Prezes PZU: rekordowy kwartał

Zdjęcie ilustracyjne / Warszawska rog Szerokiej, Tomaszow Mazowiecki [CC0]

  

Wypracowaliśmy rekordowy przypis składki w tym kwartale, równocześnie znacząco zwiększając wynik netto - komentuje wyniki grupy PZU SA prezes Paweł Surówka. Należy szczególnie podkreślić bardzo duże wzrosty w obszarze inwestycji - dodaje.

"Wyniki I kwartału to dowód realizacji przyjętej i ogłoszonej przez nas strategii na lata 2017-2020" - mówi cytowany w komunikacie spółki prezes PZU SA.

"Wypracowaliśmy rekordowy przypis składki w tym kwartale, równocześnie znacząco zwiększając wynik netto. Należy szczególnie podkreślić bardzo duże wzrosty w obszarze inwestycji, gdzie wynik jest wyższy o ponad 50 proc., a także 46-proc. wzrost liczby klientów w obszarze ubezpieczeń zdrowotnych. Pokazuje to, że Grupa PZU ma solidne fundamenty i bardzo dobre perspektywy na cały 2019 r."

- zaznaczył.

Spółka poinformowała dziś, że zysk netto przypisany właścicielom jednostki dominującej grupy PZU w pierwszym kwartale 2019 roku wzrósł do 747 mln zł z 627 mln zł rok wcześniej - podała spółka w raporcie. Zysk okazał się 9 proc. powyżej oczekiwań rynku, który spodziewał się, że wyniesie on 684,4 mln zł.

Składka przypisana brutto grupy w pierwszym kwartale 2019 roku wzrosła do 5.901 mln zł z 5.831 mln zł rok wcześniej. Składka okazała się zgodna z oczekiwaniami analityków, którzy liczyli, że wyniesie ona 5.949,6 mln zł (w przedziale oczekiwań 5.889,2 - 6.039 mln zł).

Dochody z działalności inwestycyjnej (bez uwzględnienia kosztów odsetkowych) w pierwszym kwartale 2019 roku wyniosły 2.496 mln zł, czyli były 7 proc. wyższe niż zakładał konsensus na poziomie 2.335,4 mln zł (w przedziale oczekiwań 2.190 - 2.493 mln zł).

Jak informuje Surówka, oprócz działań skupionych na rentownym wzroście i budowie wartości grupy dla akcjonariuszy, w pierwszym kwartale tego roku konsekwentnie realizowane były projekty z obszarów innowacji i nowych technologii.

"Pozwoliło nam to na wdrożenie do sprzedaży naszego produktu z urządzeniem PZU GO, co ogłosiliśmy na początku bieżącego kwartału. Równie dużo wysiłków poświęciliśmy na budowę oferty na rynku PPK" - dodaje.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tu w niedzielę poziom wody będzie najwyższy

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/monikasmigielska

  

Do nadejścia wielkiej wody szykują się władze i mieszkańcy powiatu tarnobrzeskiego. Najwyższy poziom wody w Wiśle spodziewany jest w niedzielę o piątej rano – powiedziała Sylwia Rawska z powiatowego zespołu zarządzania kryzysowego w Tarnobrzegu (woj. podkarpackie).

Rawska poinformowała, że w powiecie obowiązuje zagrożenie powodziowe, alarm powodziowy w gminie Grębów.

Tam jest najcięższa sytuacja ze względu na bardzo wysoki poziom rzeki Łęk, która zagraża zabudowaniom 

– powiedziała.

Zaznaczyła, że służbom powiatowym i gminnym pomagają żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.

W gminach Baranów i Gorzyce monitorowane są wały przeciwpowodziowe. W razie problemów uszczelniane są śluzy i podnoszone wały. "Na przykład teraz w Ślązakach jest podwyższany wał"– zaznaczyła Sylwia Rawska.

Urzędniczka powiedziała, że w sobotę sytuacja jest monitorowana w miejscach, gdzie istnieje realne zagrożenie wystąpienia podtopień. Dodała, że wszystkie zauważone problemy są na bieżąco likwidowane. "Walczymy w Skrawcach, Jamnicy i Zapoledniku, bo tam jest najcięższa sytuacja" – powiedziała Rawska.

Sylwia Rawska przekazała, że poziom wody w Wiśle wciąż rośnie. Dodała, że stan alarmowy zostanie przekroczony około godz. 17.00 w sobotę, a rzeka najwyższy poziom osiągnie o piątej rano.

Tomasz Pikus, mieszkaniec Wrzaw, gdzie w sobotę umacniano wały przeciwpowodziowe, mówił, że na razie jest w miarę bezpiecznie. "Jeżeli jednak woda przeleje się przez wały, to i tereny 2 kilometry od niego mogą zostać zalane" – dodał. "Na razie jeździ tu straż i policja. Jest monitorowane, czy jest bezpiecznie, czy nie, czy trzeba się ewakuować, czy nie" – powiedział.

Jak poinformował w sobotę rzecznik prasowy Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak, w ciągu ostatniej doby w woj. podkarpackim strażacy interweniowali 780 razy. W akcjach brało udział niemal 5 tys. strażaków. Sobotnie interwencje polegały m.in. na wypompowywaniu wody w powiecie mieleckim, a w powiecie stalowowolskim i tarnobrzeskim profilaktycznie umacniano i podwyższano wały przeciwpowodziowe.

Rzecznik prasowy podkarpackiego komendanta PSP mł. bryg. Marcin Betleja zaznaczył, że najwięcej pracy strażacy mają w powiecie mieleckim, gdzie są prowadzone pompowania rozlewisk zagrażających budynkom. Chodzi o miejscowości: Ziempniów, Wola Mielecka, Borowa, Gliny Małe. "W powiecie stalowowolskim podwyższamy i umacniamy profilaktycznie wały na rzece Łęg" – powiedział

Dodał, że w powiecie tarnobrzeskim zabezpieczane jest profilaktycznie ujście Sanu do Wisły w miejscowości Wrzawy, a także wały na rzece Łęg w miejscowości Krawce i Jamnica.

"Do powiatu mieleckiego zostały skierowane dwie kompanie strażaków z województwa do wypompowywania rozlewisk. To 11 zastępów PSP i 15 zastępów OSP" – powiedział. "Cały czas funkcjonuje i działa sztab akcji, powołany przez podkarpackiego komendanta wojewódzkiego PSP, który koordynuje prace strażaków w powiecie mieleckim. Nigdzie nie ma konieczności ewakuacji mieszkańców" – zapewnił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl