Premier Mateusz Morawiecki wystąpił dziś w telewizyjnym orędziu. Szef rządu podkreślił w nim, że w ciągu ostatnich 30 lat Polacy dokonali trzech wielkich rzeczy: obaliliśmy komunizm, wstąpiliśmy do NATO i weszliśmy do Unii Europejskiej.

- Teraz, razem walczmy o naszą przyszłość. Apeluję do wszystkich sił politycznych – spierajmy się, bo taka jest istota demokracji, ale nie podważajmy naszej pozycji w Europie. Nie podważajmy polskiej racji stanu, naszego prawa do wolności i solidarności

- mówił.

Nawiązał też do szczytu Together for Europe - High Level Summit, który odbył się dziś w Warszawie, w którym udział wzięli szefowie rządów krajów, które od 2004 r. weszły do UE. - Cieszę się, że możemy świętować tę 15. rocznicę w Warszawie z przywódcami państw, które wraz z Polską dołączyły wtedy do Wspólnoty. Razem będziemy walczyć o Unię, która chroni najsłabszych, wspiera kreatywność, pozwala na realizację marzeń i która gwarantuje wolność: wolność gospodarczą, wolność słowa, wolność od biedy i wykluczenia i wolność indywidualną - mówił.

- 15 lat temu wykonaliśmy przełomowy krok w naszej historii. 1 maja 2004 roku Polska na dobre włączyła się w projekt Zjednoczonej Europy wolnych narodów. Dołączyliśmy do Unii Europejskiej - mówił premier. Jak dodał, przez tysiąc lat Europa dała światu to, co najcenniejsze: śmiałość myśli, chrześcijańskie miłosierdzie, współczesną naukę, powszechną edukację, technikę i technologię, a także demokrację, która tworzyła współczesne narody.

- Jesteśmy narodem europejskim od ponad tysiąca lat. Dzieje Europy i Polski pisane są na tych samych kartach

 - stwierdził.

- Bycie członkiem Unii Europejskiej nie oznacza jednak, że mamy przestać walczyć o nasze polskie interesy. Przez te 15 lat cały czas musieliśmy umacniać swoją pozycję. Czasem trzeba było iść na kompromisy, a w innych sytuacjach trwać przy swoim. Na tym właśnie polega idea wspólnoty europejskiej

- mówił szef rządu.

Podkreślił jednocześnie, że nadszedł najwyższy czas, aby „wszyscy Polacy mogli osiągnąć europejski poziom życia”. - To powinien być wspólny cel wszystkich sił politycznych obecnych w polskim, ale także w europejskim parlamencie - oświadczył.