Kryzys szansą rozwoju

/ geralt

  

Wiele teorii psychologicznych upatruje w kryzysie element pozytywny. Jest on traktowany jako wyzwanie, które jeśli jest podjęte i przepracowane pozwala iść dalej, rozpocząć kolejny dojrzalszy etap.

Kryzysy mogą być sygnałem ostrzegawczym, zachęceniem do zmniejszenia tempa życia, do zatrzymania się i podjęcia refleksji. Postawy, zachowania, motywacje  wymagają korekt, przepracowania, zmiany, nowego ukierunkowania, ponownego nadania sensu. Kryzys może pojawić się jako reakcja na stagnację, rutynę, przeciętność, może być zachętą i wskazówką do podjęcia dalszej pracy.

Kryzys obecny jest  w sytuacjach, które przekraczają nasze możliwości i kompetencje, gdy tracimy bliską osobę, pracę, ponosimy fiasko w planach albo zdradza nas współmałżonek. Początkowo kryzys może się nam jawić wyłącznie jak forma dezintegracji dotychczasowego życia; ale w sumie może nas doprowadzić do głębszej integracji na wyższym poziomie do gruntownej przebudowy życia i wartości.

Przez doświadczenie głębokiego kryzysu dotykamy dna, co daje nam możliwość solidnego odbicia się. Im niżej ktoś upadł, tym wyżej może się wznieść dzięki nadziei i poznaniu własnej słabości, kruchości, dzięki akceptacji siebie samego. 


Są kryzysy, przypisane różnym etapom rozwoju np. kryzys tożsamości, kryzys wieku średniego. Znany amerykański psycholog Erik Erikson (1902-1994) wyróżniał osiem stadiów życia człowieka, każdy z nich wiązał się z określonym kryzysem.

Kryzys był rozumiany jako walka wewnętrzna między wyborem określonych postaw, konieczności przystosowania się do środowiska w którym się żyje, oraz realizacji swoich potrzeb. Pozytywne efekty przepracowania kryzysu to wzmocnienie wewnętrzne i większa elastyczność w dopasowaniu się do rzeczywistości. Do trudności w rozwiązywaniu kryzysów można zaliczyć przyjmowanie sztywnej postawy zarówno wobec własnych potrzeb jak przystosowania społecznego.

We wczesnym dzieciństwie przez  umiejętne przekazywanie miłości dziecku  rodzice wyrabiają w nim postawę ufności opartej na przekonaniu, że świat jest bezpieczny, dobry i godzien zaufania. Taka postawa jest przesłanką zdrowego właściwego rozwoju. Brak doświadczenia uwagi i troski ze strony opiekunów rodzą w dziecku lęk i niepewność. Świat jawi się jako zagrażający. Dziecko z obawą  przyjmuje nowe doświadczenia np. coraz dłuższą nieobecność matki.

Kolejny etap wiąże się z przekonaniem dziecka o własnej autonomii, wiary w siebie. Ważnym w budowie takiej postawy jest zachęcanie i wspieranie dziecka w próbach samodzielnego wykonywania tego, co jest w stanie robić. Wyręczanie lub ciągła krytyka, częste okazywanie zniecierpliwienia przy jego próbach rozwiązywania problemów powoduje, że wątpi ono w swoje zdolności, obawia się wyzwań lub wstydzi się niepowodzeń. 

W kolejnym stadium dziecko próbuje swoich sił, jest ciekawe i pyta o wiele rzeczy, chętnie się uczy. Chce być takim jak dorośli. Uczy się jakie jest przeznaczenie różnych rzeczy, jaki jest związek między światem wewnętrznym a zewnętrznym i jak tą wiedzę wykorzystać do ustalania swoich celów. Jeżeli pozostawia się dziecku swobodę w zakresie podejmowania działań (oczywiście w ramach bezpieczeństwa) i zwraca się uwagę na jego pytania, to takie dziecko rozwija się w kierunku przejawiania samodzielnej inicjatywy, obserwacji, myślenia, ustanawiania i weryfikowania celów.
Dzięki gorliwej pracy dziecko osiąga poczucie kompetencji. Przy bezsensownych zakazach i wytwarzaniu u dziecka poczucia „naprzykrzania się” rodzi się w nim nadmierne poczucie winy. Krytyka i wyśmiewanie jego wysiłków rodzi w nim poczucie niższości, które może znacząco utrudniać swobodne korzystanie ze swej zręczności i inteligencji.

Okres dojrzewania  to czas kształtowania  własnej tożsamości. Człowiek wie już, że jest jedyną w swoim rodzaju osobą, z określonymi cechami, umiejętnościami i celami. Czasem gdy młody człowiek jeszcze nie czuje się gotowy by podejmować ważne decyzje, może czuć pustkę, chaos. Jest to jednak tylko jeden z etapów kształtowanie się stabilnej tożsamości. Niebezpieczeństwem tego okresu jest wytworzenie się negatywnej tożsamości – kiedy dorastająca osoba ma poczucie posiadania wielu bezwartościowych lub negatywnych cech. Tożsamość człowieka kształtuje się przez całe życie, jednak najważniejszym i przełomowym momentem w procesie jej kształtowania jest okres dorastania, szczególnie czas między 16-20 rokiem życia.

Kolejny etap to czas w którym młoda osoba poszukuje relacji, szuka kogoś z kim  może realizować swoją potrzebę bliskości i intymności, szuka kogoś komu zaufa. Niebezpieczeństwem jest izolacja rozumiana jako unikanie związków i strach przed bliskością.  

Wszystkie zdobycze z wcześniejszych etapów pomagają stworzyć dojrzałe i trwałe związki by móc wychować dzieci i pełnić role społeczne. Jeśli w tym czasie dominuje postawa zamknięcia się i wycofania się zaburza ona zdolność tworzenia dobrych relacji, pojawia się pustka, poczucie zubożenia i stagnacji.

Kolejny etap, to okres, w którym jesteśmy zainteresowani budową rodziny, wychowaniem dzieci, rozwojem relacji małżeńskich, pracą zawodową, realizacją idei, marzeń. W okresie tym zagrożeniem jest nadmierne pochłonięciem sobą i realizacją własnych celów.

Wiek dojrzały, starość to stadium, w którym możemy zbierać owoce swojego życia. Mimo zmienność losu, kruchość życia możemy doświadczać spełnienia, poczucia, że życie ma swój cel i sens. Przeciwieństwem  takiej postawy jest rozpacz, bezradności, brak sensu życia, nadmierny nasilający się lęk przed śmiercią.  Z pokonania rozpaczy, z poczucia  integralności i sensu rodzi się życiowa mądrość. W tym okresie człowiek może doświadczać poczucia  spełnienia a swoją mądrość życiową przekazywać  innym.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

PiS walczy o mandaty w Wielkopolsce

/ Telewizja Republika

  

- Polacy zaczęli doceniać wagę wyborów do Parlamentu Europejskiego. Wiedzą, że zapada tam wiele ważnych decyzji, ale i widzą, co można tam wyprawiać, jeśli ma się złą wolę – mówiła w Suchym Lesie (woj. wielkopolskie) ubiegająca się o mandat do europarlamentu posłanka Prawa i Sprawiedliwości, Joanna Lichocka.

Na spotkaniu z wyborcami przekonywała, że w niedzielnych wyborach Polacy powinni poprzeć ludzi, "którzy głosują za Polską, a nie przeciw Polsce". Oceniła też, że Koalicja Europejska może – także w Wielkopolsce – zdobyć w nadchodzących wyborach mniejsze poparcie od prognozowanego, bo "Polacy mają dosyć budowania konfliktu politycznego na nienawiści, szczuciu i pogardzie".

Mam wrażenie, że Polacy zobaczyli, że to jest jednak ważne, żeby w PE byli ludzie, którzy mówią tak, jak teraz mówi na przykład prezes Jarosław Kaczyński czy premier Mateusz Morawiecki: że nie zgadzamy się na nierówność w traktowaniu nas w Europie. Nie zgadzamy się, żeby Komisja Europejska przekraczała swoje uprawnienia i wtrącała się w sprawy, które są zarezerwowane dla wewnętrznej polityki - jak na przykład reforma wymiaru sprawiedliwości

 – mówiła.

Poseł zauważyła, że "społeczeństwo zaczęło wreszcie doceniać wagę tych wyborów - to jest zasługa ostatniej kadencji, kiedy zobaczyliśmy, co można wyprawiać w Parlamencie Europejskim, jeżeli się ma złą wolę".

Ludzie zobaczyli też, jak wiele ważnych rzeczy może się zdarzyć w PE i jak to jest ważne, żeby tam byli ludzie, którzy głosują za Polską a nie przeciw Polsce. Że to jest bardzo ważne, czy popiera się taką filozofię działania, żeby w imię partykularnych, partyjnych interesów sprowadzać na Polskę kłopoty, usiłować uruchomić sankcje, ograniczyć lub zamrozić fundusze europejskie - po to, żeby pognębić Polskę. Bo wtedy być może ludzie odwrócą się od rządzących i zagłosują na tych, którzy wzniecają te negatywne działania wobec naszego kraju

 - mówiła.

Posłanka oceniła, że Polacy "mają dosyć budowania konfliktu politycznego na nienawiści na szczuciu, na pogardzie".

Takie są moje doświadczenia z podróży po Wielkopolsce - jeśli ludzie nie zderzają się z kampanią, z politykami to mówią mi: proszę zobaczyć jak nam się dobrze żyje, jak działają programy społeczne. Ten konflikt oparty na sprawach światopoglądowych, negatywnych emocjach, który proponuje opozycja, jest dysonansem, wtrąceniem fałszywego dźwięku, fałszywej nuty w codzienność Polaków i to też - mam wrażenie - w znacznej mierze ich irytuje. Być może spowoduje to, że Koalicja Europejska nie wygra wyborów - również w Wielkopolsce

 - powiedziała.

Joanna Lichocka przypomniała, że PiS w Wielkopolsce walczy o "co najmniej dwa mandaty do PE", obecnie ma jeden mandat. Podkreśliła też, że wynik wyborów do PE będzie miał "bezpośredni wpływ" na wynik wyborów do polskiego parlamentu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl