Protesty Greenpeace. Przed siedzibami PiS i PO interweniuje policja!

Zdjęcie ilustracyjne / Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Trwają zatrzymania aktywistek i aktywistów biorących udział w proteście na siedzibach PiS i PO. "Przyjęto zawiadomienie dot. naruszenia miru domowego. Pierwsze osoby zostały już zatrzymane. Odpowiedzialność w tym przypadku to nawet rok pozbawienia wolności" - poinformował kom. Sylwester Marczak, rzecznik Komendanta Stołecznego Policji.

Dziś rano aktywiści Greenpeace zasłonili siedziby Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej czarnymi transparentami z napisem: "Polska bez węgla 2030”. Organizacja protestuje przeciw "ignorowaniu kryzysu klimatycznego przez największe polskie partie".

Na miejscu interweniowała policja i straż pożarna, która zdjęła zawieszone banery. Policja przyjęła zawiadomienie dotyczące naruszenia miru domowego, a funkcjonariusze zatrzymali działaczy, którzy zostali przewiezieni na komendę.

Organizacja protestuje przeciw "ignorowaniu kryzysu klimatycznego przez największe polskie partie". Jak tłumaczą organizatorzy akcji we wtorkowym komunikacie prasowym, obie partie pominęły kwestie ochrony klimatu w swoich programach wyborczych i nie zaproponowały daty odejścia Polski od węgla. Wskazują, że protest odbywa się dzień po tym, jak podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego dyskutowany był rządowy projekt Polityki Energetycznej Polski, który zakłada, że do 2030 r. ilość spalanego w naszym kraju węgla utrzyma się na niemal niezmienionym poziomie.

"Politycy PiS i PO ignorują głos nauki, młodych ludzi protestujących w całej Polsce w ramach strajków dla klimatu oraz swoich wyborców. Dyskutowany wczoraj podczas EKG w Katowicach projekt Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku to najlepsza ilustracja moralnego i intelektualnego fiaska rządu w obliczu kryzysu klimatycznego"

- powiedział Paweł Szypulski z Greenpeace.

Dodał, że największa partia opozycyjna wciąż nie przedstawiła żadnej wiarygodnej alternatywy dla prowęglowej strategii rządu.

"Najwyższa pora, żeby Jarosław Kaczyński i Grzegorz Schetyna – liderzy partii, które decydować będą o kształcie polityki klimatycznej i energetycznej, zaczęli dbać o naszą bezpieczną przyszłość"

– podkreślił.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Koronawirus dotarł do Irlandii Północnej

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/geralt

  

Pierwszy przypadek koronawirusa potwierdziły służby medyczne Irlandii Północnej, co oznacza, że liczba zachorowań w całym Zjednoczonym Królestwie wzrosła do 16. Pacjent przybył do Irlandii Północnej z Włoch przez Dublin.

Byliśmy przygotowani na pierwszy pozytywny wynik testu w Irlandii Północnej i mówiliśmy jasno, że to jest kwestia "kiedy" (to się stanie), a nie "czy". Mamy solidne środki kontroli zakażeń, które umożliwiają nam natychmiastową reakcję. Nasza służba zdrowia jest przyzwyczajona do działań w przypadku zakażeń i możemy zapewnić opinię publiczną, że jesteśmy przygotowani 

- oświadczył naczelny lekarz Irlandii Północnej Michael McBride.

Dodał on, że władze Irlandii, gdzie jak dotychczas nie odnotowano koronawirusa Covid-19, zostały poinformowane o trasie, którą przebył zakażony.

Wcześniej w czwartek dwa nowe przypadki koronawirusa potwierdzono w Anglii. Jeden z pacjentów zakaził się na hiszpańskiej Teneryfie, zaś drugi w północnych Włoszech. Z powodu tego pierwszego zamknięta została do poniedziałku szkoła podstawowa w miejscowości Buxton w hrabstwie Derbyshire w środkowej Anglii, bo chory jest rodzicem jednego z uczniów, a także miejscowa przychodnia.

Spośród poprzednich 13 przypadków koronawirusa w Wielkiej Brytanii osiem osób już zwalczyło chorobę i zostało wypisanych do domów, z kolei cztery przypadki potwierdzono w ostatnią niedzielę - u pasażerów ewakuowanych z zacumowanego w Japonii wycieczkowca Diamond Princess.

W czwartek po południu - jeszcze przed potwierdzeniem przypadku koronawirusa w Irlandii Północnej - brytyjskie ministerstwo zdrowia podało, że od momentu, w którym epidemia wyszła w styczniu poza Chiny kontynentalne, przeprowadzono w całym kraju 7 690 testów na obecność koronawirusa, z czego w 7 675 przypadkach obecności patogenu nie stwierdzono.

W środę brytyjskie władze medyczne poinformowały, że w ramach zapobiegania epidemii testom na obecność Covid-19 będzie poddawana także część pacjentów mających objawy zwykłej grypy, co ma służyć jako "system wczesnego ostrzegania". Dotychczas przeprowadzano testy tylko u osób, które albo wykazywały symptomy typowe dla zakażenia Covid-19, albo wracają z krajów, gdzie trwa epidemia, czyli m.in. z Chin, Korei Południowej oraz z północnych Włoch.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts