Jest decyzja ws. kandydatury na ambasadora przy NATO

Tomasz Szatkowski - wiceszef MON / Fot. por. Robert Suchy/CO MON

  

Sejmowa komisja spraw zagranicznych udzieliła we wtorek rekomendacji kandydaturze wiceszefa MON Tomasza Szatkowskiego na stałego przedstawiciela RP przy NATO. Komisja spraw zagranicznych zajmowała się kandydaturą Szatkowskiego ponownie, na wniosek PiS. W lutym komisja negatywnie zaopiniowała jego kandydaturę.

Przeciwko rozszerzeniu porządku obrad opowiedział się m.in zastępca przewodniczącego komisji Robert Tyszkiewicz (PO-KO), który wcześniej ocenił, że ponowne opiniowanie kandydatury Szatkowskiego może być niezgodne z regulaminem. Według niego, opinię w tej sprawie powinno wydać Biuro Analiz Sejmowych.

Szatkowski (ur. w1978 r.) jest absolwentem prawa, podyplomowych studiów z zakresu bezpieczeństwa narodowego (Uniwersytet Warszawski) i studiów wojennych (King’s College London). Ukończył też podyplomowy kurs polityki wywiadowczej (King's College London), kurs doskonalenia oficerów sztabowych (Szkoła Podyplomowa Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych w Monterey), a także kurs programowania polityki obronnej i zarządzania strategicznego (brytyjska Akademia Obrony - Shrivenham) - można przeczytać w jego biogramie na stronie internetowej MON.

Z biogramu wynika, że Szatkowski jest laureatem stypendium brytyjskiego Ministerstwa Obrony (2004), Departamentu Stanu Stanów Zjednoczonych (2007) oraz Asmus Policy Entrepreneurs Fellow of the German Marshall Fund of the United States (2013). Ma wieloletnie i zróżnicowane doświadczenie w działalności związanej z zagadnieniami bezpieczeństwa narodowego, w tym zwłaszcza dotyczącymi polityki obronnej i zbrojeniowej, nadzoru nad służbami specjalnymi, zdobyte na kluczowych stanowiskach państwowych m.in. w Sejmie i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Koronawirus. Dzieci uczą się w domu

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/Pexels

  

W dniach, gdy w kilku regionach na północy Włoch szkoły są zamknięte z powodu szerzenia się koronawirusa, niektórzy uczniowie kontynuują nauką, łącząc się z nauczycielami poprzez internetowe komunikatory. Sprawdzana jest obecność i prace domowe.

Młodzież nie siada rano w szkolnej ławce, ale przy swoim biurku w domu i włącza kamery w tabletach, smartfonach i laptopach, by nawiązać kontakt z nauczycielami. Oni również są w swoich domach.

Prowadzą lekcje na odległość, które są niemal takie same, jak w klasie; są wykłady, wspólne rozwiązywanie ćwiczeń, tłumaczenie nowego materiału, kontrola zadań domowych.

Taki system kontynuowania nauki wprowadzono w technikum ekonomicznym w mieście Busto Arsizio w Lombardii, która jest najbardziej dotknięta szerzeniem się koronawirusa. Z tego powodu szkoły wszystkich szczebli i uniwersytety zamknięte są w całym regionie. Jak relacjonują media, dyrekcja technikum nie ogłosiła dodatkowych ferii w dniach kryzysu, ale szybko zorganizowała internetowe lekcje dla ponad dwóch tysięcy uczniów, które prowadzi 200 nauczycieli. Wszyscy siedzą w domach. Każdy uczeń korzysta z własnego smartfona lub domowego komputera albo tableta, który na ten czas zapewniła mu szkoła. Profesorowie zaczynają lekcje tak samo, jak w klasie, od sprawdzenia obecności. Proszą o pokazanie odrobionych lekcji.

“Zwiększyliśmy korzystanie z technologii, której codziennie używamy w klasach i zamieniliśmy ten trudny moment w okazję rozwoju dla wszystkich”

- powiedziała dyrektor technikum Amanda Ferrario, cytowana przez dziennik „La Repubblica”. Podkreśliła, że jest bardzo dumna z tego, jak sprawnie i szybko przebiegła organizacja lekcji na odległość. Gazeta napisała, że to przykład wykorzystania „technologii w czasach kwarantanny”.

Uczniowie powiedzieli telewizji RAI, że są zadowoleni, że ich szkoła w tak oryginalny sposób postanowiła odpowiedzieć na kryzys wywołany przez groźny wirus. Nikt nie chodzi na wagary.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts