Popis Curry'ego w finale konferencji. Warriors w drodze po kolejny tytuł

/ facebook.com/StephenCurryOfficial/photos

  

Broniący tytułu koszykarze Golden State Warriors pokonali u siebie Portland Trail Blazers 116:94 w pierwszym meczu finału Konferencji Zachodniej NBA. "Wojowników" do zwycięstwa poprowadził Stephen Curry, który zdobył 36 punktów.

Warriors od początku spotkania mieli przewagę. Dobitnie pokazali to w czwartej kwarcie, którą wygrali 39:23. Gospodarze musieli radzić sobie bez Kevina Duranta, który z powodu kontuzji łydki ominie początek finałowej rywalizacji na Zachodzie. Jego absencja nie była jednak widoczna, bo skutecznością popisywał się Curry (36 pkt). 26 oczek dołożył Klay Thompson. Duże znaczenie miała skuteczność obu przy rzutach za trzy punkty. Curry wykorzystał dziewięć z 15 prób, a Thompson trzy z dziewięciu.

Curry vs Portland

Zagraliśmy bardzo słabo w defensywie. Rywale ustawiali solidne zasłony i oddawali rzuty niczym na treningach. To ostatnia rzecz jakiej potrzebujemy, aby mieć jakiekolwiek szanse na zwycięstwo

- powiedział Damian Lillard, który z 19 punktami był najskuteczniejszym zawodnikiem w zespole z Portland.

W czwartek zostanie rozegrany drugi mecz na boisku Warriors. W sobotę i poniedziałek gospodarzami będą koszykarze z Portland.

W finale Konferencji Wschodniej rywalizują Milwaukee Bucks i Toronto Raptors. W środę i piątek pierwsze spotkania odbędą się w Milwaukee.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szczęśliwy finał poszukiwań

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Dzięki szybkiemu zawiadomieniu o zaginięciu osoby, jeszcze tego samego dnia służby pracujące w terenie odnalazły zaginionego.

Policjanci z Komisariatu Policji Tarnów-Zachód zostali powiadomieni przez mieszkankę Tarnowa, o zaginięciu jej 36-letniego syna. Z przekazanej przez kobietę informacji wynikało, że po rodzinnej kłótni syn opuścił mieszkanie, a pozostawiony w domu list wskazywał, że jest w kiepskiej kondycji psychicznej i może dojść do najgorszego.

Z zawiadomienia kobiety wynikało, że mężczyzna wyszedł z domu w poniedziałek około godziny 21.00 i od tej pory nie dał znaku życia. Istniało przypuszczenie, że może się udać pociągiem w nieznanym nikomu kierunku.
Po przyjęciu zgłoszenia policjanci rozpoczęli natychmiast poszukiwania
, sprawdzając m.in. teren tarnowskiego dworca, gdzie okazywali zdjęcie zaginionego pracownikom Polskich Kolei Państwowych.

Okazało się, że było to dobre posunięcie, bo kilka godzin później jeden z pracowników ochrony dworca zauważył na peronie mężczyznę, do złudzenia przypominającego osobę ze zdjęcia. Dzielnicowi z Komisariatu Policji Tarnów-Centrum potwierdzili, że jest to zaginiony 36-latek, o czym powiadomili zdenerwowaną matkę.

Tym razem pomoc przyszła na czas i miejmy nadzieję, że nieporozumienia zostaną szybko wyjaśnione.

"Pamiętajmy, kiedy istnieje zagrożenia życia lub zdrowia osoby, nie wahajmy się i czym prędzej zgłośmy ten fakt na policję. W takich przypadkach czas ma wielkie znaczenie" - przypomina policja.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl