Efekt Sekielskiego? Młynarska ostro zaatakowała Wajdę!

Paulina Młynarska zdradziła, co ją spotkało na planie filmu Andrzeja Wajdy / fot. YouTube

  

Na efekty filmu Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu" nie trzeba było długo czekać, również w showbusinessie. Dziennikarka i aktorka Paulina Młynarska w ostrych słowach skrytykowała zmarłego reżysera Andrzeja Wajdę. Według jej relacji na planie filmu "Kronika wypadków miłosnych" odurzono ją alkoholem i środkami uspokajającymi i kazano zagrać w odważnej scenie erotycznej. Młynarska miała wtedy zaledwie 14 lat.

Miałam 14 lat, kiedy Andrzej Wajda, na planie swojego filmu „Kronika wypadków miłosnych”, zmusił mnie do zagrania nago bardzo odważnej sceny erotycznej z udziałem 18-letniego wówczas śp. Piotra Wawrzyńczaka. Byłam pod wpływem środków uspokajających i alkoholu podanych mi przez inne osoby dorosłe pracujące na planie 

- pisze Młynarska w swoim felietonie, który ukazał się na portalu Onet.pl.

49-letnia prezenterka do dziś nie może zrozumieć, jak mogło dojść do tego typu sytuacji:

Dlaczego nie zatrudniono dublerki do zagrania tej sceny, tylko wykorzystano dziecko? Nie wiem. Mogę się tylko domyślać, że była to jakaś popaprana wizja artystyczna gościa, który był zapewne przekonany, że skoro jest ważny, sławny i wszyscy się do niego modlą, to mu po prostu wolno. Dlaczego nikt, w kilkudziesięcioosobowej ekipie złożonej z dorosłych ludzi, nie zaprotestował? Dlaczego nikt nie powiedział: „Chwila, co wy wyprawiacie? To przecież jest dziecko! Nie można tak po prostu odurzyć dziecka, rozebrać i zaciągnąć przed kamerę, żeby udawało, że uprawia seks, o którym jeszcze nie ma najmniejszego pojęcia!"

 - pyta dziennikarka.

Czy film Tomasza i Marka Sekielskich sprawi, że na światło dzienne wyjdzie więcej takich skandali, nie tylko dotyczących nadużyć, do których dochodzi w Kościele? O tym przekonamy się zapewne już niebawem.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ratownik TOPR o uwięzionych grotołazach

Zdjęcie ilustracyjne / By Paweł Opioła - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=76155888

  

- Ze względu na długi czas przebywania grotołazów w ekstremalnych warunkach, istnieje poważna obawa o stan ich zdrowia - poinformował ratownik dyżurny TOPR Piotr Konopka. Jak dodał, nadal nie udało się ratownikom nawiązać kontaktu z poszukiwanymi grotołazami w Jaskini Wielkiej Śnieżnej.

Pięciu ratowników grupy specjalistycznej ratownictwa wysokościowego z Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie wyruszyło dziś rano wraz z ratownikami TOPR na ratunek dwóm grotołazom uwięzionym w Jaskini Wielkiej Śnieżnej w Tatrach.

[polecam:https://niezalezna.pl/284099-najtrudniejsze-akcje-w-gorach-w-jaskiniach]

Jak poinformował dziś w południe ratownik dyżurny TOPR Piotr Konopka, "nadal nie udało się ratownikom nawiązać kontaktu z poszukiwanymi grotołazami w Jaskini Śnieżnej".

"Bezpośrednio w Jaskini działa w tej chwili 27 ratowników oraz zawiadamiający o zdarzeniu grotołaz. Ze względu na długi czas przebywania poszukiwanych grotołazów w ekstremalnych warunkach, istnieje poważna obawa o ich stan zdrowia"

- podkreślił Konopka.

Grupa specjalistyczna ratownictwa wysokościowego została utworzona na bazie jednostki ratowniczo-gaśniczej numer 3 w Krakowie z siedzibą przy ulicy Zarzecze. Oprócz swoich standardowych działań związanych z działaniami straży na terenie Krakowa, są oni wyspecjalizowani z zakresu działalności ratownictwa wysokościowego.

O pomoc dla dwóch uwięzionych grotołazów poprosili w sobotę pod wieczór ich towarzysze, którzy zdołali wyjść na powierzchnię i za pomocą telefonu komórkowego zadzwonili do centrali TOPR.

Pierwsza grupa 9-ciu ratowników, która wyruszyła w sobotę wieczorem, zabrała stosowny sprzęt ratowniczy i telefony bezprzewodowe jednak nie sprawdziły się one w jaskini. W niedzielę wyruszyła kolejna grupa ratowników, która rozwija w jaskini kabel potrzebny do łączności. Wśród tej grupy ratowników TOPR są również strażacy Państwowej Straży Pożarnej z Krakowa.

Jaskinia Wielka Śnieżna to najdłuższa i najgłębsza jaskinia w Tatrach. Długość jej korytarzy wynosi niemal 24 km, a deniwelacja ponad 800 metrów, choć nie wszystkie korytarze zostały dokładnie zbadane. Jest to jaskinia o skomplikowanych, wąskich korytarzach i przesmykach, która posiada kilka otworów wejściowych. Jest zamknięta dla turystów. Mogą ją eksplorować tylko wykwalifikowani grotołazi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl