Lechia nie wykorzystała porażki Legii

/ lechia.pl

  

Lechia Gdańsk przegrała na wyjeździe z Cracovią 0:2 w meczu 34. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy i tym samym zmarnowała szansę dogonienia prowadzącej w tabeli Legii Warszawa. Trener Piotr Stokowiec zapowiada jednak walkę o tytuł do samego końca.

Trener Lechii usprawiedliwienia szukał w fakcie, że jego drużyna rozgrywała w tygodniu finał Pucharu Polski:

Trzymaliśmy się dzielnie do 70. minuty, ale detal zadecydował, że był rzut karny. W dobie VAR-u takie sytuacje nie uchodzą. Karny był bez dwóch zdań, oglądałem potem to zdarzenie.  Cracovia była lepsza, wygrała zasłużenie. My walczyliśmy ile sił w nogach. Szkoda, że nie graliśmy tego meczu w sobotę, bo moglibyśmy przyjechać tu prosto ze Stadionu Narodowego. Nie mogę zrozumieć jak to jest, że jeden finalista Pucharu Polski gra swój ligowy mecz w poniedziałek, a drugi dzień wcześniej.

Losy spotkania w Krakowie rozstrzygnęły się w ostatnich 20 minutach. Najpierw rzut karny wykorzystał Rumun Sergiu Hanca, a następnie podwyższył Słowak Milan Dimun.

Lechia, która w czwartek zdobyła Puchar Polski, w tabeli jest trzecia. Od Legii ma trzy punkty mniej, a o dwa wyprzedza ją Piast Gliwice, który już w sobotę w Warszawie pokonał obrońców tytułu 1:0.

W kolejnych meczach nikt juniorów przeciwko nam nie wystawi. Wiele drużyn walczy o czwarte miejsce premiowane grą w europejskich pucharach i w meczach z nimi nie będzie łatwo. Najważniejsze jednak jest to, że wciąż wszystko jest w naszych rękach

- ocenił trener Legii Aleksandar Vukovic.

W ostatnich trzynastu spotkaniach Piast aż jedenaście razy sięgnął po zwycięstwo.

Kiedy zajmuje się drugie miejsce w tabeli, trudno byłoby powiedzieć, że nie interesuje nas mistrzostwo Polski. Do końca sezonu zapowiada się ciekawa rywalizacja

- podkreślił trener gliwiczan Waldemar Fornalik.

Wywalczenie pucharu kraju przez Lechią oznacza przy okazji, że czwarte miejsce w tabeli zapewni występy w eliminacjach Ligi Europejskiej. Obecnie czwarta jest Cracovia, które ma identyczny dorobek punktowy jak piąte Zagłębie Lubin i szósta Jagiellonia Białystok.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Policja użyła paralizatora wobec 18-latka. Wkrótce wyrok

/ Schwarzenarzisse

  

Przed Sądem Okręgowym w Koszalinie odbyła się rozprawa odwoławcza od wyroku wobec czterech byłych policjantów skazanych nieprawomocnie na kary pozbawienia wolności w zawieszeniu m.in. za użycie paralizatora wobec zatrzymanego 18-latka. Wyrok zostanie ogłoszony 24 września.

Pokrzywdzony Kornel Ś. został zatrzymany przez policjantów Komendy Powiatowej Policji w Kołobrzegu w nocy z 17 na 18 lipca 2016 r. w związku z bójką w okolicy Pomnika Zaślubin z Morzem. Miał wówczas 18 lat. Już na komendzie, poza miejscem zdarzenia, jeden z funkcjonariuszy Marcin W. miał użyć wobec niego paralizatora. Trzech miało pozwolić na znęcanie się nad Kornelem Ś.

7 lutego 2019 r. Sąd Rejonowy w Kołobrzegu wydał nieprawomocny wyrok na czterech oskarżonych. Zarówno obrona, jak i prokuratura, wniosły apelację do Sądu Okręgowego w Koszalinie. We wtorek odbyła się rozprawa odwoławcza.

Jak poinformował rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie i będący w składzie orzekającym sędzia Sławomir Przykucki, "obrona chce uniewinnienia dla nieprawomocnie skazanych, natomiast prokurator uchylenia wyroku w części uniewinniającej nieprawomocnie skazanych i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia".

Przykucki poinformował, że sąd ogłosi wyrok 24 września o godz. 11:30.

Rozprawa odwoławcza miała odbyć się w czerwcu, jednak ze względu na niestawiennictwo pokrzywdzonego została odroczona.

Kołobrzeski sąd w lutym nieprawomocnie skazał Marcina W. na 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, a Bartosza M., Zbigniewa W. i Kamila K. na 1 rok więzienia w zawieszeniu na rok.

Sąd ponadto zakazał Marcinowi W. wykonywania zawodu policjanta na okres 2 lat oraz orzekł o nawiązce na rzecz pokrzywdzonego w kwocie 10 tys. zł. Pozostali skazani nie mogą wrócić do zawodu przez 1 rok. Muszą zapłacić pokrzywdzonemu po 3 tys. zł.

Sąd uniewinnił oskarżonych od niedopełnienia obowiązków poprzez niepoinformowanie pokrzywdzonego o przysługujących mu prawach w tym do kontaktu z rodziną i z obrońcą.

Białogardzka prokuratura chciała wówczas dla oskarżonego Marcina W. kary 1 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, zakazu wykonywania zawodu policjanta na okres 5 lat, przeproszenia pokrzywdzonego oraz nawiązki na jego rzecz w kwocie 60 tys. zł. Natomiast wobec Bartosza M., Zbigniewa W. i Kamila K. wnioskowała o 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, zakaz wykonywania zawodu na okres 3 lat, przeproszenie pokrzywdzonego oraz nawiązkę od każdego po 20 tys. zł na rzecz pokrzywdzonego.

Obrona wnosiła o uniewinnienie.

Marcin W. został oskarżony o to, że przekroczył uprawnienia i nie dopełnił ciążących na nim obowiązków, stosował groźbę i przemoc wobec Kornela Ś. w celu uzyskania informacji, znęcał się nad pozbawionym wolności Kornelem Ś. Miał czterokrotnie użyć wobec pokrzywdzonego paralizatora, wywołując tzw. test iskry i powodując u Kornela Ś. 16 oparzeń termicznych I i II stopnia.

Pozostali policjanci zostali oskarżeni o niedopełnienie obowiązków, jak również o przekroczenie uprawnień i zezwolenie na znęcanie się nad zatrzymanym przez Marcina W.

Żaden z oskarżonych w trakcie procesu, który rozpoczął się 6 marca 2018 r., nie przyznał się do popełnienia zarzucanych czynów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl