Jak stres wpływa na nasz organizm?

/ andreas160578

  

Czy stres zawsze wywiera negatywne skutki? Jaki stres działa korzystnie na nas? Jaki działa destrukcyjnie?

Mikołaj Choroszyński w swojej książce pt. „Dieta mind. Sposób na długie życie” wyróżnia dwa rodzaje stresu. Istnieją dwa rodzaje stresu - krótkotrwały i  przewlekły.

Stres krótkotrwały jest zjawiskiem korzystnym. Może być odpowiedzią zarówno na pozytywne, jak i negatywne zdarzenie. Pozwala wyzwolić odpowiednie reakcje na bodźce z otoczenia. Negatywny epizod pobudza działanie: walcz lub uciekaj. Pojawia się bodziec, następnie reagujemy w sposób dostosowany do
okoliczności. Kiedy bodziec stresowy znika, organizm wraca do harmonii. Bodźcem do wyzwolenia stresu może być zwykła sprzeczka wynikająca z różnicy zdań lub wysiłek fizyczny. Tak działa naturalny system obronny organizmu.

Zupełnie inaczej to wygląda, gdy mamy do czynienia ze stresem przewlekłym, kiedy czynnik stresogenny występuje regularnie i przeciąga się w czasie. Długotrwałe narażenie na stres działa negatywnie na nasz organizm. Wtedy nie pojawia się mechanizm: walcz lub uciekaj. W przeciwieństwie do krótkotrwałego stresu, który początkowo daje więcej energii i pobudza do działania, stres długotrwały działa dokładnie odwrotnie. Pod jego wpływem negatywnie zmienia się gospodarka hormonalna. Zmiany te dotyczą całego organizmu i mają na niego destrukcyjny wpływ. Zaczyna to przypominać efekt domina. Nie radząc sobie z jedną sytuacją sprawia, że obniża się tolerancja na inne czynniki stresujące. 

Układ zawiadujący komunikacją mózgu z ciałem zostaje przez ten typ stresu rozregulowany. Brak regeneracji dla nadwyrężonego układu nerwowego powoduje stopniową degradację całego organizmu. Spada odporność, pojawiają się częstsze przeziębienia, zwiększa się ryzyko wystąpienia innych groźnych chorób – nowotworów, chorób układu krążenia (miażdżyca i udar) czy cukrzycy typu 2.  Stres w dużej mierze atakuje mózg. Jedną  z pierwszych odpowiedzi na przewlekły stres jest obniżenie nastroju, które przekształca się w depresję – uczucie wycofania, osamotnienia i beznadziei.

To oddziaływanie niszczy niektóre obszary mózgu. Szczególnie narażony jest hipokamp odpowiedzialny za pamięć i procesy poznawcze. Zbyt silny stres doprowadza do wzrostu aktywności osi podwzgórze-przysadka-nadnercza, powodując nadmierne wydzielanie m.in. kortyzolu, uszkadzającego hipokamp. Uszkodzenie hipokampu w znacznym stopniu upośledza zdolności uczenia się. Przewlekły stres sprzyja rozwojowi chorób układu krążenia i naraża na udar mózgu.

Istnieją odpowiednie sposoby radzenia sobie ze stresem. W społeczeństwach stulatków występowanie stresu jest marginalne. Ich cechą charakterystyczną jest pogoda ducha i życzliwość.

Natomiast w przypadku „życia w stresie” odpowiednia dieta jest wręcz niezbędna. Osoby narażone na przewlekły stres powinny wraz z pożywieniem dostarczać dużo większe ilości witamin, przeciwutleniaczy i niektórych składników mineralnych.
Warto czasami, gdy wszystko się wali, rzucić wszystko na chwilę i tak zwyczajnie wystawić twarz do słońca i pogodnie uśmiechnąć się z nadzieją na nowe jutro.                                                                                                                                                                  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Szalone nożyczki" wycięły teatralny rekord!

/ Teatr Powszechny w Łodzi [CC BY 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/3.0)]

  

W tym roku łódzki Teatr Powszechny świętuje 20-lecie komedii "Szalone nożyczki", która na deskach tej sceny wystawiana jest nieprzerwanie od 1999 roku. Rekordzista wśród widzów obejrzał ją 16 razy. Urodziny tytułu zaplanowano na piątek.

Po raz pierwszy łódzcy widzowie "Szalone nożyczki" na scenie Teatru Powszechnego zobaczyli w marcu 1999 r. i była to pierwsza adaptacja komedii Paula Portnera wystawiona w Polsce. Jak przypomina dyrektor teatru Ewa Pilawska, przed premierą sukces tytułu nie był jednak wcale tak oczywisty.

Dzisiaj trudno uwierzyć, że ktokolwiek mógł w niego wątpić, ale 20 lat temu było zupełnie inaczej. Kiedy otrzymaliśmy przetłumaczony tekst "Szalonych nożyczek", ogromne wątpliwości miał zespół aktorski i reżyser, który namawiał mnie do realizacji innego sprawdzonego tytułu, a koproducent – warszawski Teatr Kwadrat – wycofał się ze współpracy 

– wspomina Pilawska.

Tymczasem w Łodzi komedię obejrzało już w sumie ponad 400 tys. widzów i dziś jest ona jednym z najdłużej granych łódzkich spektakli. Cieszy się niesłabnącą popularnością.

Do tej pory na Dużej Scenie Powszechnego zaprezentowany został już ponad 1169 razy. Niektórzy przychodzą na przedstawienie po kilka, a nawet kilkanaście razy. Jak informuje teatr, rekordzista obejrzał ją 16 razy.

Interaktywność spektaklu sprawia bowiem, że jego fabuła nigdy nie jest taka sama. Jej częścią staje się bowiem publiczność i to ona decyduje o finale sztuki.

20 lat temu "Szalone nożyczki" stanowiły "być albo nie być" Powszechnego. Darzę je szczególnym uczuciem, dają mi autentyczną radość. Na przestrzeni lat zmienialiśmy kostiumy, scenografię. Pojawiają się nowi aktorzy - niektórzy dojrzeli i zaczęli robić karierę w innych salonach fryzjerskich – jak Jacek Łuczak w warszawskim Teatrze Kwadrat i Teatrze Kochanowskiego w Radomiu. Spektakl żyje i zmienia się. Bardzo dziękuję całemu zespołowi aktorskiemu za te 20 lat

– podkreśliła Pilawska.

20-lecie przedstawienia łódzka scena wspólnie z widzami będzie świętować w piątek w ramach "Lata w Teatrze Powszechnym w Łodzi". Urodziny przesunięto z marca, ponieważ w tym miesiącu na scenach teatru odbywał się jubileuszowy XXV Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych.

Fabuła komedii jest nietuzinkowa. W mieszkaniu sąsiadującym z salonem fryzjerskim "Szalone nożyczki", prowadzonym przez najlepszego stylistę fryzur w mieście, Tonia Wziętego, zostaje popełniona zbrodnia. To może zniszczyć reputację słynącego z doskonałej obsługi i profesjonalnych usług mistrza grzebienia i nożyczek. Podejrzani są zarówno pracownicy salonu, jak i jego klienci. I wtedy do akcji wkraczają widzowie, którzy biorą czynny udział w śledztwie, wskazują winnego i decydują o zakończeniu sztuki.

W łódzkiej adaptacji spektaklu od początku grają: Barbara Lauks, Piotr Lauks, Artur Majewski i Andrzej Jakubas. W roli fryzjerki Markowskiej widzowie oglądali Ewę Tucholską, Magdalenę Drewnowską, Martę Kuśmirek, a od kilku lat gra ją Beata Ziejka. Przez wiele lat w rolę fryzjera wcielał się Jacek Łuczak, a obecnie w tej roli występują Jakub Firewicz i Jakub Kotyński. Reżyserem jest Marcin Sławiński. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl