiennym – rosnącym od 2009 roku – wysokim międzynarodowym uznaniem". Powstaje również coraz więcej stoczni z polskim kapitałem, które bez kompleksów walczą na najważniejszych światowych targach o zagranicznych klientów – i robią to z powodzeniem - dodał ekspert.

Jak wskazuje PAIH, zagraniczni inwestorzy podczas targów w Gdyni wezmą udział w wydarzeniach, w ramach których poznają potencjał polskiego przemysłu jachtowego. "W programie znalazły się m.in. odwiedziny wybranych stoczni, spotkania biznesowe z polskimi przedsiębiorcami, a także testy jednostek żaglowych oraz motorowych" - wyjaśnia Agencja. Jednostki udostępnione do testów to: N’Fun 30, Maxus evo 24, Caravela 950 (jacht, na którym kapitan Rafał Moszczyński wyruszy w samotny rejs dookoła świata), Balt Tytan 918, Parker 110 Monaco (zdobywca nagród: Best of Boats na Targach w Berlinie w 2018 r. i Jacht Roku w Polsce 2019), Parker 850 Voyager, Futura 36, Northman 1200, Emzi 767 Classic oraz Diamond 550.

PAIH przypomina, że w ubiegłorocznej misji uczestniczyli przedsiębiorcy ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Rosji. "ZEA - organizator Światowej Wystawy Expo 2020 – to kraj, w którym docenia się możliwości bardzo dużej personalizacji luksusowych łodzi polskich producentów. Natomiast Rosja to wielki, sąsiadujący z Polską rynek, o który warto walczyć w każdej branży" - zaznacza Nowicki.

Dodano, że ubiegłoroczna misja była okazją dla polskich przedsiębiorców do nawiązania relacji biznesowych, szczególnie z przedstawicielami ZEA. Nowicki liczy, że tegoroczne spotkania w ramach targów Wiatr i Woda przyczynią się do utrwalenia marki polskich łodzi na kolejnych rynkach. "Ale pozwoli także budować wizerunek kraju silnego gospodarczo, dostarczającego najwyższą światową jakość produkcji. W omawianym sektorze jak w żadnym innym, działa zasada sprzężenia zwrotnego: Polska promuje jachty, a jachty budują wizerunek silnej polskiej gospodarki" - podsumowuje ekspert.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl