Polski mur zatrzymał Japonki. Udany początek biało czerwonych w prestiżowym turnieju

/ www.fivb.org/Vis2009/Images/

  

Polskie siatkarki pokonały Japonię 3:1 w swoim pierwszym meczu turnieju Volley Masters rozgrywanym w szwajcarskim Montreux. W środę podopieczne Jacka Nawrockiego zmierzą się z Chinkami.

Dla biało-czerwonych było to pierwsze spotkanie po niespełna trzytygodniowych przygotowaniach w Szczyrku. Trener Nawrocki do Szwajcarii nie mógł zabrać pierwszej rozgrywającej Joanny Wołosz, która ze swoim zespołem Imoco Volley Conegliano przygotowuje się do finału Ligi Mistrzyń. Pod jej nieobecność grą reprezentacji kierowała Marlena Pleśnierowicz, która wywiązała się z tej roli bardzo dobrze.

Podobnie jak w ubiegłym roku, kluczowe role w drużynie odgrywały Malwina Smarzek i Agnieszka Kąkolewska, które w minionym sezonie nabyły cennych doświadczeń na parkietach włoskiej Serie A. To na ich barkach spoczywał ciężar zdobywania punktów w ataku, a także w bloku. Grając razem w jednej linii stanowiły mur momentami nie do przejścia dla rywalek.

Pierwszy set był niemal perfekcyjny w wykonaniu polskiego zespołu, a statystyki zepsuło kilka błędów na zagrywce. Polki zaczęły od prowadzenia 11:1, dzięki m.in. trudnym serwisom Olivii Różański. Potem już tylko musiały pilnować ogromnej przewagi.

Znakomity pierwszy set - Polki wygrały do 15.

Przez kolejne kilkadziesiąt minut to jednak Azjatki dominowały na parkiecie. Poprawiły grę w ataku i obronie, a Polki miały duże kłopoty ze skończeniem akcji. W trzecim secie Japonki prowadziły już 19:15 i wydawało się, że będą bliżej zwycięstwa w całym meczu.

Tymczasem podopieczne Nawrockiego zdążyły się przebudzić i po kolejnej udanej akcji Smarzek był remis 20:20. W decydujących momentach klasę pokazała Kąkolewska, która wykorzystując swoje znakomite warunki, seryjnie blokowała ataki przeciwniczek. Końcówkę seta biało-czerwone wygrały 10:2.

Kolejna odsłona nie była już tak emocjonująca, ale obie drużyny grały bardzo ofiarnie, szczególnie w defensywie. Nie brakowało więc bardzo długich, efektownych wymian, które częściej wygrywały Polki.

W środę Polska zagra się z Chinami (początek, godz. 16.30), a w czwartek, na zakończenie fazy grupowej, z Niemcami (18.45). Dwa najlepsze zespoły z obu grup awansują do półfinałów.

Polska - Japonia 3:1 (25:15, 19:25, 25:21, 25:19)

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szczęśliwy finał poszukiwań

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Dzięki szybkiemu zawiadomieniu o zaginięciu osoby, jeszcze tego samego dnia służby pracujące w terenie odnalazły zaginionego.

Policjanci z Komisariatu Policji Tarnów-Zachód zostali powiadomieni przez mieszkankę Tarnowa, o zaginięciu jej 36-letniego syna. Z przekazanej przez kobietę informacji wynikało, że po rodzinnej kłótni syn opuścił mieszkanie, a pozostawiony w domu list wskazywał, że jest w kiepskiej kondycji psychicznej i może dojść do najgorszego.

Z zawiadomienia kobiety wynikało, że mężczyzna wyszedł z domu w poniedziałek około godziny 21.00 i od tej pory nie dał znaku życia. Istniało przypuszczenie, że może się udać pociągiem w nieznanym nikomu kierunku.
Po przyjęciu zgłoszenia policjanci rozpoczęli natychmiast poszukiwania
, sprawdzając m.in. teren tarnowskiego dworca, gdzie okazywali zdjęcie zaginionego pracownikom Polskich Kolei Państwowych.

Okazało się, że było to dobre posunięcie, bo kilka godzin później jeden z pracowników ochrony dworca zauważył na peronie mężczyznę, do złudzenia przypominającego osobę ze zdjęcia. Dzielnicowi z Komisariatu Policji Tarnów-Centrum potwierdzili, że jest to zaginiony 36-latek, o czym powiadomili zdenerwowaną matkę.

Tym razem pomoc przyszła na czas i miejmy nadzieję, że nieporozumienia zostaną szybko wyjaśnione.

"Pamiętajmy, kiedy istnieje zagrożenia życia lub zdrowia osoby, nie wahajmy się i czym prędzej zgłośmy ten fakt na policję. W takich przypadkach czas ma wielkie znaczenie" - przypomina policja.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl