Opublikowali zdjęcia piłkarza po sekcji zwłok - są w rękach policji

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Tom/CC BY-SA 2.0

  

Brytyjska policja aresztowała tymczasowo dwie osoby, które opublikowały w internecie zdjęcia piłkarza Emiliano Sali po dokonanej sekcji zwłok. Argentyńczyk zginął 21 stycznia, po awarii awionetki wiozącej go do Cardiff.

Mundurowi z Wiltshire w południowowschodniej Anglii zatrzymali 48-letnią kobietę i starszego od niej o 14 lat mężczyznę, pod zarzutem wtargnięcia do prosektorium i wykonania zdjęć piłkarza, a następnie opublikowania ich w lutym w internecie.

Administrator Twittera wkrótce po tym uniemożliwił dalsze ich rozpowszechnianie.

Sekcja zwłok wykazała, że do śmierci Sali przyczyniły się obrażenia głowy i tułowia.

28-letni Sala był czołowym napastnikiem ligi francuskiej i zarazem najdroższym piłkarzem w historii klubu Cardiff City, do którego został sprzedany za ok. 15 milionów funtów.

Zginął 21 stycznia w drodze do Cardiff, gdzie miał dołączyć do nowego klubu. Awionetka, którą leciał, wpadła do Kanału La Manche. Na pokładzie samolotu, poza nim, znajdował się 59-letni pilot David Ibbotson.

Dwa dni po zaginięciu maszyny policja z wyspy Guernsey poinformowała najbliższych pasażera i pilota, że poszukiwania samolotu zostały zakończone. Później, dzięki funduszom zebranym przez rodzinę zawodnika i fanów w internecie, wznowiono akcję.

Wrak został odnaleziony 3 lutego przez prywatną firmę detektywistyczną. Cztery dni później policja brytyjskiego hrabstwa Dorset potwierdziła, że zidentyfikowaną ofiarą katastrofy jest piłkarz. Ciała pilota do dziś nie odnaleziono. Jego rodzina chciała kontynuować poszukiwania, jednakże zebrała niewystarczającą na to sumę pieniędzy.

Ponad trzy miesiące po śmierci syna zmarł w swoim domu w mieście Progreso, jego 58-letni ojciec Horacio.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kogo boi się PSL w wyborach prezydenckich? "Nikogo", ale... jednak Andrzeja Dudy!

Zdjęcie ilustracyjne / Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Kogo boi się Polskie Stronnictwo Ludowe, jeżeli chodzi o wybory prezydenckie w 2020 roku? Okazuje się, że "nikogo", ale... jednak Andrzeja Dudy. Taka odpowiedź padła dziś z ust posła Władysława Teofila Bartoszewskiego w Polskim Radiu 24.

Na pytanie, co się dzieje z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i jego kandydaturą na prezydenta, poseł PSL Władysław Teofil Bartoszewski odpowiedział:

- Cały czas działamy i przygotowujemy się do kampanii prezydenckiej Władysława Kosiniaka-Kamysza. On zaczyna jeździć po Polsce.

Prowadzący program Antoni Trzmiel zauważył w tym momencie, że kampania rusza dość późno, bo cztery lata temu Andrzej Duda, jeszcze jako kandydat PiS na prezydenta, miał za sobą już kilka spotkań.

- Pan Andrzej Duda prowadzi kampanię od lat pięciu, natomiast my zaczęliśmy, w przeciwieństwie do innych partii opozycyjnych, które nie wiedzą jeszcze kogo będą chciały wystawić jako kandydatów

- odpowiedział Bartoszewski.

Padło także pytanie - kogo boi się PSL w najbliższych wyborach prezydenckich. Wymienione zostały nazwiska Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, Roberta Biedronia i Jacka Jaśkowiaka.

- Nikogo się nie boimy, a jeżeli tak pan redaktor chce stawiać sprawę, to pana Andrzeja Dudy

- odpowiedział polityk ludowców.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Polskie Radio 24

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl