Białystok: Maturzyści odbierają świadectwa

/ Geralt

  

Białostoccy maturzyści w piątek odbierają świadectwa ukończenia szkoły, w niektórych placówkach wciąż trwa strajk. Tak było np. w I LO – blisko 280 maturzystów zakończyło rok szkolny, a strajk nauczycieli wciąż trwał.

W piątek na drzwiach wejściowych I LO w centrum Białegostoku wisiały informacje o proteście nauczycieli, flagi ZNP i Solidarności. Przy wejściu komitet strajkowy wpisuje wszystkie osoby, które wchodzą do szkoły. Na korytarzach można spotkać maturzystów odświętnie ubranych. Uroczyste rozdanie świadectw odbyło się na sali gimnastycznej. Uczestniczyli w nim maturzyści, ich rodziny, a także nauczyciele, niektórzy z przypiętym znaczkiem z wykrzyknikiem, symbolem strajku.

Jak mówił do uczniów dyrektor szkoły Robert Winnicki, to szczególny dzień, bo rozpoczynają nowy rozdział w życiu i jest zadowolony, że razem z innymi nauczycielami przez ostatnie trzy lata mógł im towarzyszyć w tej wyprawie ku dojrzałości.

"Zdaję sobie sprawę, że te ostatnie dwa tygodnie były dla was trudne, uwierzcie, że dla nas nauczycieli, dla dyrekcji równie trudne" – powiedział Winnicki w odniesieniu do trwającego od 8 kwietnia strajku w oświacie. Mówił do maturzystów, że rozumie, iż mogli czuć się zdezorientowani i "że sytuacja kryzysowa przedłużająca się w całym kraju mogła wywoływać różne emocje". Jak podkreślał, miarą dojrzałości jest nie tylko rozwój intelektualny, ale też odpowiedzialność za swoje czyny, a czasem wybranie drogi pod prąd.

Winnicki życzył maturzystom, aby ścieżki, które w życiu wybiorą zawsze prowadziły do celu i aby właściwie potrafili odczytać napotkane drogowskazy.

Maturzyści, z którymi rozmawiała PAP, mówili, że byli spokojni, strajk nie przeszkadzał im w przygotowaniach do matury.

"Ten strajk nie przeszkadzał mi w przygotowaniu się do matury, bo i tak po wystawieniu ocen chodzi się mniej do szkoły, a więcej czasu spędza się w domu" – powiedział Bartek. Dodał, że podczas strajku dyrekcja uspokajała maturzystów, że egzaminy się odbędą. "Ja nie byłem przerażony, bo wiedziałem, że jeśli nie w maju, to matury odbędą się w późniejszym terminie" – dodał.

Z kolei Aleksandra zwracała uwagę, że to nawet lepiej, że nie musiała chodzić do szkoły, bo mogła się skupić na rozwiązywaniu testów w domu. Sama nie korzystała z pomocy nauczycieli w tym czasie, ale wie, że jeśli ktokolwiek przychodził z problemem, zawsze był nauczyciel, który chciał im pomóc.

W I LO z 65 zatrudnionych w szkole nauczycieli strajkowało od 43 do 49 osób – powiedziała PAP rzecznik komitetu strajkowego w tej szkole Anna Kamińska.

"To dużo, podobnie aktywnie nauczyciele wzięli udział w referendum strajkowym" – dodała. Mówiła, że do strajku dołączyli nauczyciele z ZNP, Solidarności, innych związków, a także niezrzeszeni. W jej ocenie, to było duże poruszenie i duża wpierająca się grupa. W trakcie strajku zawiązał się też międzyszkolny komitet strajkowy, do którego w Białymstoku dołączyło kilkadziesiąt placówek.

Kamińska powiedziała, że w czwartek, kiedy usłyszeli o decyzji zawieszenia strajku byli zaskoczeni, ale w piątek, gdy emocje opadły, to jednogłośnie podkreślają, że "ta decyzja była potrzebna". "Ona pokazała, że my jesteśmy zdeterminowani i niczego nie kończymy, ale pokazała też, jak rząd sobie z problemami, które są w edukacji i jak nieumiejętnie postępuje z ogromną rzeszą ludzi: uczniami, rodzicami i nauczycielami, my w szkole jesteśmy organizmem składającym się z trzech elementów" – dodała. W jej ocenie jest szansa, by tę energię, która powstała podczas tego strajku wykorzystać w przyszłości. Jej zdaniem głos będą miały międzyszkolne komitety strajkowe, w których działają aktywni nauczyciele. Strajk w I LO będzie trwał do 15.55, do momentu, kiedy otwarta jest szkoła – dodała Kamińska.

Jak informowało w czwartek Kuratorium Oświaty w Białymstoku, rady klasyfikacyjne maturzystów odbyły się we wszystkich szkołach ponadgimnazjalnych w Podlaskiem, w których odbywał się strajk. Dzięki temu matury mogą odbyć się we wszystkich szkołach w regionie. Według danych zamieszczonych na stronie internetowej Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łomży wynika, że w regionie do tegorocznych matur w 171 placówkach przystąpi ponad 11,1 tys. uczniów

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Francuska prawica się odradza?

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Free-Photos

  

Prawicowa partia Republikanie (LR) prowadzi, zdaniem obserwatorów, bardzo dobrą kampanię przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, co zapowiada odrodzenie się partii po klęsce w ostatnich wyborach prezydenckich we Francji.

Jeżeli wierzyć sondażom, w wyborach europejskich LR z 14 proc. intencji głosowania znajduje się daleko za skrajnie prawicowym Zjednoczeniem Narodowym (RN) Marine Le Pen (dawny Front Narodowy) i prezydencką partią LREM. Obserwatorzy zwracają jednak uwagę, że jest to wynik o wiele lepszy niż na samym początku kampanii, kiedy Republikanie wydawali się skazani na niebyt, podobnie jak partia socjalistyczna, z którą przez dziesięciolecia wymieniali się u steru rządów.

Socjalistom, skłóconym do tego stopnia, że na czele swej listy postawili nienależącego do ich partii publicystę Raphaela Glucksmanna, grozi wynik niższy niż 5 proc., czyli poniżej progu wyborczego. Natomiast LR, którą prowadzi do wyborów konserwatywny, mało przedtem znany młody (33 lata) filozof Francois-Xavier Bellamy, udało się uciszyć wewnętrzne spory i, jak się wydaje, przyciągnąć część wyborców, którzy w 2017 roku głosowali na Le Pen lub na prezydenta Emmanuela Macrona.

Republikanie w kampanii wyborczej wzywają do opanowania trendów imigracyjnych i redukcji wydatków publicznych. Bellamy wysunął na pierwszy plan debaty takie tematy, jak obrona cywilizacji europejskiej i jej chrześcijańskich korzeni.

Początkowo komentatorzy uznali wysunięcie na pierwsze miejsca na liście LR Bellamy'ego za błąd. Przekonani byli bowiem, że w laickiej Francji, gdzie większość społeczeństwa nie ma nic przeciwko małżeństwom homoseksualnym i prawu do zapłodnienia in vitro dla takich par, filozof głośno wyrażający sprzeciw wobec tych praktyk musi być odrzucony.

Bellamy od początku podkreślał, że jego poglądy nie stanowią programu politycznego i że choć nie zgadza się z dokonywaniem aborcji na każde życzenie, nie wzywa do zmian we francuskim ustawodawstwie.

Okazuje się - jak powiedział prezes Fundacji im. Roberta Schumana Jean-Dominique Giuliani – że przywiązanie do wartości chrześcijańskich, choć nie znajduje odbicia w wyborach politycznych większości Francuzów, wciąż jest fundamentem, na którym opiera się ich mentalność.

Bellamy powtarza, że „Marine Le Pen chce pokonać Emmanuela Macrona, Emmanuel Macron chce pokonać Marine Le Pen, a my chcemy odpowiedzieć na niepokoje Francuzów”. Te niepokoje są jego zdaniem pochodną „nieposkromionej globalizacji” i niekontrolowanej imigracji.

Kierownik katedry Schengen Uniwersytetu Nantejskiego, Yves Pascouau, zauważa w dzienniku "Le Monde", że jeśli chodzi o imigrację, to programy RN, LR i LREM są bardzo podobne, z tą różnicą, że partia Le Pen przedstawia swój program w sposób brutalny, a LR liczy się z wymogami etyki i przepisów europejskich.

Natomiast - zdaniem Pascouau - partia Macrona charakteryzuje się największą hipokryzją, gdyż nie przestaje mówić o obowiązku humanitarnym i koniecznej solidarności europejskiej w tej sprawie. Jednocześnie, w trosce o usatysfakcjonowanie wyborców, którzy pragną umocnienia kontroli granicznych, wzywa (podobnie jak LR i RN - PAP) do reformy umów w sprawie strefy Schengen, do utworzenia ośrodków przyjmowania podań o azyl poza granicami UE i do ścisłego rozróżniania między imigrantami ekonomicznymi a politycznymi.

Obserwatorzy przypominają, że sondaże przed wyborami europejskimi często okazywały się we Francji zawodne. W 2009 roku, na tydzień przed głosowaniem, Zielonym zapowiadano poparcie na poziomie 8 proc. Po wyborach okazało się, że zdobyli ponad 16 proc. głosów - przypomniał obecny numer jeden listy Zielonych Yannick Jadot.

Komentator dziennika „Le Figaro” Guillaume Tabard napisał, że nawet jeżeli prawicy nie uda się uzyskać w wyborach lepszego wyniku, niż prognozowane w sondażach trzecie miejsce Republikanów, to obecna kampania, doprowadzając do pogodzenia skłóconych frakcji i przywódców, poprawiła „morale działaczy i wolę walki deputowanych i radnych. A to się liczy w partii, która od dziesięcioleci ma rozłam w genach, i ten obraz odzyskanej jedności będzie bardzo cenny w nowym rozdziale", który otworzy się po wyborach. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl