"My stawiamy sobie za cel współdecydowanie w Unii Europejski. My chcemy współrozstrzygać, nie rozstrzygać, dyktować innym, ale współdecydować, współrozstrzygać w jakim kierunku ma się rozwijać Unię  Europejską. My chcemy być współprzywódcą UE, nic o nas bez nas. Jeżeli coś decyduje się o nas to musimy tam mieć swoje słowo do powiedzenia" - mówił Złotowski.

Stwierdził, że jego konkurent, "jedynka" na liście Koalicji Europejskiej, Radosława Sikorski cztery lata temu powiedział w Berlinie: "pani kanclerz, niech pani weźmie przywództwo Europy w swoje ręce", a kilka dni temu napisał, że przyjedzie Donald Tusk, "wygra wybory prezydenckie i pozamiata".

"Właśnie, oni chcieliby, żeby za nich ktoś całą robotę zrobił, albo Donald Tusk na białym koniu, albo frau Merkel"

- powiedział Złotowski.

Podkreślił, że od wielu już lata ścierają się dwie wizje Europy - federacji państw i 28 różnych państw.

"Jedni mówią, że to mają być stany zjednoczone Europy, federacja żeby wszystkie różnice niwelować, żeby wszędzie było tak samo, żeby rządziła Komisja Europejska, może pod wpływem jednego czy drugiego rządu. Dla takiej Europy trzeba wychować nowego człowieka, nowego Europejczyka. I to się dzieje, zaczyna się wychować ludzi bez tożsamości, bez tożsamości narodowej, bo przecież "polskość to nienormalność", polskość o to ograniczenie. To samo dotyczy każdej innej tożsamości, nawet tożsamości płciowej. Ta wizja Europy jest realizowana również przez naszych przeciwników politycznych, jest przez nich popierana" - mówił kandydat.

Europoseł wskazał, że druga wizja Europy - 28 różnych państw wynika, z tego, że jesteśmy różni, jest 28 różnych opinii publicznych.

"My uważamy, że jesteśmy Europejczykami właśnie dlatego, że jesteśmy Polakami. Jesteśmy Europejczykami, dlatego że jesteśmy Hiszpanami, Francuzami... Za nami stoi ponad tysiąc lat historii, a naszym zadaniem jest wyciąganie z tej historii wniosków tak, aby te 28 państw i krajów potrafiło ze sobą współpracować"

- mówił.

Złotowski zaapelował o udział w wyborach i oddanie głosu na kandydatów PiS, bo - jak mówił - "potrzebujmy w Unii Europejskiej, w Parlamencie Europejskim mocnego głosu".

Szef kampanii PiS w eurowyborach, europoseł Tomasz Poręba poinformował dziś, że rusza akcja "Obroń swoje prawo. 26 maja głosuj na Prawo i Sprawiedliwość".

"Dziś konwencja PiS w Bydgoszczy. Na ostatniej prostej kampanii ruszamy z akcją: Obroń swoje prawa. 26 maja głosuj na Prawo i Sprawiedliwość" - napisał na twitterze.

Apelowi o głosownie na PiS towarzyszy wezwanie do obrony praw do: polskiej waluty; do decydowania o wychowaniu dzieci; do programów Rodzina 500+, 300+, 13 emerytura i niższego wieku emerytalnego; do bezpieczeństwa; do kupowania towarów tej samej jakości co w innych krajach UE; do szacunku i poszanowania wyznawanych wartości oraz wezwanie do powiedzenia "nie" dla euro, dla seksualizacji dzieci i adopcji dzieci przez pary homoseksualne i powiedzenia "stop" nielegalnej imigracji.