Bruksela powinna być nam wdzięczna

  

Jeśli pracownicy „Wyborczej” są prawdziwymi zwolennikami Unii Europejskiej, to najwyższy czas, by zrozumieli, że nic tak nie umocni przekonania Polaków o wartości bycia we Wspólnocie jak podkreślanie jego znaczenia dla Unii.

Kto rano 1 maja przeglądał portale internetowe, ten zauważył zupełnie nieprawdopodobny przekaz, który zaserwowały odbiorcom mainstreamowe media. W piętnastą rocznicę wstąpienia Polski do Unii Europejskiej przypomniano nam – uwaga – jacy biedni byliśmy. Z „Gazety Wyborczej” mogliśmy się dowiedzieć, iż bez Unii bylibyśmy nic nieznaczącym peryferyjnym państwem, smaganym interesami europejskich mocarstw. Dramatyczny obraz polskiego losu bez pomocnej dłoni Brukseli dopełniał opis nas samych – Polaków – bo my, drodzy Państwo, po prosu dzięki Unii niemal zeszliśmy z drzew. Dziś myślimy o takich sprawach jak wolność, praworządność, demokracja. A wcześniej nie mieliśmy o nich pojęcia.  Zastanawiam się, jacy ludzie mogą pisać takie brednie? Jak trzeba gardzić własnym krajem lub przez jakie kompleksy trzeba być krępowanym, by tak dramatycznie obniżać własny prestiż? Pewnie szkoda czasu na tłumaczenie autorom „Wyborczej”, że polska historia przeczy ich opowieści – że Polacy rozumieją wagę wolności lepiej niż większość europejskich narodów, a nasza historia jest wręcz modelowym przykładem, na którym innych można uczyć tolerancji i otwartości. Ale warto powiedzieć jedno – te farmazony poza tym, iż są obraźliwe dla Polski i Polaków, dodatkowo psują Unię. Jeśli Polacy mają ciągle dostrzegać wartość w byciu jej członkiem, jeśli mają zgodzić się, by niebawem – w wyniku wzrostu naszej gospodarki – stać się tzw. płatnikiem netto, to muszą czuć, iż są we Wspólnocie jej pełnoprawnym członkiem, a nie biednym krewnym przygarniętym z łaski. Jesteśmy silnym, dużym państwem o strategicznym znaczeniu dla polityki europejskiej. Mamy być szanowani, a nie pouczani. Mamy prawo zabiegać o swój interes, a nie łasić się i dziękować. Pedagogika wstydu kiedyś była skutecznym narzędziem manipulowania sporą częścią polskiego społeczeństwa, szczególnie tą, która uległa komunistycznej dominacji i jej się podporządkowała. Ale ta metoda właśnie traci na znaczeniu. Za chwilę będzie zniechęcać Polaków do bycia we Wspólnocie. Zatem jeśli pracownicy „Wyborczej” są prawdziwymi zwolennikami Unii Europejskiej, to najwyższy czas, by zrozumieli – nawet wytłumaczyli to swoim politycznym reprezentantom – że nic tak nie umocni przekonania Polaków o wartości bycia we Wspólnocie jak podkreślanie jego znaczenia dla Unii. Piszcie o tym, że to Bruksela powinna cieszyć się z tego, iż z nią jesteśmy, że powinna być nam wdzięczna, bo wzmacniamy potencjał Wspólnoty. Po prostu piszcie prawdę.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl