Wiceszef MSZ ma pytanie do Konfederacji. „Gdzie widzicie zagrożenie?”

Szymon Szynkowski vel Sęk / fot. Jan Sroda/Gazeta Polska

  

Wiceminister spraw zagranicznych, kandydat do Parlamentu Europejskiego Szymon Szynkowski vel Sęk gościł w Telewizji Republika. W rozmowie z redaktorem Piotrem Goćkiem odniósł się do wątpliwości, jakie wobec ustawy 447 ma Konfederacja Korwin Braun Liroy Narodowcy.

Prezydent USA Donald Trump podpisał w maju 2018 r. ustawę o sprawiedliwości dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono (Justice for Uncompensated Survivors Today - JUST), dotyczącą restytucji mienia ofiar Holokaustu. W grudniu 2017 r. ustawę zarejestrowaną w dzienniku ustaw jako S.447 (ustawa Senatu nr 447) jednomyślnie przyjęła izba wyższa amerykańskiego Kongresu, a pod koniec kwietnia 2018 r. także jednomyślnie, przez aklamację, przyjęła ją Izba Reprezentantów. Ustawa wywołuje ogromne emocje, a prym w jej krytykowaniu wiodą skrajnie prawicowe środowiska, na czele z Konfederacją. Wielu komentatorów życia politycznego uważa jednak, że nie ma się czego obawiać.

Tymczasem ugrupowanie, które swoim nazwiskiem firmują m.in. Janusz Korwin-Mikke, Grzegorz Braun i Piotr Liroy Marzec, regularnie krytykuje rząd Prawa i Sprawiedliwości za działania w sprawie ustawy 447. Dlatego dziś wątpliwości starał się wyjaśnić Szymon Szynkowski vel Sęk.

"Trzeba powiedzieć na czym polega ustawa 447. To nie jest jakiś akt, który nas zaskoczył. Administracja amerykańska od lat mówi o tym, że uważa, że w wielu krajach, nie tylko w Polsce, kwestia restytucji mienia powinna być uregulowana w sposób taki, żeby wchodzić naprzeciw oczekiwaniom ofiar Holokaustu i ich potomków. Tutaj stanowisko Polski zawsze było bardzo jasne i stanowisko wielu krajów, bo wiele krajów ma taką konstrukcję prawną, że mienie bezspadkowe przechodzi właśnie na skarb państwa, że ta kwestia jest zamknięta i nie ma tutaj w ogóle możliwości żadnej zmiany. Administracja amerykańska jest oczywiście pod presją części środków i musi coś w tej sprawie robić"

- stwierdził wiceminister spraw zagranicznych w Telewizji Republika.

Szynkowski vel Sęk zwrócił się do przedstawicieli Konfederacji Korwin Braun Liroy Narodowcy i zapytał - gdzie widzicie zagrożenie? Wskazał też jasne stanowisko polskiego rządu.

"Ustawa innego państwa mówiąca, że mają być sporządzane raporty, ma mieć teraz wpływ na to co się dzieje w Polsce i ma coś wymuszać na polskim porządku prawnym. To jest absurdalna konstrukcja. Chciałem zapytać przedstawicieli Konfederacji, czy tych, którzy widzą w tym zagrożenie, gdzie konkretnie w sensie prawnym jest to zagrożenie, bo to, że administracja amerykańska o tym od lat mówi to my wiemy, próbuje na nas wywrzeć presję, tylko my na to odpowiadamy "nie" i koniec"

- skwitował.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dramatyczne sceny w Paryżu! Dziennikarz postrzelony w twarz trafił do szpitala. WIDEO

zamieszki w Paryżu / twitter.com/screenshot/@lucas_rtfrance

  

W światowych agencjach, a także w mediach społecznościowych pojawiło się wiele filmów relacjonujących dzisiejsze protesty "żółtych kamizelek". W przeciwieństwie do zwykle bardzo lakonicznych komunikatów francuskich władz, można w tych materiałach zobaczyć dramatyczne sceny. Na jednym z profili na Twitterze pojawił się film na którym widać postrzelonego w twarz dziennikarza.

Do starć z policją doszło m.in. w rejonie Placu Pigalle oraz Placu de Clichy na północy stolicy, gdzie palono opony. Interweniujący policjanci użyli tam gazu łzawiącego. Demonstrantów aresztowano w pobliżu Pól Elizejskich i Łuku Triumfalnego. Według komunikatów policji zatrzymano co najmniej 61 osób.

Demonstranci skandowali: „Jesteśmy tutaj, nawet jeśli Macron nie chce”, „Nigdy się nie poddamy”, „Chcemy żyć, a nie wegetować” oraz „Wszystkiego najlepszego”.

Na jednym z filmów opublikowanych w mediach społecznościowych widać postrzelonego w twarz dziennikarza, który prawdopodobnie stał się przypadkową ofiarą interwencji francuskiej policji. Żurnalista został ciężko ranny, mimo, że był wyposażony w kamizelkę kuloodporną, specjalny, oznakowany napisem "PRESS" strój i hełm z maską przeciwgazową. 

Światowe agencje publikują wstrząsające filmy z zamieszek we francuskiej stolicy.

Policja zabezpieczała restauracje, by manifestanci nie wynosili z nich krzeseł i stołów w celu wznoszenia barykad. W Paryżu odbyły się trzy manifestacje w różnych częściach miasta mimo formalnego zakazu prefekta policji.

Zamknięto kilkadziesiąt stacji metra, wstrzymano ruch na kilku liniach autobusowych i lokalnych pociągach RER. Na Placu Włoskim w Paryżu zdemolowane zostały centrum handlowe oraz placówka banku HSBC.

Dzisiejsze demonstracje odbyły się z okazji pierwszej rocznicy wyjścia na ulicę "żółtych kamizelek". Oprócz Paryża protestowano także w innych dużych miastach, w tym w Bordeaux, Lille, Lyonie, Marsylii, Nantes i Tuluzie. Francuskie służby nie podały dotychczas, ilu manifestantów demonstrowało w całym kraju.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl