Tusk odcina się od Jażdżewskiego? Przed wykładem panowie wymieniali serdeczności na meczu

Donald Tusk / fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

W ostatnich dniach media żyły tematem piątkowego wystąpienia Leszka Jażdżewskiego, w którym ostro zaatakował Kościoł. Wiele uwagi poświęcono też reakcji Donalda Tuska na słowa swojego przedmówcy, sugerowano, że były premier nie znał treści przemówienia szefa pisma"Liberte". Tymczasem media informują, że obaj panowie w ostatnim czasie zacieśniają współpracę. Pojawiło się nawet nagranie, na którym widać, jak dzień przed wykładem szefa Rady Europejskiej na UW, Jażdżewski i Tusk sympatycznie spędzają czas na wspólnym oglądaniu finału Pucharu Polski.

W ostatnich dniach głośno było wokół ataku na Kościół, który wyprowadził redaktor naczelny pisma "Liberte", Leszek Jażdżewski, w przemówieniu poprzedzającym wykład Donalda Tuska w Auditorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego. 

- Polski Kościół zaparł się Ewangelii, zaparł się Chrystusa i gdyby dzisiaj Chrystus był ponownie ukrzyżowany, to prawdopodobnie przez tych, którzy używają krzyża jako pałki do tego, aby zaganiać pokorne owieczki do zagrody

- mówił Jażdżewski w miniony piątek.

Wyraził też pogląd, że "dziś agendę tematów dnia układają nam czarnoksiężnicy, którzy liczą, że przy pomocy zaklęć i manipulacji złymi emocjami będą w stanie zdobyć władzę nad duszami Polaków".

- Ale rywalizacja na inwektywy i negatywne emocje z nimi nie ma sensu, dlatego że po kilku godzinach zapasów ze świnią w błocie orientujesz się w końcu, że świnia to lubi. Trzeba zmienić zasady gry

 - powiedział Jażdżewski.

Wypowiedź wywołała niemałe poruszenie. Słowa szefa "Liberte" krytycznie - choć dopiero nazajutrz - ocenił m.in. rektor Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Marcin Pałys. Rzecznik Platformy Obywatelskiej, Jan Grabiec, ocenił, że forma wystąpienia była "nie do przyjęcia", a Konferencja Episkopatu Polski uznała wypowiedź Jażdżewskiego za "przejaw nienawiści". Poseł PiS, Jan Mosiński, zdecydował o zawiadomieniu prokuratury.

Skandaliczny atak na Kościół poprzedził wykład Tuska. Mocny list do rektora UW


Skandaliczny atak na Kościół poprzedził wykład Tuska. Mocny list do rektora UW

Dużo uwagi poświęcono reakcji Donalda Tuska na wystąpienie Jażdżewskiego. Szef Rady Europejskiej jednoznacznie nie zabrał głosu w tej sprawie, a w mediach, także społecznościowych, spekulowano, zaznaczając, że "nie klaskał" po przemówieniu i przyjął je "z grymasem na twarzy". Sam Jażdżewski w rozmowie z oko.press twierdził, że Tusk nie znał treści jego wystąpienia.

Media tymczasem zauważają, że Tusk i Jażdżewski w ostatnim czasie zacieśniają kontakty. Portal Centrum Medialne opublikował nagranie, na którym widać, jak w przeddzień wystąpień na Uniwersytecie Warszawskim, obaj panowie w sympatycznej atmosferze oglądali wspólnie finał Pucharu Polski na PGE Narodowym.

Portal tvp.info podaje, że Leszek Jażdżewski był jedną z niewielu osób, która dokładnie znała szczegóły ubiegłopiątkowego wydarzenia. Portal przywołuje także krążącą w przestrzeni politycznej plotkę o przygotowywaniu dla byłego premiera nowej partii politycznej. Chodzić ma stowarzyszenie Wspólny Plan, na którego czele stanął Leszek Jażdżewski, a w którego władzach znalazły się osoby odpowiedzialne za przygotowanie wydarzenia w Auditorium Maximum. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: centrummedialne.pl, tvp. info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zatrważający odsetek deklarujących chęć sprzedania głosu. Socjologowie wskazują na... niski wynik

/ pixabay.com/@janeb13

  

Z opublikowanego we wtorek sondażu Filii Gallupa wynika, że „11 proc. ankietowanych dorosłych obywateli Bułgarii jest gotowych sprzedać swój głos w nadchodzących w niedzielę wyborach samorządowych”. Socjologowie zgodnie wskazują, że to względnie niski odsetek.

81 proc. ankietowanych twierdzi, że nigdy nie sprzedałoby głosu, a 8 proc. nie jest w stanie zdecydować. 

Wśród tych, którzy z pewnością udadzą się na wybory, odsetek przyznających się do gotowości sprzedaży głosu wynosi jedną dziesiątą. Spekulacją jest szacowanie, ilu w rzeczywistości jest gotowych głosować za pieniądze lub pod przymusem, gdyż nie wszyscy przyznają się do tego

- wynika z badania.

Najwyższy odsetek osób deklarujących gotowość do sprzedaży głosu występuje w najuboższych grupach ludności, w tym wśród Romów, którzy stanowią według szacunków ok. 20 proc. ludności Bułgarii.

W środowisku romskim gotowość do sprzedaży głosu wynosi ok. 40 proc. Według autorów badania gotowość ta najwyższa jest wśród młodych i, jak wskazują socjolodzy, wynika z sytuacji demograficznej i coraz silniejszej gettoizacji Romów.

Innym czynnikiem zniekształcającym wyniki wyborów jest głosowanie pod przymusem. Odnotowano je w małych miejscowościach z jednym przeważającym pracodawcą, niezależnie czy jest to przedsiębiorstwo prywatne czy samorządowe. W ostatnich latach sygnalizowano wiele przypadków, kiedy miejscowej ludności grożono zamknięciem zakładu lub niewypłaceniem pensji za „nieprawidłowe” wyniki wyborów.

Cena głosu w obecnych wyborach według Gallupa wynosi 150-200 lewów (75-100 euro). Minimalna płaca w Bułgarii obecnie to 510 lewów (255 euro).

Zjawisko kupowania głosów pojawiło się w Bułgarii zaraz po transformacji politycznej z 1989 r. Objęło romskie dzielnice i małe miejscowości. Na początku rozdawano tam żywność, a później pieniądze. W niektórych dzielnicach romskich masowo umarzano rachunki za prąd. W środowiskach romskich pojawili się tzw. dealerzy, sterujący głosowaniem. Trudno powiedzieć, czy z dużych sił politycznych są takie, które nie korzystałyby z tej praktyki.

Kilka lat temu parlament zmienił kodeks karny i wprowadził penalizację sprzedaży i kupna głosu. Obecnie każdy spot wyborczy w radiu i telewizji obowiązkowo powinien kończyć się sformułowaniem: „Kupno i sprzedaż głosu są przestępstwami”. Według socjologów w pewnym stopniu ograniczyło to skalę zjawiska, ale jest ono dalekie od zniknięcia.

Sondaż przeprowadzono wśród 796 pełnoletnich obywateli w okresie od 4 do 11 października. Głosować na określonego kandydata za pieniądze praktycznie jest gotowych ok. 600 tys. z 5,5 mln obywateli uprawnionych do głosowania.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl