Szef Rady Europejskiej zapowiedział „ważne przemówienie”, które planuje wygłosić 3 maja na Uniwersytecie Warszawskim. Jego wizyta przypada na trzy tygodnie przed końcem kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego.Trudno nie odnieść wrażenia, że wystąpienie Tuska będzie się w tą kampanie wpisywało. 

O problemie łączenia aktywności politycznej ze sprawowaną przez Donalda Tuska funkcją w strukturach unijnych mówił trzy dni temu europoseł Jacek Saryusz-Wolski.

- [Tusk] wejdzie w politykę polską i będzie jątrzył.(...) Znaczy zrobi to, czego nie wolno przewodniczącemu Rady Europejskiej

- mówił Saryusz-Wolski na antenie Radia Zet.

Nie wolno ingerować w politykę wewnętrzną w ogóle kraju członkowskiego, a zwłaszcza kraju własnego, mówi o tym traktat, który mówi, że nie wolno sprawować żadnych funkcji publicznych. To narusza ducha – może nie literę – traktatu i dobry zwyczaj. I tak się nie robi, ale on już kiedyś mówił, że tego nie będzie robił, będzie neutralny, potem powiedział: „Chyba sobie nie wyobrażaliście, że nie będę tego robił”, czyli kpi sobie Donald Tusk ze zwyczajów i z ludzi

- dodał eurodeputowany.

Kluby „Gazety Polskiej” zamierzają przywitać „króla Europy” pikietą, pod hasłem:

NIE CHCEMY NIEMCA, NIE CHCEMY RUSKA, ANI POWROTU TUSKA!

Pikieta rozpocznie się pod wejściem do Auditorium  Maximum Uniwersytetu Warszawskiego 3 maja o godzinie 13:45.

Serdecznie zapraszamy!