Maduro chce karać "zdrajców"

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro oświadczył że "nie zawaha się" przed aresztowaniem i osądzeniem "zdrajców", którzy - jak powiedział - stali za wczorajszym nieudanym "kryminalnym puczem wojskowym" .

Nie zawaham się ani chwili aby wtrącić za kraty odpowiedzialnych za ten kryminalny zamach stanu

 - powiedział Maduro do kilku tysięcy swoich zwolenników zgromadzonych przed pałacem prezydenckim Miraflores z okazji święta 1 maja.

Dziś w stolicy Wenezueli Caracas wybuchły nowe starcia między zwolennikami przywódcy opozycji Juana Guaido a wierną Maduro Gwardią Narodową. Również dziś zmarła w szpitalu kobieta trafiona kulą podczas wczorajszych starć z policją i wojskiem.

Do nowych masowych wystąpień przeciwko reżimowi Maduro wezwał przewodniczący kontrolowanego przez opozycję parlamentu Juan Guaido.

W Wenezueli od ponad trzech miesięcy trwa stan faktycznej dwuwładzy. Na fali masowych wystąpień przeciwko Maduro, Guaido ogłosił się 23 stycznia tymczasowym prezydentem kraju i uznał prezydenturę rywala za nielegalną.

Kryzys zaostrzył się, gdy we wtorek Guaido oświadczył, że rozpoczęła się "końcowa faza" odsuwania od władzy "uzurpatora" Maduro, i wezwał armię oraz naród wenezuelski, aby go w tym wsparły. Po tym wezwaniu doszło do starć w Caracas między zwolennikami Guaido a siłami wiernymi Maduro, w których jedna osoba zginęła, a ponad 100 zostało rannych. Wygląda jednak na to, że wbrew oczekiwaniom Guaido wojsko nie przeszło masowo na jego stronę.

Maduro w ubiegłym roku wygrał wybory prezydenckie, zapewniając sobie drugą kadencję, ale nie dopuścił do startu głównych rywali. Wybory nie zostały uznane przez większość krajów zachodnich i latynoamerykańskich.

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo oświadczył, że Stany Zjednoczone są przygotowane do akcji zbrojnej w Wenezueli, "jeśli będzie to konieczne do zatrzymania trwającego kryzysu politycznego w tym kraju".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Co się dzieje z odpadami z „Czajki”? Ciężarówki rozwożą je poza Warszawę

Czajka / TVP Info/print screen

  

Agnieszka Borowska Rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska podała dziś, że osady, które zawierają niebezpieczne substancje z oczyszczalni „Czajka” wywożą 2 firmy. „Jedna z Warszawy, druga z Kielc. Osady wywożone są do wyrobisk. Niestety wiemy już, że jedna z tych firm miała już wcześniej problemy z prawem” – podała.

W związku z awarią rekuperatorów, tj. wymienników ciepła, z eksploatacji została wyłączona Stacja termicznej utylizacji osadów ściekowych (STUOŚ), co było związane z uszkodzeniem jednego z urządzeń spalarni

- poinformowało dziś MPWiK w Warszawie.

Dodano, że awaria nastąpiła na przełomie listopada i grudnia 2018 r. Zapewniono bieżący odbiór osadów z terenu zakładu "Czajka" przez wyspecjalizowane firmy.

[polecam:https://niezalezna.pl/288947-awaria-kolektora-sciekowego-to-wierzcholek-gory-lodowej-afera-zatacza-coraz-szersze-kregi]

Co Centralnego Biura Antykorupcyjnego złożono zawiadomieni w sprawie spalarni osadów w oczyszczalni ścieków „Czajka”.

Jak podała rzeczniczka GIOŚ „osady z oczyszczalni wywożone są do wyrobiska”. Co więcej, jedna z firm zajmująca się tym zadaniem, już wcześniej miała problemy z prawem.

– Tymczasem osady z oczyszczalni wywożą dwie firmy. Jedna z Warszawy, druga z Kielc. Nie jest to normalne, jest to podwójne finansowanie tego samego zadania. Dlatego zostało powiadomione Centralne Biuro Antykorupcyjne

– powiedziała Borowska.

Podała, że w przypadku kontroli inspekcji ochrony środowiska realizują dużą kontrolę krzyżową tych firm.

Niestety wiemy, że jedna z tych firm miała już wcześniej problemy z prawem. Wywoziła te osady ściekowe od innego odbiorcy do miejsc do tego nieprzeznaczonych, do jakiś porzuconych wyrobisk. Nie było to zgodne z przepisami. Inspektorzy z Kielc powiadomili prokuraturę i w tej sprawie prowadzone jest śledztwo – podała.

Jak jest w sprawie Warszawy?

„Musimy poczekać na ustalenia. Niewątpliwie zaniepokoi nas to, że pieniądze publiczne zostały tak użyte, że właściwie ta spalarnia jest prawie w permanentnej awarii” – dodała.

Borowska dodała, że awaria na terenie oczyszczalni „Czajka” była zaskoczeniem, ponieważ była to droga inwestycja.

„Trzy etapy inwestycji, a więc modernizacja Czajki, budowa spalarni, zaprojektowanie je, a miała być bardzo nowoczesna, także rurociągi przesyłowe pod Wisłą, to był koszt aż 700 mln euro. Dwie trzecie tej wielkiej inwestycji dla m. st. Warszawy, które miało podnieść poziom obowiązków środowiskowych, nie działa"

– powiedziała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, twitter.com. TVP Info

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl