4 maja doniesiono Mystkowskiemu, że traktem maszeruje z Ostrołęki przez Ostrów do Gostkowa, kolumna wojsk carskich dowodzona przez kapitana Konstantego  Rynarzewskiego (Polaka, który zresztą po bitwie zdezerterował i zorganizował własny oddział złożony z Kurpiów). Rosjanie mieli zamiar aresztować naczelnika powstańczego powiatu Ostrołęckiego – Józefa Małowiejskiego. Mystkowski postanowił więc zorganizować zasadzkę między Czerwinem a Ostrowią. Rozstawił gęsto swoich żołnierzy w lesie wzdłuż szosy z Ostrołęki do Ostrowi, dzieląc je na cztery odziały piechoty (strzelców i kosynierów) oraz jeden odział kawalerii. Dowódcami byli: major Ignacy Mystkowski, kapitan Władysław Ostaszewski, kapitan Jan Podbielski, kapitan Karol Frycze, major Bronisław Deskur. Czekano do zmroku, ale Rosjanie się nie pokazali. Okazało się, że odpoczywają w pobliskim Czerwinie, o czym doniósł kurier. Wreszcie tuż po północy kolumna wojsk carskich weszła wprost pod lufy powstańców. Otworzono ogień i rozpoczęła się zacięta, trwająca przeszło godzinę walka wręcz. Około godziny drugiej w nocy bitwa była skończona. W walce poległo 31 Rosjan, reszta została wzięta do niewoli. Zdobyto znaczne zapasy broni i amunicji. Zginęło 6 powstańców, a 14 zostało rannych. Rannych żołnierzy moskiewskich opatrzył polski lekarz, następnie odesłano ich na furmankach do Ostrołęki.

Nazajutrz po zwycięskiej bitwie przy odgłosie salw i śpiewie pieśni powstańczych pozostali przy życiu towarzysze oddali ostatnią przysługę swym kolegom spod znaku powstańczej kosy kurpiowskiej. Ciała ich spoczęły w białym piasku puszczańskim. Świeżo usypane groby pokryły się licznymi wiązankami kwiatów, przyniesionymi pod osłoną  nocy w obawie przed carskimi siepaczami. Pozostali przy życiu koledzy złożyli przysięgę, że pomszczą krew obrońców ojczyzny.

W uznaniu zasług Rząd Narodowy mianował Mystkowskiego podpułkownikiem.