Rekordowa suma za dzieło Claude'a Moneta. To obecnie najdroższy obraz impresjonistyczny

"Stogi" autorstwa Claude'a Moneta / Par Claude Monet — http://www.wikipaintings.org, Domaine public, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=29921399

  

Za 110,7 mln dolarów sprzedano we wtorek w Nowym Jorku obraz francuskiego malarza Claude'a Moneta z cyklu "Meules" (Stogi). Według Sotheby's, organizatora aukcji, to rekordowa suma za dzieło tego artysty i w ogóle impresjonisty.

Płótno o wymiarach 92 na 72 cm należy do cyklu obrazów Moneta, namalowanych przez niego latach 1890 i 1891 w Giverny w Normandii, gdzie mieszkał od 1883 roku. Licytacja dzieła francuskiego impresjonisty trwała zaledwie osiem minut.

Dotychczasowy właściciel, kolekcjoner, który pragnął zachować anonimowość, nabył ten obraz w 1986 roku na aukcji w Nowym Jorku za zaledwie 2,5 mln dolarów. Po wtorkowej licytacji zapewnił, że część pieniędzy ze sprzedaży płótna przekaże na cele charytatywne.

Poprzednim najdroższym dziełem Moneta, wystawionym na licytację, był obraz "Nymphéas en fleurs" (Kwitnące nenufary), który w maju 2018 roku sprzedano na aukcji w Nowym Jorku za 84,6 mln dolarów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szczęśliwy finał poszukiwań

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Dzięki szybkiemu zawiadomieniu o zaginięciu osoby, jeszcze tego samego dnia służby pracujące w terenie odnalazły zaginionego.

Policjanci z Komisariatu Policji Tarnów-Zachód zostali powiadomieni przez mieszkankę Tarnowa, o zaginięciu jej 36-letniego syna. Z przekazanej przez kobietę informacji wynikało, że po rodzinnej kłótni syn opuścił mieszkanie, a pozostawiony w domu list wskazywał, że jest w kiepskiej kondycji psychicznej i może dojść do najgorszego.

Z zawiadomienia kobiety wynikało, że mężczyzna wyszedł z domu w poniedziałek około godziny 21.00 i od tej pory nie dał znaku życia. Istniało przypuszczenie, że może się udać pociągiem w nieznanym nikomu kierunku.
Po przyjęciu zgłoszenia policjanci rozpoczęli natychmiast poszukiwania
, sprawdzając m.in. teren tarnowskiego dworca, gdzie okazywali zdjęcie zaginionego pracownikom Polskich Kolei Państwowych.

Okazało się, że było to dobre posunięcie, bo kilka godzin później jeden z pracowników ochrony dworca zauważył na peronie mężczyznę, do złudzenia przypominającego osobę ze zdjęcia. Dzielnicowi z Komisariatu Policji Tarnów-Centrum potwierdzili, że jest to zaginiony 36-latek, o czym powiadomili zdenerwowaną matkę.

Tym razem pomoc przyszła na czas i miejmy nadzieję, że nieporozumienia zostaną szybko wyjaśnione.

"Pamiętajmy, kiedy istnieje zagrożenia życia lub zdrowia osoby, nie wahajmy się i czym prędzej zgłośmy ten fakt na policję. W takich przypadkach czas ma wielkie znaczenie" - przypomina policja.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl