„Nikt nie toczy dziś żadnego meczu”. Premier o strajku w oświacie i podwyżkach dla nauczycieli

Zdjęcie ilustracyjne / Filip Blażejowski/Gazeta Polska

  

Zależy mi na tym, żeby wszystkie strony wygrały, żeby nikt nie poczuł się przegrany. Ani uczniowie, ani nauczyciele, ani rodzice - powiedział premier Mateusz Morawiecki w opublikowanej dziś rozmowie z "Polska Times". Wyjaśnił, że temu ma służyć okrągły stół edukacyjny.

W ocenie Morawieckiego dobrze się stało, że strajk nauczycieli zawieszono, zwłaszcza ze względu na uczniów, maturzystów i rodziców. "Dziękuję za to nauczycielom" - dodał.

Zapytany o bilans po decyzji ZNP o zawieszeniu strajku i o to, czy "nauczyciele przegrali", odpowiedział, że patrzy na to zupełnie inaczej.

"Przede wszystkim zależy mi na tym, żeby wszystkie strony wygrały, żeby nikt nie poczuł się przegrany. Ani uczniowie, ani nauczyciele, ani rodzice"

- podkreślił premier.

Jak zaznaczył, temu ma służyć okrągły stół, który rząd zorganizował m.in. po to, aby pokazać, że nikt nie toczy dziś żadnego meczu. Zdaniem szefa rządu w polskich szkołach potrzebna jest zmiana jakościowa.

"Dużo o tym było mowy podczas okrągłego stołu. Warto wprowadzić system, w którym nie każdy nauczyciel dostaje taką samą podwyżkę - bo jeden pracuje 50 godzin tygodniowo i oddaje uczniom swoje serce, a drugi pracuje trochę mniej" - zauważył premier.

Morawiecki wskazał, że takie głosy podczas piątkowych obrad mocno wybrzmiały w wypowiedziach rodziców, pedagogów i organizacji pozarządowych.

"Stąd tak wiele apeli o to, by wypracować metodologię oceny pracy nauczyciela. Spróbujemy do tego sprawiedliwie podejść, ale w formie dialogu, a nie monologu" - zapowiedział.

Kolejne wezwanie, które według premiera było bardzo głośno słychać przy okrągłym stole, to zmiana systemu oceny pracy nauczyciela. Morawiecki zaznaczył, że przy tej okazji nie dyskutowano szerzej o Karcie Nauczyciela, ale pojawiły się głosy, aby przejść w Polsce na system szwedzki.

"W Szwecji nauczyciel jest pracownikiem służby cywilnej, który przez pięć dni w tygodniu spędza w szkole osiem godzin dziennie. Wyrabia przy tablicy pensusm, dwadzieścia kilka godzin, a resztę czasu jest w szkole: sprawdza klasówki, pracuje z uczniami, rozmawia z rodzicami"

- wyjaśnił. "Tego typu propozycje spotkały się z dużym zainteresowaniem" - zaznaczył szef rządu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemiecki prezydent nie chce debaty na temat reparacji dla Polski. Jak to wytłumaczył?

Frank-Walter Steinmeier / Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier w opublikowanym dziś wywiadzie dla włoskiego dziennika "Corriere della Sera" powiedział, że jest przeciwny prowadzeniu debaty na temat odszkodowań dla Polski za szkody poniesione przez nią podczas II wojny światowej. Z jakich powodów? Nie chce patrzeć wstecz...

Odpowiadając na pytanie dotyczące dyskusji w Polsce na temat odszkodowań od Niemiec, Steinmeier wyraził nadzieję, że oba kraje będą mogły "podążać drogą" pojednania zwróconą ku przyszłości, "nie gubiąc się w debacie na temat reparacji, zwróconej wstecz".

Steinmeier, który jutro będzie przebywał z wizytą we Włoszech, wyraził też opinię, że "nie ma pozytywnej przyszłości bez konfrontacji z przeszłością".

Prezydent Niemiec podkreślił, że właśnie z tego powodu uczestniczy w tym okresie w uroczystościach upamiętniających 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, w ramach których był pod koniec sierpnia w miejscu masakry ludności cywilnej dokonanej przez SS i Wehrmacht w Toskanii w sierpniu 1944 roku.

"Chcę pokazać, że nasz udział we wspólnych uroczystościach jest dla mnie czymś więcej niż uznaniem winy niemieckiej. To przede wszystkim pragnienie zwrócenia ku przyszłości drogi pojednania, jaką kroczą wspólnie Niemcy i Włochy"

- dodał Steinmeier w wywiadzie dla włoskiego dziennika.

Następnie stwierdził, że "to jest właściwy sposób zmierzenia się z przeszłością: nie postrzegać jej za zamkniętą, ale jako wspólną odpowiedzialność za lepszą przyszłość".

"Mam nadzieję, że będziemy mogli podążać tą drogą także z Polską, nie gubiąc się w debacie na temat reparacji, zwróconej wstecz. To moje wielkie pragnienie i w tym duchu wypowiadałem się w przeszłości podczas moich rozmów w Polsce: podążać drogą pojednania podjętą z trudem i bólem przez pokolenia przed nami"

- powiedział Steinmeier.

Niemiecki prezydent zastrzegł, że "nie oznacza to zapominania o przeszłości, ale przyznanie się do niemieckich win i świadomość odpowiedzialności". Steinmeier zadeklarował też, że z Polską Niemcy chcą pracować nad wspólną przyszłością "w ramach relacji dobrego sąsiedztwa, zwłaszcza w optyce wspólnej europejskiej przyszłości".

Jego zdaniem uczyniono już "wiele postępów na tej drodze".

Polskie władze wielokrotnie w ostatnim czasie zapowiadały, że będą się domagać od Niemiec reparacji wojennych, gdyż, jak wyjaśniano, sprawa ta nie została po II wojnie światowej w należyty sposób załatwiona. Niemiecki rząd stoi na stanowisku, że z punktu widzenia Berlina sprawa reparacji jest zamknięta.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl