Zastrzyk z NBP nie pomoże

Zaledwie po trzech miesiącach br. deficyt budżetowy wynosi już 20 mld zł. To blisko 60 proc. planu na cały rok.

Zaledwie po trzech miesiącach br. deficyt budżetowy wynosi już 20 mld zł. To blisko 60 proc. planu na cały rok. Jeśli polska gospodarka spowolni i dochody skarbu państwa spadną, tegoroczny deficyt może przekroczyć zakładane ramy.

Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że w pierwszym kwartale tego roku deficyt budżetowy rósł szybciej niż w na początku 2011 r. Wtedy po pierwszych trzech miesiącach osiągnął 43 proc. rocznego planu, teraz doszedł już do 60 proc. To zła wiadomość, bo zwykle wpływa na nastroje wśród inwestorów i powoduje, że rentowność państwowych obligacji rośnie.

Na szczęście nastroje na rynku poprawia zapowiedź finansowego zastrzyku, jakiego resort finansów spodziewa się w połowie roku. Do budżetu trafi ponad 8 mld zł z ubiegłorocznego zysku Narodowego Banku Polskiego. To nieco złagodzi napiętą sytuację państwowych finansów, ale nie rozwiąże problemu rosnącego deficytu.

Aby zrealizować tegoroczny plan finansowy, skarb państwa powinien uzyskać znaczne dochody z podatku VAT. Możliwe, że osiągnie je dzięki rosnącej wciąż inflacji. Ceny wielu towarów w Polsce niepokojąco idą w górę, a wraz z nimi wielkość podatku, który trafi do państwowej kasy. Tyle że to, co dobre dla ministra finansów, nie musi takie być dla obywateli, bo w ostatecznym rozrachunku to na nich spadną koszty podwyżek cen paliw, gazu, energii i żywności. Poza tym korzyść z inflacji może być krótkotrwała, bo popyt na drożejące wciąż towary zacznie spadać, a to odbije się na wpływach z podatków do państwowego budżetu.



 

 



Źródło:

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo