Premier Morawiecki oraz minister Ziobro byli pytani - podczas wspólnej konferencji po posiedzeniu rządu - czy w Polsce powinna powstać wspólna komisja państwa i kościoła dot. wyjaśnienia spraw pedofilii w kościele.

"Jesteśmy absolutnie przekonani, że równość prawa obowiązuje wszystkich i nie ma żadnej taryfy ulgowej"

- oświadczył Morawiecki.

Jak stwierdził, powołany wczoraj przez prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro zespół prokuratorów - którego zadaniem jest przeprowadzenie analizy zdarzeń przedstawionych w filmie Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu" - jest zespołem, który "w taki sam sposób będzie traktował wszystkie kategorie tych haniebnych, obrzydliwych czynów, których dopuścili się wszyscy obywatele, kiedykolwiek".

Jak wskazał, zmiany w Kodeksie karnym umożliwią "przez bardzo długie lata, bez przedawnienia, ściganie tego typu przestępstw". "W związku z tym będą miały też cel prewencyjny - powstrzymywania się od jakichkolwiek tego typu czynów" - podkreślił szef rządu.

Premier podkreślił, że przepisy wprowadzające większe możliwości walki z pedofilią, "surowe kary za wszelkie bestialskie, haniebne czyny wobec osób małoletnich na tle wolności seksualnej, będą obowiązywały absolutnie bez żadnej taryfy ulgowej również oczywiście księży".

"Kiedy mówię o innych środowiskach, to wskazuje na to, że jest rzeczą oczywistą niestety dla wszystkich, że tego typu zdarzenia, zachowania występują w wielu innych środowiskach i tym innym środowiskom też trzeba się przypatrzyć, ale oczywiście jak najbardziej to środowisko, które zostało opisane tutaj, czy pokazane w filmie - jak najbardziej również"

- dodał.

Premier pokreślił także, że przygotowane przez ministra sprawiedliwości przepisy były konsekwencją prac i dyskusji, które trwały od miesięcy i były szeroko konsultowane.

Również Ziobro mówił, że wszyscy są równi wobec prawa. Jak dodał, często rezultatem prac zespołu prokuratorów jest zlecenie prowadzenia postępowania określonej prokuraturze. "Taka jest rutyna (...). W tej sprawie sądzę, że będzie tak samo" - powiedział prokurator generalny.