Grad-19, czyli sprawdzian sztabowców

/ mat. 23. PA / http://23spa.wp.mil.pl/pl/1_903.html

  

W ostatnich dniach na terenie 23. Śląskiego Pułku Artylerii prowadzono ćwiczenie dowódczo-sztabowe z 3 dywizjonem artylerii rakietowej pod kryptonimem Grad-19. W trakcie szkolenia obsada stanowiska dowodzenia dywizjonu doskonaliła umiejętności rozwiązywania problemów taktycznych podczas planowania i organizowania działań.

Oprócz rakietowców, w szkoleniu wzięły udział grupy operacyjne dywizjonu artylerii samobieżnej, batalionu logistycznego i komenda stanowiska dowodzenia, natomiast funkcyjni sztabu pułku wystąpili w roli kierownictwa ćwiczenia. W ciągu czterech dni intensywnej pracy obsada stanowiska dowodzenia 3 dar rozwiązywała problemy taktyczne wynikające z otrzymanego zadania, a także opracowała wymagane dokumenty planistyczne i rozkazodawcze - realizowała proces planowania działań, którego efektem końcowym było wybranie optymalnego wariantu działania, wydanie rozkazu bojowego dowódcy 3 dar oraz przeprowadzenie synchronizacji - podaje oficjalny portal 23. PA. 

Ostatnim elementem ćwiczenia był rekonesans rejonu przyszłych działań, podczas którego zweryfikowano  rejony rozwinięcia stanowisk dowodzenia, rejony rozmieszczenia pododdziałów oraz drogi przemieszczenia i manewru.

Czterodniowe ćwiczenie stanowiło element przygotowania do kolejnych przedsięwzięć szkoleniowych czekających sztab i pododdziały pułku w bieżącym roku, a szczególnie do udziału w ćwiczeniu taktyczno – specjalnym pk. Piorun-19 i ćwiczeniu z wojskami pk. Dragon-19.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: 23. PA

Wczytuję komentarze...

Szczęśliwy finał poszukiwań

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Dzięki szybkiemu zawiadomieniu o zaginięciu osoby, jeszcze tego samego dnia służby pracujące w terenie odnalazły zaginionego.

Policjanci z Komisariatu Policji Tarnów-Zachód zostali powiadomieni przez mieszkankę Tarnowa, o zaginięciu jej 36-letniego syna. Z przekazanej przez kobietę informacji wynikało, że po rodzinnej kłótni syn opuścił mieszkanie, a pozostawiony w domu list wskazywał, że jest w kiepskiej kondycji psychicznej i może dojść do najgorszego.

Z zawiadomienia kobiety wynikało, że mężczyzna wyszedł z domu w poniedziałek około godziny 21.00 i od tej pory nie dał znaku życia. Istniało przypuszczenie, że może się udać pociągiem w nieznanym nikomu kierunku.
Po przyjęciu zgłoszenia policjanci rozpoczęli natychmiast poszukiwania
, sprawdzając m.in. teren tarnowskiego dworca, gdzie okazywali zdjęcie zaginionego pracownikom Polskich Kolei Państwowych.

Okazało się, że było to dobre posunięcie, bo kilka godzin później jeden z pracowników ochrony dworca zauważył na peronie mężczyznę, do złudzenia przypominającego osobę ze zdjęcia. Dzielnicowi z Komisariatu Policji Tarnów-Centrum potwierdzili, że jest to zaginiony 36-latek, o czym powiadomili zdenerwowaną matkę.

Tym razem pomoc przyszła na czas i miejmy nadzieję, że nieporozumienia zostaną szybko wyjaśnione.

"Pamiętajmy, kiedy istnieje zagrożenia życia lub zdrowia osoby, nie wahajmy się i czym prędzej zgłośmy ten fakt na policję. W takich przypadkach czas ma wielkie znaczenie" - przypomina policja.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl