Ołtarz Ojczyzny – żołnierskie wotum dziękczynne

Ołtarz Ojczyzny – Tyberiada / polonika.pl

  

Żołnierze 2 Korpusu Polskiego wybudowali w Tyberiadzie nad Jeziorem Galilejskim swoiste wotum dziękczynne – marmurowy monument w formie ołtarza. Marmurowy pomnik-ołtarz powstał na dziedzińcu kościoła oo. franciszkanów pw. św. Piotra Rybaka. W ten sposób Polacy dziękowali Bogu za szczęśliwe ocalenie z zesłania w Rosji, a także za gościnność, jaką okazali im franciszkanie w Ziemi Świętej.

Autorem projektu i wykonawcą prac był por. Tadeusz Zieliński, absolwent Państwowej Szkoły Sztuk Zdobniczych i Przemysłu Artystycznego w Krakowie, żołnierz kampanii wrześniowej i więzień obozu w Kozielsku. Przy pracach kamieniarskich pomagało mu kilku przydzielonych żołnierzy. Prace nad wykonaniem ołtarza trwały od marca 1945 r. do lipca 1946 r., a jego uroczyste poświęcenie odbyło się 11 sierpnia 1946 r.

W centrum monumentu widnieje płaskorzeźbiona z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej. Po jej bokach wyrzeźbiono junaka i młodszą ochotniczkę, uosabiających Wiarę i Miłość. W Palestynie znajdowały się wówczas ośrodki Szkół Junaków i Młodszych Ochotniczek, przeznaczone dla nastolatków w wieku przedpoborowym. Jest też godło Polski oraz podobizny ośmiu oznak rozpoznawczych, noszonych na mundurach żołnierzy różnych oddziałów 2 Korpusu.

W bocznych skrzydłach ołtarza znajdują się rycerz z czasów Bolesława Chrobrego, św. Krzysztof, św. Michał Archanioł oraz polski żołnierz w rynsztunku z czasów II wojny światowej. Wreszcie końce pomnika zamykają herby Lwowa, Wilna, Gdańska, Warszawy, Krakowa i Poznania, na znak, że żołnierze 2 Korpusu pochodzili z całej Polski.

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: polonika.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Szczęśliwy finał poszukiwań

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Dzięki szybkiemu zawiadomieniu o zaginięciu osoby, jeszcze tego samego dnia służby pracujące w terenie odnalazły zaginionego.

Policjanci z Komisariatu Policji Tarnów-Zachód zostali powiadomieni przez mieszkankę Tarnowa, o zaginięciu jej 36-letniego syna. Z przekazanej przez kobietę informacji wynikało, że po rodzinnej kłótni syn opuścił mieszkanie, a pozostawiony w domu list wskazywał, że jest w kiepskiej kondycji psychicznej i może dojść do najgorszego.

Z zawiadomienia kobiety wynikało, że mężczyzna wyszedł z domu w poniedziałek około godziny 21.00 i od tej pory nie dał znaku życia. Istniało przypuszczenie, że może się udać pociągiem w nieznanym nikomu kierunku.
Po przyjęciu zgłoszenia policjanci rozpoczęli natychmiast poszukiwania
, sprawdzając m.in. teren tarnowskiego dworca, gdzie okazywali zdjęcie zaginionego pracownikom Polskich Kolei Państwowych.

Okazało się, że było to dobre posunięcie, bo kilka godzin później jeden z pracowników ochrony dworca zauważył na peronie mężczyznę, do złudzenia przypominającego osobę ze zdjęcia. Dzielnicowi z Komisariatu Policji Tarnów-Centrum potwierdzili, że jest to zaginiony 36-latek, o czym powiadomili zdenerwowaną matkę.

Tym razem pomoc przyszła na czas i miejmy nadzieję, że nieporozumienia zostaną szybko wyjaśnione.

"Pamiętajmy, kiedy istnieje zagrożenia życia lub zdrowia osoby, nie wahajmy się i czym prędzej zgłośmy ten fakt na policję. W takich przypadkach czas ma wielkie znaczenie" - przypomina policja.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl