Nowela ustawy o KRS przyjęta

/ The Chancellery of the Senate of the Republic of Poland [CC BY-SA 3.0 pl (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)]

  

Senat poparł bez poprawek nowelizację ustawy o KRS, która m.in. wyklucza możliwość wnoszenia odwołań od wniosków KRS o powołanie sędziów Sądu Najwyższego.

W głosowaniu wzięło udział 72 senatorów. Za nowelizacją ustawy zagłosowało 51, przeciwko było 17, cztery osoby wstrzymały się od głosu.

Nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa uchwalił w nocy z czwartku na piątek Sejm. W piątek po godz. 12 ustawą zajął się Senat, wcześniej trafiła ona na senacką komisję praw człowieka, praworządności i petycji, która zarekomendowała przyjęcie jej bez poprawek.

Projekt autorstwa PiS został opublikowany na stronie Sejmu w ubiegły czwartek jako projekt nowelizacji ustawy o SN. Pierwotnie przewidywał on, że decyzje o uchyleniu immunitetu sędziów m.in. sądów powszechnych w pierwszej i drugiej instancji, miałaby podejmować Izba Dyscyplinarna SN. Projekt zakładał też, że gdyby Zgromadzeniu Ogólnemu sędziów SN nie udało się wyłonić dla prezydenta pięciu kandydatów na I prezesa SN, to prezydent wybierałby go spośród wszystkich sędziów tego sądu. Ponadto nie byłoby już możliwości wnoszenia odwołań od uchwał KRS zawierających wnioski o powołanie przez prezydenta wyłonionych kandydatów na sędziów SN.

Po złożeniu autopoprawki przez posła PiS Marka Asta tytuł projektu noweli został zmieniony na "Projekt ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych". Poprawka wykreśliła też z pierwotnej wersji projektu zapis dot. wyboru I prezesa SN przez prezydenta oraz zapis o kompetencji Izby Dyscyplinarnej SN ws. uchylania immunitetu sędziom.

Teraz nowela trafi do prezydenta. Nowe przepisy mają wejść w życie w terminie siedmiu dni od ich ogłoszenia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Będzie komisarz UE ds. obrony?

/ Pexels

  

Szef CSU i jednocześnie premier Bawarii Markus Soeder opowiedział się za powstaniem armii europejskiej oraz zasugerował utworzenie stanowiska komisarza UE ds. obrony. Może być to odczytane jako ukłon pod adresem prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

"Byłby to ważny sygnał, gdybyśmy w nadchodzących latach rzeczywiście utworzyli europejskie siły zbrojne. O naszym bezpieczeństwie możemy myśleć tylko w sposób ogólnoeuropejski"

- mówił Soeder w wywiadzie dla prawicowego dziennika z Duesseldorfu "Rheinische Post".

"Dlaczego europejska strategia obronna nie miałaby być kształtowana przez europejskiego komisarza ds. obrony? Nie powinniśmy się zadowalać półśrodkami, tylko dążyć do stworzenia samodzielnego europejskiego kontyngentu obronnego, brygady cybernetycznej i strategii obrony satelitarnej"

- postulował chadecki polityk.

Wypowiedź ta może być odczytana jako ukłon w stronę francuskiego prezydenta Macrona i próba przekonania go, by poparł kandydaturę partyjnego kolegi Soedera, Manfreda Webera, na stanowisko szefa Komisji Europejskiej. Weber jest czołowym kandydatem Europejskiej Partii Ludowej w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Macron nigdy nie ukrywał, że jest sceptyczny wobec koncepcji, zgodnie z którą czołowy kandydat zwycięskiej partii europejskiej ma obejmować funkcję szefa KE. Jego zdaniem nie będzie to miało demokratycznego uzasadnienia, dopóki nie wprowadzi się ogólnoeuropejskich list wyborczych. Soeder z kolei nie ukrywa, że wyjątkowo zależy mu na tym, by Weber został następcą Jean-Claude'a Junckera.

"To szansa dla Niemiec i także dla Bawarii. Mieliśmy już papieża, ale jeszcze nigdy szefa Komisji"

- żartował szef CSU, czyniąc jednocześnie wyraźną aluzję do różnicy zdań z Francją.

"Jestem zatroskany relacjami niemiecko-francuskimi. Podstawowa zasada, że UE funkcjonuje tylko wtedy, gdy Niemcy i Francja działają wspólnie, wydaje się być traktowana przez Paryż sceptycznie. Cieszyłbym się, gdybyśmy znów mieli ze sobą więcej wspólnego"

- podkreślił i wyraził nadzieję, że Macron jednak poprze Webera.

Markus Soeder znalazł też ciepłe słowa pod adresem mniejszych państw Unii, zabiegając o ich przychylność w nadchodzących po eurowyborach negocjacjach na temat najważniejszych urzędów w unijnych instytucjach.

"W UE nieraz brakuje szacunku dla mniejszych krajów członkowskich. My Niemcy nie powinniśmy wciąż pouczać mniejszych krajów, ale je przekonywać i rozumieć"

- powiedział.

Z sondażu przeprowadzonego w piątek na zlecenie telewizji publicznej ZDF wynika, że w wyścigu do Parlamentu Europejskiego prowadzi CDU/CSU (30 proc.). Na 19 proc. głosów mogą liczyć Zieloni, a socjaldemokratyczna SPD na 17 proc. Na Alternatywę dla Niemiec (AfD) chce głosować 12 proc. obywateli, a na Lewicę i liberalną FDP odpowiednio 7 proc. i 5 proc.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl