Białostocka prokuratura okręgowa zastrzega, że śledztwo w sprawie wypadku trwa i z uwagi na jego dobro "nie jest obecnie możliwe ujawnienie treści zeznań świadków, albowiem będą one podlegać weryfikacji w toku dalszych czynności procesowych".

Jej rzecznik prok. Łukasz Janyst powiedział, że powołani zostali biegli z zakresu medycyny sądowej oraz zajmujący się badaniem wypadków komunikacyjnych. Na ich opinie trzeba będzie poczekać kilka tygodni.

Co do tego, jakie pojawiają się (w mediach) wersje, kto co mówi, nie możemy udzielać informacji. To będziemy też weryfikować m.in. w drodze opinii biegłych. Wtedy będzie wszystko jasne. Na razie jest na to za wczesny etap postępowania

 - powiedział prokurator.

Dodał, że chodzi np. o wyjaśnienie, czy rowerzystka przejeżdżała przez przejście, czy może prowadziła rower (takie spekulacje pojawiły się w mediach).

Do potrącenia rowerzystki przez byłego premiera doszło w minioną sobotę, na oznakowanym przejściu dla pieszych w Hajnówce. Jeszcze w dniu wypadku śledztwo wszczęła Prokuratura Okręgowa w Białymstoku. Prowadzone jest w sprawie, czyli nikomu nie postawiono dotąd zarzutów, a poszkodowana 70-letnia kobieta i były premier zostali przesłuchani w charakterze świadków.