Kiedy pierwszy boom programu Mieszkanie Plus? Ekspert wskazał terminy

/ Pixabay.com/CC0/PhotoMIX-Company

  

Pierwszego boomu, widocznych efektów programu Mieszkanie Plus można się spodziewać w ciągu dwóch, trzech lat – ocenił dzisiaj podczas XI Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach ekspert PFR Nieruchomości Marek Wielgo.

Wielgo podkreślił, że nie jest realne, by w ciągu roku, bądź dwóch ruszyła budowa 100 tys. mieszkań w ramach programu. Ocenił, że budowa takiej liczby mieszkań potrwa przynajmniej 10 lat. Przypomniał, że przygotowanie do inwestycji to w najbardziej optymistycznym wariancie rok. Sama budowa trwa minimum dwa lata, według danych GUS - 22 miesiące.

Przedstawiciel PFR Nieruchomości poinformował, że w ramach Mieszkania Plus oddano 867 mieszkań w Białej Podlaskiej, Jarocinie, Kępnie, Gdyni i w Wałbrzychu. W Gdyni i w Wałbrzychu trwa komercjalizacja tych mieszkań, zapełnianie ich najemcami.

Dodał, że w budowie jest obecnie 663 mieszkań (w Jarocinie, Katowicach, Kępicach); blisko 15,5 tys. jest w fazie projektowania (rozpoczęcie budowy w ciągu roku, dwóch). Ekspert zwrócił uwagę, że na działkach należących do PFR można postawić 41 tys. mieszkań, a grunty w KZN (Krajowym Zasobie Nieruchomości) pozwalają na wybudowanie 60 tys.

- One będą sukcesywnie wprowadzane na rynek. Należy się spodziewać, że ten boom nastąpi mniej więcej za dwa, trzy lata

 – ocenił Wielgo.

Uczestniczący w panelu dyskusyjnym członek zarządu PKP S.A. Krzysztof Golubiewski poinformował, że spółka ma 50 tys. nieruchomości o łącznym areale 100 tys. ha.

- Z tej puli pod projekty deweloperskie nadaje się 850 ha w 500 lokalizacjach. Po przeprowadzeniu analizy doszliśmy do wniosku że ok. jedna czwarta projektów Mieszkania Plus może być realizowana na naszych gruntach

– wyliczał Golubiewski.

Przedstawiciel PKP przypomniał, że w ubiegłym tygodniu spółka podpisała trzy umowy inwestycyjne na budowę mieszkań w Warszawie, Szczecinie i we Wrocławiu. Zapowiedział, że PKP traktuje te projekty jako komercyjne i „będziemy wychodzili po zakończeniu inwestycji”.

Golubiewski dodał, że spółka skupia się obecnie na realizacji projektu kolei dużych prędkości, czyli poruszających się z prędkością 200 km/h. Ocenił, że kiedy pociągi zaczną jeździć z taką szybkością, nie trzeba będzie się przeprowadzać za pracą do dużych miejscowości. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kulisy głosowania przeciwko Szydło. Kogo chcą forsować socjaliści i skrajna lewica?

Parlament Europejski - zdjęcie ilustracyjne / CC-BY-4.0: © European Union 2019 – Source: EP. (creativecommons.org/licenses/by/4.0/)

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- Była ciekawa sytuacja, że inne grupy, które zasiadają w tej komisji, zwrócili się do naszego kolegi, Niemca, z partii, która w wyborach w Niemczech uzyskała poniżej 1% głosów, że może na niego się chętnie zgodzą. Rozbieżność między kimś, kto był premierem dużego kraju europejskiego, uzyskał ponad pół miliona głosów, a moim kolegą Niemcem, jest więc dość duża. Dla mnie jest to bardzo uderzające, że ktoś z małej, radykalnej partii, jest dla nich do zaakceptowania - wyjaśnił kulisy głosowania przeciwko byłej premier Beacie Szydło w europarlamencie europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Zdzisław Krasnodębski.

Była premier, europoseł Prawa i Sprawiedliwości Beata Szydło po raz drugi nie została wybrana w Strasburgu na stanowisko szefowej komisji zatrudnienia i spraw społecznych Parlamencie Europejskim. Za jej kandydaturą opowiedziało się 19 europosłów, przeciw było 34 parlamentarzystów. Od głosu wstrzymało się dwóch europosłów.

Prof. Zdzisław Krasnodębski, europoseł PiS ocenił w rozmowie z Niezalezna.pl, że "nie należy tego rozpatrywać w kategoriach porażki pani premier Beaty Szydło".

Jeżeli większość, która dzisiaj jest, nie trzyma się reguł, terroryzując ideologicznie swoich bardziej pragmatycznych i bardziej doświadczonych kolegów - mówię tutaj o grupie socjalistycznej, skrajnej lewicy i Zielonych, to taki efekt musi być. Oni jeszcze w poprzedniej kadencji założyli sobie, że w stosunku do grupy, którą założyli Salvini i Le Pen, to całkowicie ich wykluczą. Ta grupa ma się odwołać do TSUE, bo w ogóle nie została zachowana zasad proporcjonalności. Mieli mieć oni dwóch wiceprzewodniczących europarlamentu oraz dwóch przewodniczących komisji, a nie dostali żadnego. Kolejna grupa wyklucza europosłów z partii VOX, a w stosunku do EKR przyjęto zasadę, że "respektujemy metodę D'Hondta, ale to my wskazujemy kto z tej grupy EKR będzie sprawował daną funkcję, czyli np. nie Polak", nie pani premier albo ja

- wyjaśnił nasz rozmówca.

Prof. Krasnodębski zdradził Niezależna.pl, że "była ciekawa sytuacja, że inne grupy, które zasiadają w tej komisji, zwrócili się do naszego kolegi, Niemca, z partii, która w wyborach w Niemczech uzyskała poniżej 1% głosów, że może na niego się chętnie zgodzą" 

Rozbieżność między kimś, kto był premierem dużego kraju europejskiego, uzyskał ponad pół miliona głosów, a moim kolegą Niemcem, jest więc dość duża. Dla mnie jest to bardzo uderzające, że ktoś z małej, radykalnej partii, jest dla nich do zaakceptowania

- dodał.

Eurodeputowany PiS podkreślił, że "odradzałby, żeby rozpatrywać to w kategorii porażki, to jest twarda walka polityczna".

Teraz musimy się zastanowić nad następnymi krokami, bo sytuacja może się powtarzać w stosunku do naszych kandydatów na komisarzy. Jutro jest zaś bardzo ważne głosowanie ws. Ursuli von der Leyen, ale jeszcze nie podjęliśmy w tej sprawie decyzji

- wskazał.

Prof. Krasnodębski zaznaczył, że "za panią premier głosowała nasza grupa oraz EPL".

To też pokazuje, że jeśli w poprzedniej kadencji na coś zdecydowała się EPL to udało im się zbudować prawie zawsze pewną większość. To też utrata władzy przez EPL, która stała się zakładnikiem zradykalizowanych frakcji na lewo od siebie

- zakończył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl