Strajk generalny nauczycieli i porozumienie opozycji z ZNP wydaje się dokładną realizacją instrukcji Majdanu w Polsce, przygotowanej swego czasu przez Bartosza Kramka z Fundacji Otwarty Dialog. Słynny wpis Kramka - męża wydalonej z Polski Ludmiły Kozłowskiej - zatytułowany był "Niech państwo stanie: wyłączmy rząd!". Zawierał instrukcje na temat tego, co należy robić, aby obalić polski rząd. 

Przed rozpoczęciem protestu Sławomir Broniarz zapowiadał "strajk jakiego nie pamiętamy od 1939 roku".

- Formalnie strajk został ogłoszony przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i tylko związek jest władny to powstrzymać. Ale w momencie, w którym rozmawiamy nie ma żadnych przesłanek, żadnych okoliczności, żadnych informacji, które dawałyby nam powód w ogóle do rozpatrywania tego elementu

 - powiedział Broniarz w przeddzień rozpoczęcia strajku nauczycieli. 

Szef ZNP straszył wówczas, że "jesteśmy w naprawdę dramatycznym momencie, bo (w poniedziałek) o godz. 8.00 w niektórych placówkach o 7.30 rozpocznie się strajk, jakiego nie pamiętamy od 1993 roku" - mówił wyraźnie podekscytowany.

Co wyszło z katastroficznych zapowiedzi Sławomira Broniarza, widzimy obecnie. Strajk został zawieszony, jego konsekwencje ponieśli nauczyciele, tracąc dochody i niestety prestiż. 

Wobec ewidentnej katastrofy, jaką zaliczyło kierownictwo Związku Nauczycielstwa Polskiego, prezes Broniarz postanowił ponownie postraszyć. Tym razem w radiu TOK FM zapowiedział zawarcie szerokiej koalicji "antyrządowej" z lekarzami rezydentami i osobami wychowującymi niepełnosprawne dzieci.

"Jeżeli chodzi o inne elementy strategii, to jesteśmy bardzo zainteresowani konsolidacją tych, którzy zostali podobnie jak i my potraktowani przez rząd. Mówię tutaj o rezydentach. Bo te dobre relacje, które zostały zawiązane z rezydentami powinny także procentować. Także z matkami i dziećmi niepełnosprawnymi. Dlatego, że w gruncie rzeczy zostaliśmy, jako kolejna grupa zawodowa postawieni do kąta, żeby nie powiedzieć sponiewierani. Pokazuje się nas jako osoby, które tylko i wyłącznie czegoś żądają"

- mówił dziś Sławomir Broniarz w radiu TOK FM.

"Ofensywa" ma nastąpić we wrześniu, ale wobec nieskuteczności dotychczasowych działań Sławomira Broniarza, trudno chyba będzie znaleźć mu sojuszników. Czy znajdą się chętni, którzy chcieliby podzielić los nauczycieli? Czas pokaże. Z pewnością nowa strategia ZNP będzie cieszyła się poparciem totalnej opozycji.