Na pytanie, czy zawieszenie strajku nauczycieli można traktować w kategoriach porażki, Ryszard Czarnecki stwierdził, że władze ZNP „poniosły totalną klęskę”.

- To jest totalna klęska ZNP i osobiście Broniarza, który malował sobie na twarzy barwy wojenne od wielu miesięcy, po czym de facto podkulił ogon i skapitulował

- powiedział europoseł PiS.

Zdaniem Ryszarda Czarneckiego w praktyce stracił Związek Nauczycielstwa Polskiego i nauczyciele, których m.in. ten związek reprezentuje.

- Stracili wizerunkowo. Podwyżki, którą postulowali nie uzyskali. Wyszli na tych, którym nie wiadomo o co chodzi, bo się obrażają i nie przystępują do okrągłego stołu

- ocenił polityk.

- [Sławomir Broniarz-red.]  nastawił przeciwko nauczycielom sporą część społeczeństwa, a deklaracja o zawieszeniu strajku pokazuje po prostu, że Broniarz sam się zakiwał na śmierć

- dodał.

Na pytanie, czy kontynuacja zawieszonego dziś strajku we wrześniu może przynieść z punktu widzenia Sławomira Broniarza jakiś wymierny efekt, Ryszard Czarnecki wskazał, że strajk cieszył się początkowo poparciem, które potem gwałtownie spadło.

- Próba odgrzewania starych kotletów we wrześniu, to będzie farsa. Jest tak, że nie można dwa razy wchodzić do tej samej rzeki, zwłaszcza, że jest w tej chwili poczucie, że szkoła przegrała, że rząd negocjując bardzo mądrze, pokazując dobrą wolę, rozegrał to w sensie taktyczno-politycznym bardzo dobrze

- podkreślił Czarnecki.

Zdaniem byłego wiceszefa Parlamentu Europejskiego widoczna gołym okiem synchronizacja działań ZNP i totalnej opozycji bardzo zaszkodziła protestowi.

- To zaszkodziło bardzo. Stąd Broniarz w ostatnim czasie zaczął podkreślać, że nie ma żadnych związków ze Schetyną. Ale było już za późno. [Sławomir Broniarz-red.] to jest człowiek , który ma duże emocje polityczne. To są emocje bardzo niechętne obozowi niepodległościowemu i prawicy

- ocenił polityk PiS.

Europoseł podkreślił, że obecna postawa Sławomira Broniarza może wynikać z politycznego wyboru, którego dokonał przed laty.

- Jak ja się w 1981 roku zapisywałem do NZS-u, to pan Broniarz zapisał się do ZNP. To jest wybór pomiędzy dwoma drogami. To jest człowiek, który występował na manifestacjach KOD-u, który przychodził na różne partyjne konwentykle Platformy. Człowiek, który czuje się politykiem”

- wskazał, dodając, że aktywność Broniarza daje mu wsparcie opozycji, ale osłabia jego wiarygodność. – I myślę, że to przesądziło o jego klęsce, bo to jest klęska – podsumował Czarnecki.