Politycy chadecji, FDP i AfD natychmiast go zaatakowali, zarzucając mu mrzonki o ustroju gospodarczym takim jak w NRD. Także Zielono odrzucili koncepcje Kuehnerta, natomiast w obronę wzięła go Lewica i przedstawiciele lewego skrzydła SPD.

W wywiadzie dla tygodnika "Die Zeit" Kuehnert oświadczył m.in., wypowiadając się na temat socjalizmu, że opowiada się za kolektywizacją wielkich przedsiębiorstw "na drodze demokratycznej". Powiedział, że mniej jest dla niego ważne, czy firma BMW będzie "państwową fabryką samochodów", "spółdzielczą fabryką samochodów" lub czy "kolektyw zdecyduje, że nie potrzebuje BMW w tej formie".

Kuehnert skrytykował też znaczny wzrost czynszów w miastach i wystąpił przeciwko wynajmowi mieszkań jako modelowi biznesowemu. "Gdyby przemyśleć to konsekwentnie do końca, to każdy powinien posiadać maksymalnie tę przestrzeń mieszkaniową, na której sam mieszka" - oświadczył.

Minister transportu Niemiec Andreas Scheuer (CSU) skomentował wywiad Kuehnerta, mówiąc gazecie "Bild": "Na szczęście przezwyciężyliśmy socjalizm, w którym wszyscy byli wprawdzie równi, ale równi w biedzie". Wyobrażenia szefa młodzieżówki SPD uznał za "dziwaczny światopogląd retro zbłąkanego fantasty".

Szef CDU Markus Soeder zażądał od ministra finansów Olafa Scholza (SPD) przeciwstawienia się tezom Kuehnerta. Sekretarz generalny CSU Markus Blume powiedział agencji dpa: "Z takimi ludźmi (...) żaden rząd nie może funkcjonować". Szef grupy krajowej CSU w Bundestagu Alexander Dobrindt zarzucił Kuehnertowi "ideologię walki klasowej". Wiceprzewodniczący CDU Thomas Strobl uznał, że "30 lat po upadku NRD lewica znów chce demokratycznego socjalizmu". Sekretarz generalny CDU Paul Ziemiak wyraził "zdumienie stanem dawnej partii ludowej SPD".

Sekretarz generalna FDP Linda Teuteberg zażądała od SPD, by partia ta "pilnie określiła swój stosunek do własności". Szefowa frakcji AfD Alice Weidel zarzuciła Kuehnertowi, że marzy mu się powrót NRD.

Sekretarz generalny SPD Lars Klingbeil zdecydowanie odciął się od wyobrażeń Kuehnerta. Szef młodzieżówki mówił o "utopii społecznej" - oświadczył i zapewnił, że takiej utopii nie chce SPD. W SPD pojawiły się też żądania wyrzucenia Kuehnerta z partii.

W obronę wziął go jednak wiceprzewodniczący SPD Ralf Stegner. "Wszyscy wiedzą, że SPD nie chce upaństwowienia żadnych przedsiębiorstw" - powiedział, uznając jednak, że dyskusje o przyszłości muszą być dozwolone.

"Wielu młodych ludzi jest przekonanych, że kapitalizm, jakim go widzimy dzisiaj, już dawno osiągnął swe granice"

- dodał.