Zaglądamy do statutu ZNP. Nie ma dobrych wieści dla Broniarza! Za to jest dużo wątpliwości...

Czy Sławomir Broniarz naruszył istotne punkty statutowe Związku Nauczycielstwa Polskiego? Można mieć takie wrażenie, gdy spojrzymy na to, co jest zawarte w kluczowym dokumencie związku zrzeszającego nauczycieli. Mówi się tam m.in. o "dążeniu do dostępności do oświaty", a tymczasem Broniarz zapowiadał walkę przy pomocy "oręża, jakim jest promocja uczniów". Niektórzy nauczyciele mówią wprost - Broniarz musi odejść.

Sławomir Broniarz
Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

Związek Nauczycielstwa Polskiego ma swój statut, który powinien być bezwzględnie przestrzegany przez jego członków - na czele z samym prezesem Sławomirem Broniarzem. Jak z tym było podczas strajku nauczycieli? Oj, różnie. Od 8 kwietnia mieliśmy już wiele przykładów na to, że niektórzy zdecydowanie minęli się ze swoim powołaniem. Ale po kolei...

Wśród celów statutowych Związku Nauczycielstwa Polskiego są m.in.:

w punkcie drugim - aktywne uczestniczenie w kształtowaniu demokratycznego oblicza polskiej oświaty i wychowania, szkolnictwa wyższego i nauki, wychowywanie w duchu tolerancji, poszanowania praw, wolności i godności osobistej.

w punkcie trzecim - dążenie do powszechnej dostępności do oświaty i szkolnictwa wyższego na wszystkich ich etapach i stopniach.

Jeżeli chodzi o poszanowanie godności osobistej, to warto przypomnieć momenty, w których maturzyści błagali swoich nauczycieli o to, by ci łaskawie dopuścili ich do egzaminów maturalnych. Odpowiedź? "Nie powiem wam, czy matury będziecie mieli, czy nie będziecie mieli". Lub po prostu odejście bez słowa.

Ciężko wymazać z pamięci także szaloną radość łódzkich nauczycieli po tym, jak podjęli decyzję o braku klasyfikacji dla uczniów.

Wróćmy jednak do samego Sławomira Broniarza. Jedna z jego wypowiedzi odbiła się szerokim echem wśród uczniów i rodziców w całej Polsce.

"Strajk to nie wszystko. Mamy w ręku potężny oręż jakim jest promocja uczniów. Jeśli go wykorzystamy to edukacji grozi kompletny kataklizm. Chcielibyśmy, żeby rząd miał tego świadomość"

- powiedział w Radiu Zet. Mówił też o możliwości braku lub znacznego ograniczenia egzaminów maturalnych.

Tak właśnie wyglądała walka o "powszechną dostępność do oświaty". Uczniowie przeżywali dodatkowy stres, nie wiedząc czy w ogóle otrzymają promocję do następnej klasy. Pozostaje zadać pytanie: czy nie jest to wystarczający dowód na to, że naruszono statut ZNP? Powinni na nie odpowiedzieć sami nauczyciele-związkowcy.

Co ciekawe, jeżeli doszło by do stwierdzenia, że powyższe punkty statutu Związku Nauczycielstwa Polskiego zostały naruszone przez Sławomira Broniarza, jest to podstawa do jego odwołania, o czym mówi inny punkt tego dokumentu. Tym bardziej, że nauczyciele wprost mówią o tym, że Broniarz musi odejść, gdyż wprowadzony został chaos nie tylko w oświacie, ale i... w samym strajku.

 

Źródło: niezalezna.pl

#Związek Nauczycielstwa Polskiego #ZNP #Sławomir Broniarz

redakcja
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo