Korporacja czy aplikacja?

fot.Fotolia

  

W ostatnich kilku latach taksówkarzom przybyła konkurencja w postaci przewozów osobowych dostępnych poprzez aplikacje w smartfonach. Rynek ten ma uregulować nowa ustawa, która jest kompromisowym rozwiązaniem regulującym rynek przewozów.

Nowe przepisy wprowadzają m.in. zapis, iż wszyscy kierowcy pracujący dla takich korporacji jak Uber czy MyTaxi, którzy korzystają z aplikacji, muszą przedstawić wpis do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) lub Krajowego Rejestru Sądowego (KRS). Są też zobowiązani odprowadzać podatki i VAT zgodnie z polskim prawem. Ponadto po każdym przejeździe, korzystający zeń pasażer, będzie miał możliwość pobrania faktury.

Z punktu widzenia pasażera skazanego jeszcze do niedawna na korzystanie jedynie z usług korporacji taksówkowych (lub indywidualnych taksówkarzy) najważniejszy jest fakt, że obecnie, chcąc przejechać dany odcinek drogi, może skorzystać również z przejazdów dostępnych dzięki aplikacji w smartfonie. Z ostatniego badania firmy Quality Watch na zlecenie Fundacji Forum Konsumentów, dotyczącego przewozów osobowych w największych miastach w Polsce, wynika przy tym m.in., że to aplikacje są najszybszym sposobem zamawiania przejazdu. Pojazdy zamawiane w ten sposób najszybciej docierają do pasażera. W dodatku klientom z góry znana jest cena za przejazd i jest ona istotnie niższa niż w przypadku taksówek na telefon.

Ilona Grzywinska-Lartigue, dyr. Komunikacji w Europie Środkowo-Wschodniej w firmie Uber uważa, że setki tysięcy konsumentów w całej Polsce korzystają z takich rozwiązań jak Uber. Dla tych osób najważniejsza jest możliwość wyboru. Czasem chcą skorzystać z aplikacji, czasem z hulajnogi lub taksówki, innym razem z transportu publicznego. Monopol jednej opcji jest niekorzystny dla konsumenta.

Z punktu widzenia Ubera, udostępniającego pasażerom w Polsce swoją aplikację od czterech lat, projekt ustawy debatowany obecnie w komisjach sejmowych jest chyba najbardziej kompromisową propozycją rządu. Choć zawiera proinnowacyjne zapisy dotyczące aplikacji, umacnia równocześnie pozycję korporacji taksówkowych w stosunku do przewozu osób. Dla takich firm jak nasza jest to perspektywa ogromnej zmiany i wciąż dyskutujemy, jak wpłynie ona na nasz biznes – dodaje Grzywinska-Lartigue.

Tymczasem, jak wynika z danych Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej, to Uber płaci najwyższe podatki w Polsce ze wszystkich firm związanych z miejską mobilnością. Są to wyższe kwoty od tych, które płacą największe korporacje taksówkowe razem wzięte. W 2017 r. zysk netto Ubera raportowany w Polsce wyniósł 8,8 mln zł. Dla porównania w przypadku Ele Taxi czy Sawa Taxi było to odpowiednio ledwie 0,1 oraz 1,1 mln zł. Inne firmy zajmujące się transportem osób za pośrednictwem aplikacji wypadają jeszcze gorzej. W 2016 r. również Uber wykazał najwyższy zysk netto do opodatkowania w naszym kraju – ponad 3 mln zł.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło:

Wczytuję komentarze...

Odwołano pogotowie przeciwpowodziowe

/ malopolska.policja.gov.pl

  

- Wojewoda śląski odwołał dziś o godzinie 15:00 pogotowie przeciwpowodziowe w powiatach bielskim, cieszyńskim i żywieckim i w mieście Bielsku-Białej – poinformowała rzecznik wojewody Alina Kucharzewska. Obowiązywało ono od czwartku.

Wojewoda uzasadnił decyzję "zanikiem opadów deszczu oraz ciągłym obniżaniem się stanów wód na posterunkach wodowskazowych".

Na południu województwa o godz. 15:00 stan ostrzegawczy był przekroczony o 42 cm na Białej w Czechowicach-Dziedzicach (323 cm) i o 2 cm na Sole w Czańcu (322 cm).

W gminie Wilkowice nadal trwa opróżnianie zbiornika retencyjnego na potoku Wilkówka. Zarówno Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, jak i władze gminy twierdzą, że ma ona wiele wad. W czwartek po dużych opadach zbiornik całkowicie się napełnił i pojawiło się zagrożenie pęknięcia zapory. Wójt gminy Janusz Zemanek zarządził ewakuację ponad 80 mieszkańców z około 30 domów poniżej tamy. Część tych osób spędziła noc u rodzin. Niektóre pozostały jednak w domach.

W piątek, gdy deszcze ustały, strażacy, korzystając z wysokowydajnych pomp, zaczęli pomagać w opróżnianiu zbiornika. Wczesnym popołudniem tego dnia woda odpadła na tyle, że wystarczył już tylko odpływ grawitacyjny.

Wody Polskie poinformowały, że lustro wody opada o około 20 cm na dobę.

Zbyt szybkie opróżnianie zbiornika może być niekorzystne dla jego konstrukcji. Pracownicy Wód Polskich cały czas pracują na miejscu i prowadzą pomiary zapory czołowej

 – napisano w komunikacie.

Gmina poinformowała, że stan zapory na Wilkówce ciągle nie pozwala na odwołanie decyzji o ewakuacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl