Niemieccy chadecy zwierają szyki. Będą walczyć z "populistami i nacjonalistami"

Demonstrując jedność, przywódcy niemieckich partii chadeckich - CDU i CSU - po raz pierwszy ze wspólnym programem rozpoczęli dzisiaj "gorącą fazę" kampanii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego" - relacjonuje agencja dpa. Zapowiedzieli m.in. walkę z "populistami i nacjonalistami".

Zdjęcie ilustracyjne
flickr.com/Herman/CC BY-SA 2.0

Szef CSU Markus Soeder podkreślił przemawiając w Muenster, że dla niego i dla przewodniczącej CDU Annegret Kramp-Karrenbauer ważne jest zakończenie sporu między obu partiami, toczącego się "przez ostatnie trzy, cztery lata". Chodzi o to - jak zaakcentował - by wspólnie pracować na rzecz Europy. Poszukiwanie tego, co wspólne jest tym ważniejsze w czasie, kiedy tak wielu próbuje Europę podzielić.

Szefowa CDU podkreśliła, że dla silnej i stabilnej Europy trzeba walczyć o każdy głos "we wspólnej rodzinie" CDU i CSU oraz ekipy Manfreda Webera, kandydata Europejskiej Partii Ludowej (EPL) na przewodniczącego Komisji Europejskiej. "Wszyscy razem należymy do Europy. To jest nasze płynące stąd dzisiaj przesłanie" - powiedziała Kramp-Karrenbauer, a sympatycy chadecji przyjęli to owacyjnie.

Niemiecka chadecja w swym programie wyborczym stawia na silną i stabilną Unię Europejską, zapewniającą bezpieczeństwo socjalne, pokój i dobrobyt. Kładzie nacisk na obronę Europy przed "populistami i nacjonalistami", ochronę granic zewnętrznych i ograniczenie migracji oraz podkreśla, że drzwi dla Wielkiej Brytanii do UE pozostają otwarte.

Wspólny program to próba zademonstrowania jedności i zgody, która nie zawsze była oczywista w poprzednich latach. W kampanii 2014 roku CSU skoncentrowała się w kampanii głównie na atakowaniu imigrantów z Rumunii i Bułgarii, domagając się ukrócenia migracji do "systemów socjalnych". W późniejszych latach wielokrotnie dochodziło do ostrych sporów między byłym już szefem bawarskich chadeków Horstem Seehoferem a kanclerz Niemiec Angelą Merkel o politykę migracyjną.

Badania opinii publicznej pokazują jednak, że kłótnie między siostrzanymi partiami prowadzą do spadku poparcia dla nich. Nowi szefowie ugrupowań - Annegret Kramp-Karrenbauer i Markus Soeder - wyciągnęli z tego wnioski i przy każdej okazji starają się podkreślać, że łączą ich jak najlepsze relacje.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w RFN 26 maja. Z sondażu przeprowadzonego dla dziennika "Bild" 11 kwietnia wynika, że ich zwycięzcą będzie chadecja, na którą chce głosować 29 proc. badanych. Drugie miejsce zajmują ex aequo Zieloni i SPD z 16-procentowym poparciem. Na narodowo-konserwatywną Alternatywę dla Niemiec (AfD) swój głos zamierza oddać 12 proc. Niemców. Liberalna FDP i postkomunistyczna, skrajnie lewicowa Die Linke mogą liczyć na zdobycie po 8 proc. głosów.

 

Źródło: niezalezna.pl, pap

#CDU #CSU #Niemcy #kampania wyborcza

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo