"Nie chcemy Niemca, nie chcemy Ruska, ani powrotu Tuska". Były premier "powitany" przed UW!

/ fot. telewizjarepublika.pl

  

Pod Uniwersytetem Warszawskim, gdzie Donald Tusk zaplanował wygłoszenie swojego długo zapowiadanego wykładu, odbyła się pikieta pod hasłem "Nie chcemy Niemca, nie chcemy Ruska, ani powrotu Tuska". Na zorganizowaną przez Kluby "Gazety Polskiej" demonstrację przyszła spora grupa przeciwników powrotu byłego premiera do polskiej polityki.

Pod Auditorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie swój długo zapowiadany wykład zaplanował Donald Tusk, na pikiecie organizowanej przez Kluby "GP" pojawiła się spora grupa przeciwników powrotu byłego premiera do polskiej polityki. 

Demonstrujący, wśród znalazł się m.in. Adam Borowski, nieśli ze sobą transparenty o treści m.in. "Nie chcemy Niemca, nie chcemy Ruska, nie chcemy powrotu Donalda Tuska".

Wystąpienie Tuska zorganizowało internetowe pismo "Liberte" wraz z Uniwersytetem Warszawskim. Wydarzenie ma potrwać około godziny; po powitaniu gości przez współorganizatorów - rektora UW prof. Marcina Pałysa i naczelnego "Liberte" - głos zabierze Tusk. Na jego wystąpienie zaplanowano ok. 45 minut. Następnie b. premier ma wyjść do zgromadzonych na zewnątrz.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

W. Brytania nie wskaże kandydata na komisarza

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/gregroose/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Wielka Brytania poinformowała dziś, że nie nominuje swojego kandydata do Komisji Europejskiej do czasu wyznaczonych na 12 grudnia wyborów parlamentarnych. Na wskazanie kandydata naciska przyszła przewodnicząca KE Ursula von der Leyen.

Stały brytyjski przedstawiciel przy UE Tim Barrow w liście przesłanym do KE wyjaśnił, że "zgodnie z przedwyborczymi wytycznymi Wielka Brytania zasadniczo nie powinna w tym okresie nikogo nominować na stanowiska międzynarodowe".

To samo powiedziała dziś rzeczniczka brytyjskiego rządu, zapytana o tę sprawę przez niemiecką agencję dpa.

We wtorek von der Leyen wysłała już drugi list do brytyjskiego premiera Borisa Johnsona, w którym przypomniała mu o konieczności wskazania kandydata na komisarza. Pierwszy list nie doczekał się odpowiedzi ze strony Londynu.

Konieczność lojalnej współpracy, w tym konkretnie przedstawienia kandydata na komisarza, została zapisana w porozumieniu między UE27 i Wielką Brytanią w sprawie odłożenia daty wyjścia ze Wspólnoty.

Zanim Johnson został zmuszony do złożenia wniosku o przesunięcie daty brexitu na 31 stycznia 2020 r., mówił, że Wielka Brytania w ogóle nie nominuje kandydata do Komisji.

Komisja wraz z jej przewodniczym składa się z takiej liczby komisarzy, ile jest państw członkowskich. Prawo unijne przewiduje, że proces wyboru komisarza zaczyna się od wskazania nazwiska przez rząd danego państwa członkowskiego.

Rzeczniczka von der Leyen mówiła we wtorek, że celem jest, by nowa Komisja objęła swój urząd 1 grudnia. Obstrukcja ze strony Wielkiej Brytanii może zagrozić tej dacie, bo kandydat na komisarza musi przejść formalny proces przesłuchania w Parlamencie Europejskim, nim europosłowie zagłosują nad całym składem kolegium komisarzy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl