Trzaskowski w obronie ZNP-owców

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Pexels

  

Na najbliższej sesji Rady Miasta złożymy projekt uchwały, zgodnie z którym dyrektorzy szkół będą mogli wypłacać nauczycielom wyższe dodatki motywacyjne; pozwoli to zapłacić im za czas strajku – poinformowała Katarzyna Pieńkowska ze stołecznego ratusza.

Zgodnie z harmonogramem podanym na stronie ratusza najbliższe posiedzenie Rady Miasta planowane jest na 16 maja.

Strajk nauczycieli, zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych, trwał od 8 do 27 kwietnia do godz. 6.00 rano. Polegał na całkowitym powstrzymywaniu się przez nauczycieli od pracy. Zgodnie z prawem strajkujący nie mogą otrzymać wynagrodzenia za czas, w którym nie wykonywali czynności zawodowych.

Nauczyciele dostają wynagrodzenie "z góry", czyli na początku kwietnia na ich konta wpłynęły pieniądze za cały miesiąc. Dlatego z początkiem maja otrzymują wynagrodzenie pomniejszone odpowiednio do dni, w których uczestniczyli w strajku.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski jeszcze przed rozpoczęciem strajku poinformował, że pozostawi w budżecie placówek oświatowych 100 proc. środków przewidzianych na tegoroczne wypłaty.

My deklarowaliśmy, że pieniądze zostaną w budżetach szkół i że będą przeznaczone na wynagrodzenia dla nauczycieli i dla pracowników niepedagogicznych, czyli obsługi. Dlatego też będzie na sesji Rady Miasta zmiana regulaminu wynagradzania nauczycieli, a chodzi dokładnie o zwiększenie maksymalnej wysokości dodatków motywacyjnych 

– powiedziała naczelnik wydziału prasowego warszawskiego ratusza Katarzyna Pieńkowska.

Dodała przy tym, że wyższe "widełki" prawdopodobnie będą obowiązywały do końca sierpnia, bo wtedy dla nauczycieli kończy się rok szkolny. Ostateczna decyzja w kwestii tego, komu można przyznać wyższy dodatek, ma należeć do dyrektorów szkół.

Jak poinformowała Pieńkowska, projekt uchwały musiał być wcześniej skonsultowany ze związkami zawodowymi, które miały 21 dni na wydanie opinii.

Trzy związki zawodowe, w tym "Solidarność", wyraziły pozytywną opinię 

– powiedziała. Podkreśliła przy tym, że środki, z których finansowane są dodatki motywacyjne, nie pochodzą z subwencji oświatowej, a z funduszy gminy, w związku z czym samorządy są uprawnione do podjęcia decyzji o zwiększeniu ich wysokości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Remis w wyborach? W Izraelu trudno wskazać zwycięzcę

zdjęcie ilustracyjne / PublicDomainPictures; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Z sondaży exit poll wynika, że partia Likud premiera Izraela Benjamina Netanjahu nie zdobyła większości w dzisiejszych wyborach parlamentarnych. Przyszłość szefa rządu stanęła pod znakiem zapytania - podała agencja Reutera. Jednak jak się okazuje, rezultaty exit poll zbyt wyrównane, by jednoznacznie można było już teraz ogłosić zwycięzcę.

Narodowo-liberalna partia Likud premiera Izraela Benjamina Netanjahu i szeroka koalicja Niebiesko-Białych pod wodzą byłego szefa sztabu generalnego Benny'ego Gantza uzyskały w dzisiejszych wyborach parlamentarnych porównywalną liczbę głosów - wynika z sondaży exit poll.

Z sondażu exit poll zrealizowanego dla izraelskiej telewizji wynika, że koalicja Niebiesko-Białych zdobyła 34 mandaty, a Likud 33 mandaty w 120-osobowym Knesecie.

Oznacza to, że minie wiele dni lub nawet tygodni, zanim wyłoniony zostanie kandydat na premiera.

- zauważa Reuters.


Trzy sondaże exit poll pokazują zbliżone prognozy dotyczące wyniku wyborów parlamentarnych w Izraelu.

Według badań dla telewizji Channel 12 i Channel 13 News zwycięża blok Niebiesko-Białych, a z sondażu dla Kan Public Broadcaster wynika, że Likud i Niebiesko-Biali mają po 32 mandaty.

W sondażu dla Channel 12 koalicja Niebiesko-Białych zdobyła 34 mandaty, a Likud 33 mandaty w 120-osobowym Knesecie; w badaniu zaś dla Channel 13 News Likud wywalczył 31 miejsc, a Niebiesko-Biali 33 mandaty - podał dziennik "Haarec".

Jak pisze Associated Press, wszystko wskazuje na to, że ani blok Niebiesko-Białych ani Likud nie będą w stanie stworzyć rządu, nie wchodząc w koalicję z partią Nasz Dom Izrael (Israel Beiteinu) Awigdora Liebermana. Według sondaży exit poll ugrupowanie Liebermana ma szanse na 8-10 miejsc w Knesecie. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl