Marszałek Senatu Stanisław Karczewski był w "Sygnałach dnia" pytany o sprawę Elżbiety Podleśnej, która pod koniec kwietnia rozkleiła w Płocku plakaty i nalepki z Matką Boską i dzieciątkiem Jezus z tęczowymi aureolami.

"To zdarzenie, potraktowanie ikony mojej wiary, bardzo mnie uraziło, osobiście" - powiedział.

Karczewski podkreślał, że każdy jest równy wobec prawa. Przypomniał, że "za rządów PO zatrzymano kibiców, którzy obrazili premiera Donalda Tuska". "Tak było też w innych sytuacjach, na przykład po wrzuceniu mięsa do meczetu, tam też doszło do zatrzymań" - zaznaczył.

W tej kwestii głos zabrał również szef MSWiA.

„Donald Tusk jest – jak mawiał pan Marek Belka – piwotalny, obrotowy. W zależności od tego, jak mu pasuje, to taką narrację przyjmuje. Wszyscy pamiętamy, jak wyglądała wolność obywateli w wykonaniu Donalda Tuska za czasów rządów PO. Wszyscy pamiętamy, jak strzelano do górników na Śląsku, jak w ramach akcji Widelec zatrzymywano zwyczajnych kibiców, którzy udawali się na mecz piłkarski. Wszyscy pamiętamy, jak pacyfikowano różnego rodzaju manifestacje”

– mówił minister Joachim Brudziński.

Stanisław Karczewski zwracał uwagę na dwugłos w tej sprawie, który "nie jest naturalny".

"Dlaczego nie dochodziło do dyskusji, kiedy obrażano uczucia muzułmanów? Nie było, cisza, a teraz, kiedy doszło do obrażenia uczuć większości Polaków, jest dyskusja. Wiemy kim jest Matka Boska Częstochowska, nasza ikona. Zapraszam te osoby na Jasną Górę, niech się nawet nie modlą, ale sobie usiądą i zobaczą jak ludzie traktują ikonę" - powiedział.

Zaznaczył, że nie mieści mu się w głowie "takie traktowanie wolności, jako wolności w krytykowaniu i w obrażaniu uczuć religijnych katolików".

"Ten dwugłos dotyczy nie tylko tej sprawy, ale w ogóle całego problemu i Art. 196 kk" - dodał.

Art. 196 Kodeksu karnego przewiduje, że "kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".

W poniedziałek policja zatrzymała 51-letnią kobietę, Elżbietę Podleśną, której przedstawiono zarzut profanacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej w Płocku (woj. mazowieckie) pod koniec kwietnia.

Sprawa dotyczy rozlepienia w nocy z 26 na 27 kwietnia wokół płockiego kościoła św. Dominika, m.in. na koszach na śmieci i na przenośnych toaletach, plakatów oraz nalepek z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, na których postaci Maryi i Dzieciątka otoczone zostały aureolami w barwach tęczy.