Zainaugurowano akcję sadzenia słoneczników

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Z ogólnopolską akcją „Siejemy słońce” ruszyli ekolodzy z fundacji Arka. Zdaniem jej prezesa Wojciecha Owczarza, promuje ona proste działania ekologiczne skupione na pomocy pszczołom i ptakom. Uczniowie sieją słoneczniki, którymi się będą opiekowali.

Akcja promuje proste działania ekologiczne, w szczególności skupione na pomocy pszczołom i ptakom. Promujemy też zakładanie ekologicznych ogrodów owocowo-warzywnych. Produkując owoce i warzywa we własnym ogrodzie w sposób przyjazny dla środowiska mamy zdrowszą żywność i ogromną satysfakcję 

– powiedział Wojciech Owczarz.

Jak dodał, założenie własnego ogrodu i doglądanie go to doskonały pretekst do rozmów o tym, czym się żywimy, do czego służy nam jedzenie, czym jest wszechobecna konsumpcja, co to jest rolnictwo przemysłowe i w jaki sposób niszczy środowisko naturalne poprzez ograniczanie bioróżnorodności.

Własnoręczne wysianie warzyw, posadzenie drzew i krzewów owocowych pokazuje dzieciom, że pokarm to nie tylko sterylnie zapakowane, krzyczące sztucznymi barwami produkty w supermarketach, ale część świata przyrody, którą możemy wykorzystywać z poszanowaniem jej zasad. Własny ogród owocowo-warzywny może stać się oazą, ale także pracownią naukową w plenerze 

– powiedział Owczarz.

Podkreślił, że akcją „Siejemy słońce” ekolodzy zwracają uwagę na przydomowe ogródki, które powinny stać się bardziej ekologiczne.

Teraz jest moda na "zielone pustynie", starannie przycięte trawniki, jakieś iglaki. Nie jest to przestrzeń przyjazna dla zwierząt, tak ważnych dla nas, jak choćby ptaki. Ogród przyjazny dla nich oznacza mniej owadów, które powodują, że drzewa chorują. W ogrodach należy tworzyć takie enklawy przyjazne dla ptaków czy zapylaczy. To dla nas dobre 

– wyjaśnił.

Ekolog podkreślił, że ogródki, które młodzież założy, podczas wakacji powinny mieć wyznaczonych opiekunów.

Podczas inauguracji akcji we wtorek na bielskim Starym Rynku ekolodzy sadzili z dziećmi z jednej z bielskich szkół podstawowych wyhodowane sadzonki słonecznika do doniczek z recyklingu. Przechodniom rozdawali koperty z nasionami tych kwiatów. „Głównym motywem naszej akcji jest słonecznik – najbardziej słoneczny z naszych kwiatów. To symbol działań ekologicznych. Wiele organizacji ma go w swoim logo. Gdy kwitnie, jest przyjazny dla owadów zapylających. Gdy dojrzewa, daje pożywienie ptakom; pozwala im też na odpoczynek. To jeden z najbardziej radosnych kwiatów” – powiedział prezes Owczarz.

Cały program zostanie podsumowany we wrześniu podczas Święta Słonecznika. W szkołach, które wezmą w nim udział, odbędą się wówczas m.in. barwne pochody, happeningi i wystawy zdjęć.

Fundacja Ekologiczna Arka zajmuje się edukacją ekologiczną, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży. Podejmuje zagadnienia ochrony powietrza, gospodarki odpadami, ochrony zwierząt i szerzenia wiedzy na temat wpływu zachowań człowieka na otaczające środowisko.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Szczęśliwy finał poszukiwań

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Dzięki szybkiemu zawiadomieniu o zaginięciu osoby, jeszcze tego samego dnia służby pracujące w terenie odnalazły zaginionego.

Policjanci z Komisariatu Policji Tarnów-Zachód zostali powiadomieni przez mieszkankę Tarnowa, o zaginięciu jej 36-letniego syna. Z przekazanej przez kobietę informacji wynikało, że po rodzinnej kłótni syn opuścił mieszkanie, a pozostawiony w domu list wskazywał, że jest w kiepskiej kondycji psychicznej i może dojść do najgorszego.

Z zawiadomienia kobiety wynikało, że mężczyzna wyszedł z domu w poniedziałek około godziny 21.00 i od tej pory nie dał znaku życia. Istniało przypuszczenie, że może się udać pociągiem w nieznanym nikomu kierunku.
Po przyjęciu zgłoszenia policjanci rozpoczęli natychmiast poszukiwania
, sprawdzając m.in. teren tarnowskiego dworca, gdzie okazywali zdjęcie zaginionego pracownikom Polskich Kolei Państwowych.

Okazało się, że było to dobre posunięcie, bo kilka godzin później jeden z pracowników ochrony dworca zauważył na peronie mężczyznę, do złudzenia przypominającego osobę ze zdjęcia. Dzielnicowi z Komisariatu Policji Tarnów-Centrum potwierdzili, że jest to zaginiony 36-latek, o czym powiadomili zdenerwowaną matkę.

Tym razem pomoc przyszła na czas i miejmy nadzieję, że nieporozumienia zostaną szybko wyjaśnione.

"Pamiętajmy, kiedy istnieje zagrożenia życia lub zdrowia osoby, nie wahajmy się i czym prędzej zgłośmy ten fakt na policję. W takich przypadkach czas ma wielkie znaczenie" - przypomina policja.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl