Neymar bije kibica, Mbappe wycina rywala - skandaliczny finał Pucharu Francji

/ facebook.com/neymarjr

  

Piłkarze Rennes po raz trzeci w historii, a pierwszy od 1971 roku zdobyli Puchar Francji. W finale na Stade de France pokonali broniący trofeum Paris Saint-Germain w rzutach karnych 6-5. Po 90 minutach i dogrywce było 2:2. Cieniem na spotkaniu kładzie się zachowanie gwiazd PSG. Brazylijczyk Neymar uderzył kibica, a Mbappe brutalnie sfaulował rywala.

Przez długi czas nic nie zapowiadało niespodzianki. Paryżanie już po 21 minutach prowadzili 2:0 po golach Brazylijczyków Daniego Alvesa i Neymara, który niedawno wrócił do gry po kontuzji.

Jeszcze przed przerwą zespół Rennes - obecnie 11. w tabeli francuskiej ekstraklasy - zdobył jednak kontaktową bramkę po samobójczym trafieniu Presnela Kimpembe. Natomiast w 66. minucie do remisu doprowadził piłkarz z Mozambiku - Edson Andre Sitoe, znany jako Mexer.

Wynik nie uległ zmianie, więc sędzia zarządził dogrywkę. W niej obie drużyny miały swoje okazje - najbliżej był Kylian Mbappe z PSG, który w 99. minucie trafił w słupek.

Ten sam piłkarz osłabił jednak swój zespół w końcówce dogrywki - w 118. minucie za brutalny faul zobaczył czerwoną kartkę. Sędzia nie miał wątpliwości, zagranie francuskiego mistrza świata było bardzo niebezpieczne.

O losach finału musiały rozstrzygnąć rzuty karne. Pierwszych jedenastu wykonawców strzeliło bezbłędnie, a przy stanie 6-5 dla Rennes swoją próbę zmarnował Christopher Nkunku, który kopnął nad bramką.

Prawdziwy skandal to jednak zachowanie Neymara, który w drodze po medal uderzył kibica:

To trzeci w historii puchar kraju wywalczony przez piłkarzy Rennes. Wcześniej triumfowali w 1965 i 1971 roku. Z kolei piłkarze PSG zdobyli Puchar Francji w czterech ostatnich edycjach tej imprezy, a łącznie 12 razy w historii, co jest rekordem kraju. Mijający sezon zakończą z jednym trofeum - zapewnili sobie już mistrzostwo Francji. W Lidze Mistrzów odpadli w 1/8 finału, a w Pucharze Ligi - w ćwierćfinale.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dzieci cudzoziemców uczą się w polskich szkołach. Ich grupa wzrosła w ostatnich latach

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/congerdesign

  

W roku szkolnym 2018/2019 w polskich szkołach uczyło się 44 tys. dzieci cudzoziemskich - poinformowało Ministerstwo Edukacji Narodowej. Dane za ten rok szkolny będą dostępne na przełomie października i listopada. Po raz pierwszy znajdzie się w nich informacja o narodowości ucznia.

W ostatnich latach liczba dzieci cudzoziemskich w polskich szkołach znacząco wzrosła. W zeszłym roku szkolnym było to 44 tys. dzieci uczących się w ponad 7 tys. szkół, rok wcześniej - 30 tys. dzieci w prawie 6 tys. szkół, a w roku szkolnym 2015/16 - 14 tys. dzieci w ponad 3 tys. szkół. Według danych z 2018 r. najwięcej cudzoziemców uczyło się w szkołach w województwach: mazowieckim, dolnośląskim i małopolskim.

Dane gromadzone są w Systemie Informacji Oświatowej prowadzonym przez MEN. Od tego roku szkolnego zbierane będą też informacje o narodowości uczniów.

Jak informuje ministerstwo edukacji, podstawą przyjęcia ucznia cudzoziemskiego do szkoły w Polsce są dokumenty wydane przez szkołę za granicą, w której uczeń spełniał obowiązek szkolny. Uczeń cudzoziemski ma prawo do co najmniej dwóch godzin lekcyjnych nauki języka polskiego w tygodniu. Przez 12 miesięcy może także korzystać z dodatkowych zajęć wyrównawczych z innych przedmiotów, jeśli taką potrzebę stwierdzi nauczyciel prowadzący. Łączny wymiar dodatkowych zajęć z języka polskiego i dodatkowych zajęć wyrównawczych nie może przekroczyć 5 godzin w tygodniu - podał resort.

Urząd ds. Cudzoziemców gromadzi tylko dane na temat dzieci, które są w trakcie procedury uchodźczej. Obecnie jest to ok. 850 dzieci w wieku szkolnym (w poprzednich latach liczby wahały się między 1,2 tys. w 2016 a 900 w 2018). Uczęszczają do 110 szkół publicznych na takich samych zasadach jak dzieci polskie. Większość mieszka obecnie w 10 ośrodkach dla cudzoziemców ubiegających się o ochronę międzynarodową.

Najwięcej przebywa w placówkach w Łukowie, Czerwonym Borze i Lininie. Przeważają wśród nich obywatele Rosji (w większości narodowości czeczeńskiej), Ukrainy i Tadżykistanu.

Dzieci w trakcie procedury uchodźczej są, tak jak wszystkie dzieci w Polsce, objęte obowiązkiem szkolnym. Kwalifikują się głównie do nauki w szkołach podstawowych. Urząd ds. Cudzoziemców zastrzega jednak, że dzieci ubiegające się o ochronę międzynarodową nie zawsze są uczniami klasy, do której kwalifikują się według wieku.

"Związane jest to z indywidualną historią dziecka np. lukami w edukacji" - poinformował PAP urząd.

Czas pobytu w polskich szkołach dzieci, które są w trakcie procedury uchodźczej, jest bardzo różny, od tygodnia do - w skrajnych przypadkach - kilku lat. "

Procedura uchodźcza bywa wykorzystywana w celu dostania się do Strefy Schengen, więc cudzoziemcy przyjeżdżają na pewien okres, są w trakcie procedury uchodźczej, ale w około połowie przypadków nie czekają na jej zakończenie i wyjeżdżają z Polski, najczęściej do krajów Europy Zachodniej. Jeśli cudzoziemiec zostanie w kraju i otrzyma decyzję negatywną, ma prawo wnieść odwołanie i skargę do sądu administracyjnego. Wykorzystanie całej odwoławczej ścieżki prawnej wpływa na łączny czas postępowania i ewentualnego pobytu dziecka w szkole"

- powiedział rzecznik prasowy Urzędu do Spraw Cudzoziemców, Jakub Dudziak.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl